W Stanach Zjednoczonych ceny jaj znacznie przewyższyły wzrost cen innych artykułów spożywczych, rosnąc o prawie 60 proc. w ciągu 12 miesięcy do grudnia w porównaniu z rokiem poprzednim. W Japonii ceny hurtowe osiągnęły rekordowy poziom.

W Nowej Zelandii, gdzie spożywa się więcej jaj na osobę niż w większości krajów, sytuacja uległa pogorszeniu także z powodu zmiany przepisów dotyczących hodowli. Rosnące koszty jaj spowodowały, że coraz więcej ludzi skłania się ku hodowli kury .

Trade Me, największa w Nowej Zelandii witryna z ogłoszeniami i aukcjami online, poinformowała CNN, że wyszukiwania kurczaków i sprzętu związanego z hodowlą wzrosły w styczniu o 190 proc. mdm. - Od początku stycznia mieliśmy ponad 65 tys. wyszukiwań kurczaków i innych przedmiotów związanych z kurczakami, takich jak karmniki, kurniki i jedzenie" - powiedziała CNN Millie Silvester, rzeczniczka firmy.

Czytaj więcej

Brytyjczykom kończą się jajka. Problemy będą także w święta

Rosnące zainteresowanie kupnem kurczaków skłoniło obrońców praw zwierząt do ostrzeżenia przed dokonywaniem zakupów pod wpływem impulsu. "Kurczaki żyją długo" - powiedziała Gabby Clezy, dyrektor generalny Towarzystwa Zapobiegania Okrucieństwu wobec Zwierząt (SPCA) w Nowej Zelandii. "Żyją od ośmiu do 10 lat, czasami nawet dłużej w zależności od rasy. Clezy ostrzega również, że kury nie produkują jaj przez całe życie, a znoszenie jaj zależy od wielu czynników, w tym ich wieku i lokalnego klimatu.

Niedobór jaj w Nowej Zelandii ma związek z długo oczekiwaną zmianą prawa hodowlanego, która weszła w życie 1 stycznia tego roku.

Prawo zabrania produkcji jaj od kurcząt trzymanych w klatkach, które nie zapewniają odpowiedniego dobrostanu kur, jak podaje SPCA. Prawo dopuszcza stosowanie klatek, które mieszczą jednorazowo do 60 kurczaków.

Czytaj więcej

Kurczaki karmione marihuaną są zdrowsze i ekologiczne