Przedwojenni socjaliści byli kimś innym niż bywalcy „Krytyki Politycznej". Byli patriotami wierzącymi w sens obrony swego państwa. Nie mając zaufania do Kościoła, nie podważali moralnych podstaw społeczeństwa. Bronili ludzi społecznie wykluczonych, a czasem takich, którzy nie mieścili się w ówczesnych schematach obyczajowych. Jako słabszych.
Nie wiem, czy byłbym w PPS, ale ciągnie mnie do ówczesnych kontestatorów. Jednak nie widzę ich twarzy, gdy obserwuję współczesnych bojowników o postęp. Tamci byli często skromni i przegrani. Dzisiejsi dominują i korzystają z tego coraz brutalniej.