Reklama

Historia: Pierwszy nadajnik Polskiego Radia

Polskie Radio w 1931 roku, uruchomiło stację nadawczą w Łazach koło Raszyna

Publikacja: 24.05.2011 03:01

Wprawdzie korzenie polskiej radiofonii sięgają początku 1925 roku, kiedy ze stolicy zaczęła nadawać stacja Polskiego Towarzystwa Radiotechnicznego, ale ostatecznie koncesję na rozpowszechnianie programów radiofonicznych przyznano Polskiemu Radiu.

Prawdopodobnie na decyzję o wydaniu pozwolenia właśnie temu nadawcy wpłynęły jego powiązania z pierwszą spółką akcyjną w niepodległej Polsce – zgrupowaniem elektryfikacyjnym Siła i Światło. Niedługo potem ze swojego pierwszego studia na ulicy Kredytowej w Warszawie Polskie Radio rozpoczęło nadawanie stałych programów. Wkrótce uruchomiono też rozgłośnie w innych miastach: Krakowie, Katowicach, Poznaniu, Wilnie, Lwowie, Toruniu i Baranowiczach.

W 1929 roku Polskie Radio otrzymało drugą koncesję – tym razem na 20 lat. Jeden z zapisów dokumentu mówił o konieczności wybudowania nadajnika o ogólnokrajowym zasięgu. W tym celu zaciągnięto długoterminową pożyczkę w Wielkiej Brytanii w wysokości 10 milionów złotych, którą przewidywano spłacić do końca 1942 roku. Za pożyczone pieniądze zbudowano budynek stacji o kubaturze 3800 metrów sześciennych oraz zakupiono urządzenia firmy Marconii.

Największe wrażenie budziła jednak konstrukcja zabudowy stacji. Składała się ona z dwóch stalowych masztów o wysokości 200 m i wadze 90 ton każdy oraz zawieszonej między nimi anteny o długości 280 m. Wówczas była to najwyżej umieszczona antena radiofoniczna w Europie.

Nadajnik raszyński miał także największą moc na naszym kontynencie – 120 kW.  Odbiorniki lampowe odbierały sygnał nawet w odległości 4000 km od nadajnika, nasze audycje docierały zatem nie tylko do wszystkich europejskich stolic, ale nawet do sowieckiego Czelabińska.

Reklama
Reklama

Ostatecznie budowę stacji w Raszynie zakończono w grudniu 1930 roku. A już w maju następnego roku odbyło się uroczyste otwarcie nowej stacji Polskiego Radia – Warszawa I.

 

Publicystyka
Grzegorz Braun idzie po władzę. Kongres KINGS pokazał, dlaczego skrajna prawica rośnie w siłę
Publicystyka
Marek A. Cichocki: Zapraszamy na europejski rollercoaster
Publicystyka
Estera Flieger: Emmanuel Macron w trybie kocura
Publicystyka
Marek A. Cichocki: Histeria końca wszystkiego
Publicystyka
Estera Flieger: Wagary od płynnej nowoczesności
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama