Bez przeciwdziałania temu do 2020 roku byłoby 2 miliony ludzi mniej zatrudnionych, a obecnie jest ich 18 milionów. Propozycja rządu idzie we właściwym kierunku, ale nawet jeśli zostanie wprowadzona, nie będzie w stanie skompensować negatywnego wpływu demografii. Skompensuje zaledwie 50 procent tego ubytku, stąd sytuacja gospodarcza będzie musiała się pogarszać.
Na temat pomysłów różnych ugrupowań:
FOR ocenia propozycje również innych partii w sprawie emerytur. Pomysł PSL oznaczałby, że nie będzie żadnych zmian w sprawie emerytur kobiet - gdyby zgodnie z postulatem ludowców potrącić ze stażu emerytalnego za trzy lata za dziecko. Jeżeli chodzi o SLD, również niewiele by się zmieniło – nie jest to więc to więc odpowiedź na problem, którego nie da się wyeliminować. To jest strategia Greka. Udawanie Greków.
Postawę PiS nazwał „strategią strusia”:
To znaczy, że w ogóle nic nie trzeba robić, obliczenia i perspektywy Polski się nie liczą.
Balcerowicz podkreślił, że reformy są niezbędne:
Powinniśmy inaczej działać niż mądry Polak po szkodzie. Wiemy, co stało się w krajach, które udawały Greka. Do kryzysu w Grecji przyczyniło się windowanie płacy minimalnej plus niski wiek emerytalny. W kryzys się wprowadzili sami, przez niszczycielskie partie polityczne, które przypominają trochę nasze partie opozycyjne.
Czyżby Leszek Balcerowicz już się pogodził z rządem i ministrem Rostowskim? Czyżby zmienił zdanie i dziś już uważa, że to opozycja, nie rząd, ponosi odpowiedzialność za sytuację w Polsce? Skąd ta wolta?