Lech Wałęsa, obok Tadeusza Mazowieckiego, uczył przybyłych do Polski Tunezyjczyków demokracji. Członek Rady Mędrców Unii Europejskiej podzielił się z nimi refleksją:
Często słyszymy: «demokracja, wolność», a tak naprawdę nie zdajemy sobie sprawy z treści tych określeń. Często byłem pytany, czy jest np. w Polsce demokracja, czy w jakimś innym kraju jest demokracja i trudno mi było tak powiedzieć, by to było jasne i czytelne. Dlatego wymyśliłem taki wzór na demokrację.
Według Wałęsy demokracja składa się z trzech równych elementów, „po 30 proc.”.
Pierwszy z nich to odpowiedź na pytanie, czy prawa pozwalają, by każdy mógł być wybrany. Drugi - czy ludzie korzystają z tych możliwości, zakładają partie polityczne, kandydują.
Trzecie 30 proc., według mojego wzoru, to grubość książeczki czekowej w skali masowej. 10 proc. (pozostaje) na rozkosz.
W ocenie byłego prezydenta pierwszy element jest w Polsce spełniony: prawo pozwala na demokrację, jednak z korzystaniem z możliwości, jakie daje demokracja, jest już gorzej:
W Polsce ok. 50 proc., a nawet trochę mniej, korzysta z tych swobód demokratycznych i wolnościowych”.
Z kolei „z grubej książeczki czekowej” może się cieszyć - jego zdaniem - nie więcej niż 5 proc. ludzi.
A więc w Polsce na dziś praktycznej demokracji jest prawie 50 proc. Tym wzorem możecie w każdym państwie zmierzyć na skróty demokrację.