Reklama

Michał Kolanko: Trzaskowski może zyskać dzięki opóźnieniu startu „Nowej Solidarności”

Rafał Trzaskowski nie miał większego wyboru i w obliczu drugiej awarii „Czajki” musiał zdecydować o przesunięciu inauguracji ruchu obywatelskiego „Nowa Solidarność”. Atmosfera startu w tej chwili byłaby zdecydowanie niekorzystna. A opozycja niedawno przekonała się, jak bolesne bywa - przy kwestii podwyżek - zderzenie z taką skrzywioną optyką. Jednak przesunięcie startu - wbrew pozorom - może być dla Trzaskowskiego korzystną opcją.
Michał Kolanko: Trzaskowski może zyskać dzięki opóźnieniu startu „Nowej Solidarności”

Foto: Fotorzepa/ Marian Zubrzycki

Po pierwsze, nie będzie dobrze funkcjonującego zaplecza obywatelskiego opozycji - a tym chyba ma być projekt prezydenta Warszawy - bez sprawnie działającej opozycji, a zwłaszcza tej największej partii opozycyjnej. A teraz siłą rzeczy uwaga skupi się na Platformie, co może być paradoksalnie dla niej korzystne. Borys Budka musi nie tylko przedstawić, ale i zacząć szybko wdrażać plan transformacji Platformy w partię, którą obiecywał w trakcie wewnętrznej kampanii. W piątek odbędzie się posiedzenie Zarządu, gdzie politycy PO mają rozmawiać m.in.o zmianach w statucie partii. Sam Trzaskowski wielokrotnie mówił, że przebudowa Platformy jest konieczna.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama