Internet obiegły informacje o przygotowywanym „krwawym piątku” w szkołach, a większość rodziców zapewne nie pośle swoich dzieci do placówek edukacyjnych. Obawa jest zasadna – w ostatnich dniach doszło do serii ataków. W środę w Ostrołęce 19-letni nożownik zranił dziewięć osób. W czwartek we wsi Leszczydół-Nowiny 15-letni uczeń zaatakował woźną nożem. Pomimo reanimacji kobieta zmarła. Natomiast w Sierpcu policjanci udaremnili kolejny atak, do którego szykował się 17-latek. W reakcji na to wydarzenie Sejm uchwalił ustawę pozwalającą na blokowanie nielegalnych treści w Internecie. Zwiększono również liczbę patroli policji.

Reklama
Reklama

Co jest powodem wzmożonej liczby ataków w szkołach?

Na początek warto zastanowić się, co jest powodem wzmożonej liczby ataków? Częściową odpowiedź przynosi analiza takich przypadków w ostatnich latach. W maju 2025 r. funkcjonariusze ABW zatrzymali 17-letniego mieszkańca woj. podkarpackiego, który przygotowywał zamach w celu wsparcia polityki tzw. Państwa Islamskiego, organizacji radykalnych dżihadystów. W kwietniu i czerwcu 2025 r. funkcjonariusze ABW zatrzymali z kolei trzech 19-latków z Olsztyna, którzy planowali przeprowadzenie zamachu terrorystycznego m.in. na jedną z lokalnych szkół. Raport ABW za lata 2024–2025 posiada wręcz cały rozdział poświęcony radykalizacji młodzieży. Kontrwywiad bada więc tę kwestię od kilku lat, zjawisko nie jest nowe i nasiliło się po wybuchu wojny na Ukrainie.

Czytaj więcej

Fala ataków w szkołach. ABW alarmowała już pół roku temu

I to jest moment, w którym warto zadać sobie pytanie, jaki może być cel kreowania agresywnych postaw wśród młodzieży w przestrzeni informacyjnej? Kto posiada metodologię pasującą do tego zjawiska i wdrażaną na poziomie instytucji państwowych?

W mechanizmie internetowego „krwawego piątku” można dostrzec dwa ważne elementy dawnych operacji sowieckich

W 2012 r. w swojej monografii rosyjski generał Aleksandr Władimirow zaprezentował koncepcję będącą w istocie rozwinięciem kilku dawnych operacji sowieckich służb specjalnych, takich jak operacja Bravo. Wykorzystano w niej nacisk migracyjny z Kuby przy współudziale tamtejszych służb do destabilizacji Stanów Zjednoczonych i uzyskania z ich strony koncesji politycznych. Władimirow w swoim opracowaniu uważał, że migracja to forma agresji obcych grup etnicznych, co w efekcie musi rodzić przeciążenie wrogiego aparatu bezpieczeństwa, wzrost nacjonalizmu, marginalizację demokracji liberalnej poprzez podważanie zaufania obywateli i powrót faszyzmu. Wątki te zostały „twórczo rozwinięte” przez państwo rosyjskie na granicy polsko–białoruskiej.

Słowa klucze w monografii Władimirowa to podważanie zaufania do wrogiego państwa i przeciążenie jego aparatu bezpieczeństwa. Niestety oba elementy można dostrzec w mechanizmie internetowego „krwawego piątku”. Radykalizacja młodzieży – nie ulega wątpliwości, że inspirowana – pcha rodziców do działania, czyli nieposyłania swoich pociech do szkół. Co się wydarzy, jeśli zostaną obwieszczone kolejne „krwawe daty”? System demokratyczny wymusi więcej patroli i środków bezpieczeństwa, co w efekcie wywoła efekt przeciążenia służb. Podobny skutek miał przynieść atak na infrastrukturę kolejową w ubiegłym roku, gdy Polska przesunęła Wojska Obrony Terytorialnej do nadzoru infrastruktury.

Jak się skutecznie bronić przed takimi rosyjskimi operacjami?

Ostatnie i najtrudniejsze pytanie powinno więc brzmieć: co z tym wszystkim zrobić? Tu odpowiedzi jest wiele: od szerokiej edukacji społecznej, po zwiększenie nakładów na służby. Jedna kwestia jest jednak być może najbardziej paląca. Rząd powołał Centrum Walki z Dezinformacją. Jednak tak naprawdę to dopiero początek walki naszego państwa z operacjami psychologicznymi. Konieczne jest rozwinięcie metodologii, uruchomienie kierunków studiów i wykształcenie specjalistów, którzy stworzą skuteczny aparat pojęciowy do tego, jak operować informacją jako bronią. Czasem tylko ryzyko eskalacji (informacyjnej) stanowi rękojmię skutecznej obrony. Nie są nią z pewnością kolejne platformy fakt-checkingowe.

Autor

Piotr Maciążek

Doradca strategiczny. Publicysta i współpracownik CyberDefence24. Rosyjski Instytut Studiów Strategicznych związany z Władimirem Putinem, umieścił Maciążka na liście 10 najbardziej rusofobicznych dziennikarzy w Polsce. W 2018 r. wydał książkę „Stawka większa niż gaz”