Rok
przełomu rzeczywiście stanie się rokiem przełomu, jeśli zapowiedzi się sprawdzą.
A te są bardzo ambitne. Niespełna 700 mld zł jako czek podpięty pod rządowe hasło „Inwestycje,
inwestycje, inwestycje” to dużo, ale pamiętajmy o tym, że gospodarka to nie beczka,
do której wrzuca się naręcza banknotów, ale skomplikowane procesy. Kierunki, cele
i konkretne projekty. W tym sensie jest ważne, że banki dysponują pieniędzmi
inwestycyjnymi, ale jeszcze ważniejsze, by w szybkim czasie uruchomić same inwestycje.