[b]Rz: Wielu piłkarzy po strzeleniu gola podnosi do góry koszulkę, aby pokazać na podkoszulku napisy, które demonstrują ich wiarę w Boga. FIFA wydała więc zalecenie, a Włosi wprowadzili przepis zakazujący manifestowania podczas meczu przekonań, także religijnych.[/b]
[b]Marek Citko:[/b] Jeżeli ktoś wyraża uczucia pozytywne i nikogo nie obraża, to dlaczego mu tego zakazywać? Spontaniczne zachowania dodają sportowi atrakcyjności. Dziwię się, że to komuś przeszkadza. Takie gesty są obecne w piłce nożnej od lat i nigdy nie przeszło mi przez myśl, że to jest jakiś problem.
[b]A może takie napisy obrażają czyjeś uczucia religijne?[/b]
Raczej nie, bo podciągnięcie koszulki trwa tylko kilka sekund. Każdy wiarę przeżywa na swój sposób i jeżeli ma potrzebę podziękować Bogu podczas meczu, to inni powinni to uszanować.
[b]Jeśli to tylko kilka sekund, to czy warto robić takie demonstracje?[/b]
Piłkarze po strzeleniu bramki podskakują, robią fikołki, padają na kolana, patrzą w niebo. Emocje mają to do siebie, że człowiek nie jest w stanie ich kontrolować. Fajna, pozytywna reakcja czy podziękowania dla trenera, rodziny, mamy są czasami jedyną okazją do przekazania uczuć.
[b]Piłkarze przed meczem robią znak krzyża, po golu dziękują Bogu, a pomiędzy tymi gestami kopią się i przeklinają...[/b]
Podczas gry towarzyszą nam zawsze emocje i pod ich wpływem czasem popełniamy błędy. Najważniejsze jest jednak, że po meczu potrafimy sobie podziękować i przeprosić za to, co było na boisku.