Argumenty internautów dotyczące wstrzymania ratyfikacji ACTA są uzasadnione. Są pewne dwuznaczności i musimy być w 100 proc. pewni, czy są bezpieczne dla polskich użytkowników internetu (…).
Będziemy w debacie spierać się nie raz, ale nie spadnie mi korona z głowy, gdy przyznam rację tym, którzy mówili, że doprowadzenie do podpisania ACTA nie było wystarczająco konsultowane.
I dlatego:
Podjąłem decyzję o zawieszeniu procesu ratyfikacji ACTA
Premier dodał, że potrzebna jest w tej sprawie społeczna debata, gdyż:
Potrzebne są nowe przepisy uwzględniające rzeczywistość, którą stworzył internet. Zdaję sobie sprawę, że ta debata musi także zrewidować tradycyjne pojęcie ochrony praw własności w sytuacji, kiedy internet wywrócił tę rzeczywistość do góry nogami. W historii bywały już takie momenty, że trzeba było rewidować uświęcone tradycją i prawem prawa własności, i dziś również musimy wspólnie z twórcami ustalić, że potrzebne są nowe przepisy.
Tusk zapowiedział na poniedziałek debatę na temat umowy ACTA, w której będą mogli uczestniczyć wszyscy:
Ta debata będzie debatą wspólną wszystkich zainteresowanych. Chcemy ją transmitować on-line i przez media. Traktujemy to jako początek głębszych i dużo poważniejszych konsultacji w szerszym zakresie.
Przypominamy poprzednie wystąpienia Donalda Tuska w sprawie ACTA:
24 stycznia (przed podpisaniem):
Ekstrawagancją byłoby, gdyby Polska tej umowy nie podpisała.
26 stycznia (w dniu podpisania):
Będę oczekiwał od ministrów szczegółowych wyjaśnień.
27 stycznia (po podpisaniu):
Jeśli rzeczywiście pojawią się uzasadnione obawy, że ACTA zagrozi wolności w internecie, to nie zostanie w ogóle przedstawiony do ratyfikacji.