Powrót sprawy Dawida Bratki do debaty publicznej wywołała marcowa premiera filmu „Król dopalaczy”, jednocześnie odsłaniając kłopotliwy dla polskich służb fakt – choć Bratko został prawomocnie skazany, nigdy nie trafił do więzienia. Według informacji, którymi dzieli się Onet, Bratko już od dawna nie przebywa pod znanymi w Polsce adresami, a sąd i organy ścigania podejrzewają, że wyjechał z kraju.
Czytaj więcej
We wtorek Sąd Okręgowy Warszawa-Praga skazał Jana S., zwanego "królem dopalaczy", na 12 lat więzienia i 225 tys. zł grzywny. Jan S. rozwinął najwię...
Biznes Dawida Bratki na dopalaczach i prawomocny wyrok
Bratko zbudował ogólnopolską sieć 127 sklepów z dopalaczami, korzystając z luk w przepisach, jeszcze zanim handel tymi substancjami został zakazany. Osiągał z tego tytułu wielomilionowe zyski.
W 2014 roku mężczyzna został zatrzymany w związku z zamówieniem chemikaliów do produkcji dopalaczy, jednak finalnie wyszedł po opłaceniu kaucji. Prokuratura zarzuciła mu sprowadzenie zagrożenia dla zdrowia i życia oraz zlecenie porwania kontrahenta. W 2019 roku sąd skazał go na 3,5 roku więzienia, a po apelacji w marcu 2023 roku zapadł prawomocny wyrok 4 lat i 10 miesięcy pozbawienia wolności. Bratko zniknął jednak jeszcze przed ogłoszeniem wyroku.
Czytaj więcej
Sąd Apelacyjny w Poznaniu uchylił wyrok uniewinniający Adama Z. i skierował sprawę dotyczącą śmierci Ewy Tylman do ponownego rozpoznania. Oznacza t...
Ślady ws. Dawida Bratki prowadzą za granicę, możliwy kierunek to Tanzania
Okoliczności poszukiwań Bratki budzą sporo wątpliwości. Jak ustalił Onet, formalnie poszukiwania prowadzi policja z Sosnowca, a już w grudniu 2023 roku pojawiły się informacje wskazujące na to, że mężczyzna wyjechał do innego państwa. Wystawiono za nim czerwoną notę Interpolu i Europejski Nakaz Aresztowania.
Przedstawiciele sądu, policji i prokuratury zapewniają, że działania zmierzające do zatrzymania trwają, choć nie ujawniają szczegółów. W nowym procesie dotyczącym handlu dopalaczami przez internet Bratko nie figuruje wśród oskarżonych, ale nadal jest wskazywany jako ważna postać w całej sprawie. Według informacji przekazanych Onetowi przez adwokata Tymoteusza Paprockiego, Bratko prawdopodobnie przebywa teraz w Tanzanii.