– To nie jest przypadkowy wzrost statystyczny, lecz wyraźna zmiana charakteru i struktury narodowościowej przestępczości zorganizowanej w Polsce. To sygnał, że rosyjskojęzyczne struktury przestępcze zakorzeniają się nad Wisłą. Co więcej, mówimy o środowisku, które stanowi już ponad 80 proc. wszystkich podejrzanych cudzoziemców w sprawach prowadzonych przez CBŚP – komentuje Tomasz Safjański, były oficer policji, profesor Akademii WSB w Dąbrowie Górniczej, wicedyrektor Centrum Badań nad Bezpieczeństwem Transgranicznym.

Już nie tylko gruzińskie gangi zwietrzyły okazję

O powrocie brutalnej przestępczości jak żywcem wyjętej z lat 90., której dopuszczają się obcokrajowcy ze Wschodu, głównie gruzińskie gangi, alarmowaliśmy już w „Rzeczpospolitej”. Dane CBŚP pokazują, że przybysze z innych krajów także zapuszczają w Polsce przestępcze macki.

Czytaj więcej

Brutalne gangi wróciły do Polski. „Wymiar aktów terroru”

Jakich nadużyć się dopuszczali? To cała gama poważnych przestępstw: od handlu narkotykami, przez przemyt czy produkcję papierosów, napady, rozboje, oszustwa czy przestępstwa akcyzowe. Popełniane były nie samodzielnie, lecz w ramach grup przestępczych, w tym zbrojnych związków, w których panuje ściśle określona hierarchia, podział ról oraz zysków. I których istotą jest życie z przestępstw.

Alarmujące dane o przestępczości zorganizowanej cudzoziemców

Tempo wzrostu oraz pojawiające się nowe narodowości brzmią alarmująco. – Niepokojący jest dynamiczny wzrost liczby podejrzanych o przestępczość zorganizowaną dotyczący Białorusinów i Ormian. W pierwszym przypadku mamy do czynienia niemal z czterokrotnym wzrostem, w drugim – ponad dwukrotnym. To nie są przypadkowe zmiany – mówi prof. Safjański.

Czytaj więcej

„Rzeczpospolita” ujawnia: prokurator od sprawy Nowaka odsunięty i z dyscyplinarką. Kulisy decyzji

Prof. Brunon Hołyst, kryminolog zaznacza: – Niedawno zorganizowane grupy złożone z cudzoziemców stanowiły ok. 2 proc. ogólnej przestępczości, obecnie ten odsetek wzrasta, a co więcej tworzą się gangi lepiej przygotowane do akcji przestępczych. W niedalekiej perspektywie mogą stanowić bardzo poważne zagrożenie – mówi kryminolog. Jednak zaznacza, że nie chodzi o skalę obecnych w Polsce cudzoziemców, lecz o to, kogo przyjmujemy i czy są to osoby z kryminalną kartoteką.

Pełen raport „Rzeczpospolitej”, ile cudzoziemskich grup przestępczych rozpracowują polscy śledczy i jakie narodowości najczęściej widnieją w policyjnych statystykach, pod tym linkiem

Czytaj więcej

„Wory w zakonie” i wschodnie gangi w Polsce. Lawinowy wzrost aktywności zagranicznych grup przestępczych