Jak przebiegł atak na salę koncertową pod Moskwą?
Crocus City Hall na obrzeżach Moskwy – 20 km od Kremla – miał właśnie zorganizować koncert grupy rockowej Picnic, gdy napastnicy wpadli do foyer tuż po godzinie 20:00 w piątkowy wieczór .
Na nagraniach widać, jak co najmniej cztery osoby w ubraniach typu wojskowego strzelają do przypadkowych osób, po czym wchodzą do samej sali koncertowej i otwierają tam ogień.
Kobieta, która przebywała na widowni, powiedziała, że wraz z innymi gośćmi pobiegła w stronę sceny, gdy tylko zorientowała się, że padły strzały. „Widziałam na widowni osobę z bronią, słychać było trzaski [strzałów], próbowałam przeczołgać się za głośnikiem” – powiedziała rosyjskiej telewizji.
Czytaj więcej
W rosyjskich gabinetach rodzi się karkołomna wersja: połączenie Ukrainy z budzącym największe przerażenie rodzajem terroryzmu - islamistycznym.
W pewnym momencie w hali widać ogień. Płomienie później objęły fasadę, a na dwóch najwyższych piętrach siedmiopiętrowego budynku pękły szklane ściany.
„Terroryści użyli łatwopalnej cieczy do podpalenia pomieszczeń sali koncertowej, w której przebywali widzowie, w tym ranni” – podał Komitet Śledczy Rosji. Sprowadzono helikoptery, które zrzuciły około 160 ton wody, ale opanowanie pożaru zajęło około 10 godzin.
Do czasu ucieczki podejrzanych – według niektórych relacji atak trwał około 20 minut – zginęło i zostało rannych setki osób. Wielu zginęło od ran postrzałowych, niektórzy w wyniku zatrucia dymem.
Sami członkowie zespołu Picnic nie odnieśli żadnych obrażeń.
Kim są ofiary ataku na Crocus City Hall?
Na to wydarzenie do kompleksu handlowo-koncertowego przybyło ponad 6000 Rosjan.
Liczba zabitych stale rośnie. Do sobotniego popołudnia potwierdzono śmierć co najmniej 133 osób. Z pierwszej oficjalnej listy ofiar wynikało, że najstarsza ofiara miała ponad 70 lat, a wśród zabitych było troje dzieci.
Oprócz zabitych co najmniej 60 osób jest w ciężkim stanie, a władze ostrzegają, że może być więcej ofiar.
Wielu zabitych i rannych pochodziło z Krasnogorska, Chimek i innych pobliskich miast na północno-zachodnich krańcach Moskwy.
Kim są napastnicy z Moskwy?
Sprawcom ataku udało się uciec z miejsca ataku. Rozpoczęła się obława.
Czytaj więcej
Dane wywiadowcze USA potwierdzają, że odpowiedzialność za atak na piątkowym koncercie pod Moskwą ponosi Państwo Islamskie. Ataku dokonał afgański o...
Rosyjski poseł Aleksander Chinsztein powiedział, że napastnicy uciekli białym samochodem Renault. Według niego policja próbowała zatrzymać pojazd w obwodzie briańskim, około 340 km od Moskwy, udało jej się aresztować dwie osoby, a pozostałym udało się uciec.
Około 14 godzin po pierwszych doniesieniach o strzelaninie Federalna Służba Bezpieczeństwa Rosji (FSB) ogłosiła, że aresztowano 11 osób, w tym cztery „bezpośrednio zaangażowane”. Ich tożsamość nie została ogłoszona. Ministerstwo spraw wewnętrznych Rosji stwierdziło, że są to obcokrajowcy.
Niepotwierdzone doniesienia mówią o obywatelach Tadżykistanu – w samochodzie podobno znaleziono paszporty tego kraju.
W późnych godzinach wieczornych przekazano, że napastnicy są przesłuchiwani przez rosyjskie służby. W sieci pojawiły się drastyczne nagrania, na których widać, że podejrzani byli torturowani.
Kto stał za atakiem pod Moskwą?
W piątkowym krótkim oświadczeniu ISIS oświadczyło, że stoi za atakiem. W sobotę opublikowała zdjęcie czterech napastników – wszyscy zamaskowani.
Władze rosyjskie nie skomentowały tego twierdzenia, które nadeszło dwa tygodnie po ostrzeżeniu Stanów Zjednoczonych o potencjalnym ataku wymierzonym w „duże zgromadzenia” w Moskwie. Rosyjscy urzędnicy skarżyli się, że amerykańskiemu wywiadowi brakowało konkretnych szczegółów.
A w zeszłym tygodniu prezydent Władimir Putin powiedział: „Ostatnie prowokacyjne oświadczenia kilku oficjalnych zachodnich struktur na temat możliwości ataków terrorystycznych w Rosji… przypominają jawny szantaż i zamiar zastraszenia i destabilizacji naszego społeczeństwa”.
Stany Zjednoczone wskazały na ISIS-Chorasan lub ISIS-K, odgałęzienie IS, które dąży do ustanowienia kalifatu muzułmańskiego w Afganistanie, Pakistanie, Turkmenistanie, Tadżykistanie, Uzbekistanie i Iranie.
Czytaj więcej
Trudno byłoby znaleźć Kremlowi lepszy pretekst do ogłoszenia kolejnej, wielkiej fali mobilizacji do walki z „wrogiem”, niż zamach do którego doszło...
„ISIS-K było skupione na Rosji przez ostatnie dwa lata” – „The New York Times” zacytował Colina Clarke’a, analityka ds. walki z terroryzmem mieszkającego w Nowym Jorku. „ISIS-K oskarża Kreml o posiadanie krwi muzułmańskiej na swoich rękach, powołując się na interwencje Moskwy w Afganistanie, Czeczenii i Syrii” – powiedział Clarke.
Władze rosyjskie nie skomentowały twierdzeń ISIS, a sam Putin powiedział, że napastnicy zostali złapani, gdy próbowali uciec na Ukrainę.
„Według wstępnych informacji strona ukraińska przygotowała dla nich okno na przekroczenie granicy” – powiedział Putin.
Ukraina szybko odrzuciła rosyjskie roszczenia jako „całkowicie nie do utrzymania i absurdalne”.