Piątkowy atak był najbardziej krwawym w Rosji od 20 lat. Uzbrojeni bandyci otworzyli ogień z broni automatycznej do osób bawiących się na koncertach w centrum handlowym Crocus niedaleko Moskwy.
Przyznała się do niego bojowa grupa islamistyczna Państwo Islamskie. Pojawiły się jednak informacje, że Rosja stara się powiązać atak z Ukrainą. Doradca prezydenta Ukrainy Mychajło Podolak zapewnił, że Kijów nie ma z tym nic wspólnego.
Służba bezpieczeństwa FSB podała, że „wszyscy czterej terroryści” zostali aresztowani w drodze do granicy z Ukrainą i że mieli kontakty na Ukrainie. Napisano, że są przewożeni do Moskwy.
„Teraz wiemy, w jakim kraju ci dranie planowali ukryć się przed pościgiem – na Ukrainie” – napisała w aplikacji Telegram rzeczniczka MSZ Maria Zacharowa.
Rosyjski poseł chce „godnej, jasnej i konkretnej” odpowiedzi
Rosyjski poseł Andriej Kartapołow powiedział, że jeśli w sprawę zaangażowana jest Ukraina, Rosja musi udzielić „godnej, jasnej i konkretnej” odpowiedzi na polu bitwy.
Komitet Śledczy Rosji poinformował, że liczba ofiar śmiertelnych w wyniku ataku wzrosła do co najmniej 115. Niektórzy zginęli od ran postrzałowych, a inni w wyniku ogromnego pożaru, który wybuchł na terenie kompleksu. Z doniesień wynika, że napastnicy podpalili benzynę z kanistrów, które nosili w plecakach.
Z doniesień wynika, że napastnicy podpalili benzynę z kanistrów, które nosili w plecakach.
Ludzie uciekali w panice. Baza, serwis informacyjny mający dobre kontakty z rosyjskimi służbami bezpieczeństwa i organami ścigania, podał, że 28 ciał znaleziono w toalecie, a 14 na klatce schodowej. „Wiele matek obejmowało swoje dzieci” – napisał serwis.
Szef FSB Aleksander Bortnikow poinformował prezydenta Władimira Putina, że wśród zatrzymanych było „czterech terrorystów” i że służby pracują nad zidentyfikowaniem ich wspólników.
Rosyjski poseł Aleksander Chinsztein powiedział, że napastnicy uciekli pojazdem Renault, który w piątek wieczorem zauważyła policja w obwodzie briańskim, około 340 km na południowy zachód od Moskwy. Dwóch zostało aresztowanych po pościgu samochodowym, a dwóch innych uciekło do lasu. Oni również zostali później zatrzymani.
Dodał, że w samochodzie znaleziono pistolet, magazynek do karabinu szturmowego i paszporty z Tadżykistanu. Tadżykistan to głównie muzułmańskie państwo w Azji Środkowej, które kiedyś było częścią Związku Radzieckiego.
Filmy nakręcone na miejscu pokazują, jak ludzie zajmują miejsca w sali koncertowej, a następnie biegną do wyjść, gdy ponad krzykami słychać powtarzające się strzały. Na innym filmie widać mężczyzn strzelających do grup ludzi. Niektóre ofiary leżą bez ruchu w kałużach krwi.
W sobotę w Moskwie utworzyły się długie kolejki do oddania krwi. Służby medyczne podały, że rannych zostało ponad 120 osób.
„Oczekuje się, że liczba ofiar śmiertelnych wzrośnie” – oznajmił w Telegramie Komitet Śledczy, który zajmuje się poważnymi przestępstwami w Rosji.
Władze Moskwy zapewnią wsparcie rodzinom ofiar
Władze miejskie i regionalne Moskwy oświadczyły, że zapewnią wsparcie finansowe rodzinom ofiar i rannych, a także opłacą pogrzeby.
Do ataku przyznało się Państwo Islamskie, grupa bojowników, która niegdyś próbowała przejąć kontrolę nad obszarami Iraku i Syrii/ Państwo Islamskie oświadczyło, że jego bojownicy zaatakowali obrzeża Moskwy, „zabijając i raniąc setki osób oraz powodując ogromne zniszczenia w tym miejscu, zanim ci bezpiecznie wycofali się do swoich baz”. W oświadczeniu nie podano żadnych dalszych szczegółów.
Stany Zjednoczone dysponują danymi wywiadowczymi potwierdzającymi twierdzenia Państwa Islamskiego o odpowiedzialności za strzelaninę. Anonimowy amerykański urzędnik powiedział, że Waszyngton ostrzegał Moskwę o możliwości ataku.
Czytaj więcej
Nikt nie wziął na siebie odpowiedzialności za atak w sali koncertowej Crocus City Hall pod Moskwą. W strzelaninie zginęło co najmniej 40 osób, pona...
Atak na Crocus, około 20 km (12 mil) od Kremla, miał miejsce dwa tygodnie po ostrzeżeniu ambasady USA w Rosji, że „ekstremiści” mają bliskie plany ataku w Moskwie.
Na kilka godzin przed ostrzeżeniem ambasady FSB oświadczyła, że udaremniła atak na moskiewską synagogę przeprowadzony przez oddział Państwa Islamskiego w Afganistanie, znany jako ISIS-Khorasan lub ISIS-K.
Putin wpłynął na przebieg wojny domowej w Syrii interweniując w 2015 roku, wspierając prezydenta Bashara al-Assada przeciwko opozycji i Państwu Islamskiemu.
Rosja zaostrzyła środki bezpieczeństwa na lotniskach, węzłach transportowych i w całej stolicy – rozległym obszarze miejskim liczącym ponad 21 milionów mieszkańców. W całym kraju odwołano wszystkie masowe wydarzenia publiczne.