Nikita Uwarow, Denis Michajlenko i Bogdan Andriejew z Kańska, miasta w syberyjskim regionie Krasnojarsk, zostali aresztowani w czerwcu 2020 roku za rozwieszenie na lokalnym biurze FSB politycznych ulotek, które zawierały hasła takie jak "FSB jest głównym terrorystą" i poparcie dla Azata Miftakhova, anarchisty, który został skazany na sześć lat więzienia. W momencie zatrzymania wszyscy trzej podejrzani mieli po 14 lat.

W czwartek Wschodni Sąd Wojskowy w Krasnojarsku uznał nastolatków za winnych "odbycia szkolenia w celu prowadzenia działalności terrorystycznej".

Uwarow został skazany na pięć lat kolonii karnej, a Michajlenko i Andriejew usłyszeli kary trzech i czterech lat w zawieszeniu. 

Po aresztowaniu FSB przeszukała telefony nastolatków, gdzie znaleziono filmy, na których widać, jak przygotowują materiały pirotechniczne i rzekomo rzucają koktajlami Mołotowa w ścianę, a także plan wysadzenia wirtualnego budynku FSB, który zbudowali w grze Minecraft.

Michajlenko i Andriejew przyznali się do winy i zostali umieszczeni w areszcie domowym. Uwarow zaprzeczył swojej winie i został umieszczony w areszcie śledczym, gdzie, jak twierdzi, był poddawany psychicznym i fizycznym naciskom, aby przyznał się do winy.

Członkowie rodzin nastolatków, byli nauczyciele i prawnicy opisali ich jako "normalnych" i "jak inne dzieci". - Zawsze wiedziałem, gdzie on jest, nawet kiedy robili te bomby. To był mały, dziecięcy wybryk, dziecięca bomba" - mówiła w zeszłym roku matka Michajlenki.

- Miałem chęć uczenia się czegoś nowego, lubiłem dowiadywać się czegoś o fizyce, chemii, biologii, o różnych znanych naukowcach; oglądałem też programy naukowe i edukacyjne - powiedział Uwarow w czwartkowym wystąpieniu przed sądem. 

- Nie jestem terrorystą, nie jestem winny - mówił. - Chciałbym tylko skończyć studia, zdobyć wykształcenie i wyjechać gdzieś daleko stąd, gdzieś, gdzie nie będę denerwował nikogo ze służb specjalnych - dodał.