Na pięć krajów: Chiny, Indie, Kenię, Sri Lankę i Wietnam przypada 82 proc. światowego eksportu herbaty, ale duże ograniczenia w przemieszczaniu się zakłóciły najważniejszy okres zrywania liści, opóźniły niektóre dostawy o miesiąc i wywołały skok cen — pisze Reuter. Mniej zbieraczek i niższe od normalnych temperatury w kwietniu wpłyną na mniejszą produkcję w Chinach w tym roku, z kolei w Indiach i Sri Lance doszło do problemów z siłą roboczą i z pogodą.

Produkcja w Indiach zmaleje w 2020 r. o 9 proc. czyli o 120 mln kilogramów, bo nakaz siedzenia w domu zmusił początkowo do zawieszenia zrywania listków na początku najcenniejszych herbacianych żniw, tzw. first flush następnie na plantacje skierowano połowę kobiet do zrywania — wyjaśnił przewodniczący indyjskiej Rady Herbaty, Prabhat Bezboruah. Międzynarodowy Komitet Herbaty (ITC) szacuje, że eksport Indii zmaleje w tym roku o 7 proc.; w marcu był mniejszy o 34 proc., a ze Sri Lanki prawie o połowę — podał resort handlu w Delhi i brokerzy. Na Sri Lance zbiory liści herbaty zmalały o niemal jedną czwartą z powodu wczesnej suszy, a wirus szkodzi teraz eksportowi — powiedział przewodniczący Rady Herbaty Sri Lanki, Jayampathy Molligoda.

Plantatorzy mieli z kolei trudności ze zbiorem na wzgórz Darjeelingu pierwszych liści (first flush), uważanych na świecie za najdroższą herbatę, bo władze Indii poleciły 1,3 mln ludzi pozostanie w domu do 3 maja, aby niewydolny system publicznej służby zdrowia nie załamał się z powodu liczby zakażonych wirusem. Drugie zbiory zmaleją o ponad 10 proc., a kolejne nie pokryją strat poniesionych na początku kampanii — stwierdził Kaushik Basu z Darjeeling Tea Association. W Indiach pierwsze zbiory zaczynają się zwykle w marcu, drugie w maju.

Brak środków transportu i ograniczenia w podróżach opóźniły transport do miejsc aukcji i do portów — powiedziała przewodnicząca Zrzeszenia Plantatorów Herbaty w Assam (ATPA), Nazrana Ahmed. — Jest bardzo mało ciężarówek i potrzeba tygodnia zamiast 3 dni na transport herbaty do Kalkuty na wschodzie kraju z północno-wschodniego stanu Assam — dodała. Te problemy zmniejszyły dostawy i zwiększyły ceny liści herbaty z ostatniej kampanii do poziomu segmentu premium. Na niedawnej aukcji w Kalkucie kupujący płacili o jedną trzecią więcej w porównaniu z poprzednią aukcją herbaty z Assam — powiedział Kalyan Sundaram, sekretarz Zrzeszenia Maklerów Herbaty z Kalkuty (CTTA).

Znacznie lepsza sytuacja była w Kenii, największym eksporterze na świecie: od marca doszło do minimalnych zakłóceń w zbiórce liści i według ITC tegoroczna produkcja może wzrosnąć o 15 proc. Produkcja w Wietnamie też nie ulegnie specjalnym zakłóceniom, ale ten kraj mniej liczy się na rynku.

Importerzy zaczęli już odczuwać wpływ malejących dostaw z południowej Azji. — Dostawy z Indii opóźniły się średnio o miesiąc, mieliśmy też opóźnienia z innych krajów, zwłaszcza ze Sri Lanki, a ceny importowanych liści skoczyły o 30 proc. — podał duży rosyjski dystrybutor herbaty, Orimi.

Turcja, największy na świecie konsument herbaty na statystycznego mieszkańca, jest zwykle samowystarczalna pod względem zbiorów, ale też wystąpiły w tym kraju niedobory zbieraczek. Miejscowi plantatorzy zatrudniali zwykle sezonowo kobiety z Gruzji i Azerbejdżanu, ale w tym roku musieli korzystać z miejscowych, bez wprawy, co też zmniejszy podaż.

Do zakłócenia dostaw doszło w czasie, gdy światowy popyt na żywność i napoje zwiększył się z powodu przymusowego pozostawania ludzi w domu. Herbata, drugi najpopularniejszy napój na świecie po zwykłej wodzie, zyskał atrakcyjność z powodu małej zawartości kofeiny i innych zalet dla zdrowia. — Popyt na herbatę zwiększył się, w Rosji uważa się, że herbata z cytryną większa odporność organizmu — powiedział Ramaz Czanturija z organizacji Rusteacoffee.

Przedstawiciele branży herbacianej i ITC nie spodziewają się, by ta zwyżkowa tendencja utrzymała się dłużej, bo główne kraje eksportujące dostarczyły w 2019 r. herbatę „z górką", choć w krótszym okresu dojdzie do zakłócenia równowagi podaży i popytu. — W ostatnich latach ceny herbaty były zaniżone, obecne zakłócenia w dostawach mogą im znacznie pomóc — stwierdziła Nazrana Ahmed z ATPA.