Reklama

200 mln na pączki. Każdy w Polsce zje co najmniej po dwa

Tłusty Czwartek ma w Polsce zaprzysięgłych zwolenników, którzy będą objadać się tego dnia pączkami i zjedzą ich znacznie więcej niż statystyczne 2-3, jakie przypadają na osobę.

Publikacja: 26.02.2025 13:51

Ile powinien w tym roku kosztować pączek

Ile powinien w tym roku kosztować pączek

Foto: Adobe Stock

BNP Paribas podaje, że w dyskoncie najprostszy pączek może kosztować 1 zł, a w piekarni przynajmniej 5 zł za sztukę. Produkty rzemieślnicze mogą kosztować już co najmniej kilkanaście złotych. – Mimo rosnących kosztów większość z nas z pewnością skusi się na choćby jednego pączka – wyjaśnia bank BNP Paribas. Firma HREIT szacuje, że tradycyjny pączek powinien obecnie kosztować 5,17 zł. Polacy zaś wydadzą na nie – tylko w jeden dzień – ok. 200 mln zł.

Czytaj więcej

Jajecznica będzie daniem luksusowym. Jajka coraz droższe, zaczyna ich brakować

Pączki coraz droższe

Szacunki HREIT wskazują, że ceny pączków rok do roku wzrosły ponad 3 proc., ale kosztują też prawie dwie trzecie więcej niż w 2020 r. Mimo to w Tłusty Czwartek, według branżowych szacunków, Polacy zjedzą ich ok. 100 mln sztuk.

– Zakładając, że statystyka nie kłamie, to zostawimy u cukierników bardzo pokaźną sumę pieniędzy. Ile dokładnie? Sprawa wcale nie jest taka oczywista. Zarówno ceny, jak i jakość, sprzedawanych w Polsce pączków prezentują bardzo szerokie spektrum możliwości – mówi Bartosz Turek, główny analityk HREIT.

Zauważa, że w hipermarketach i dyskontach spożywczych znajdziemy nawet pączki, których cena to zaledwie kilkadziesiąt groszy. Na drugim biegunie znajdą się za to pączki sprzedawane przez uznane marki czy propozycje firmowane przez celebrytów. Tu ceny bywają kosmiczne: jak 30 zł za sztukę. A na pewno nie zawsze cena podąża krok w krok za jakością.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Masło na Wielkanoc będzie jeszcze droższe. Nawet 12 złotych

Jak wspomnieliśmy, za jednego takiego pączka powinniśmy zapłacić przeciętnie około 5,17 złotych – wynika z szacunków HREIT. Uwzględnione w tym są nie tylko ceny półproduktów (mąki, cukru, mleka, smalcu, drożdży czy różanej konfitury), ale też koszty pracy, energia i marża, z której cukiernik oprócz zysku musi opłacić lokal, utrzymać sprzęt itp. – Wzrost ceny jest więc skromny na tle tego, z czym mierzyliśmy się w ostatnich latach. Dość przypomnieć, że w latach 2021-2024 pączek zdrożał o około 63 proc. – mówi Bartosz Turek.

Pączek za 30 zł

Także BNP Paribas zauważa, że choć ceny niektórych składników ciasta pączkowego w zeszłym roku znacząco wzrosły, sytuacja w wielu kategoriach produktowych jest relatywnie stabilniejsza niż w latach poprzednich. Wskazuje, że mąka, według danych resortu rolnictwa w styczniu podrożała o 4 proc. w ujęciu rocznym.

Weronika Szymańska-Wrzos z BNP Paribas zauważa, że jaja podrożały – w zależności od klasy i systemu chowu – średnio od 2 do 5 proc. – Jednak liderem wzrostów było masło, za które przetwórcy w styczniu płacili o prawie 40 proc. więcej niż przed rokiem – dodaje. Jednocześnie zauważa, że o kilka procent potaniał olej rzepakowy, który może być alternatywą dla smalcu przy smażeniu pączków.

Przemysł spożywczy
Starbucks zamyka kolejne kawiarnie w centrach miast. Koniec epoki
Przemysł spożywczy
Wojna celna Pekinu. Są już cła na wieprzowinę i mleko, na celowniku wołowina
Przemysł spożywczy
Eksport żywności z UE bije rekordy. Powodem głównie wzrost cen
Przemysł spożywczy
Wigilia znów droższa. Mniej karpia, więcej dań gotowych. Plus wizyta na jarmarku
Przemysł spożywczy
Jim Beam zamyka główną destylarnię. Amerykański bourbon w tarapatach
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama