W latach 2011–2013 Najwyższa Izba Kontroli skontrolowała ponad 4 tys. samorządów oraz podmiotów od nich zależnych (np. spółki komunalne) oraz przez nie nadzorowanych (np. szpitale). Badano wykonywanie ustawowych zadań, wykorzystanie środków UE, gospodarowanie majątkiem.Wnioski zaprezentowała na wczorajszej konferencji „Dobre praktyki w jednostkach samorządu terytorialnego".
– Część problemów samorządów ma charakter systemowy – mówi Krzysztof Kwiatkowski, prezes NIK. – Mam nadzieję, że formułowane przez NIK wnioski i postulaty dotyczące doprecyzowania rozwiązań prawnych przyczyną się do poprawy funkcjonowania samorządu – dodaje prezes Kwiatkowski.
– W trakcie prowadzonych kontroli ustaliliśmy, że nieprecyzyjne definicje (m.in. właściciela nieruchomości), terminy składania sprawozdań rocznych o stanie gospodarki odpadami w gminie czy obowiązki (składania niepotrzebnych, powtórnych deklaracji w sprawie opłat za odpady) znacznie utrudniają gminom wdrażanie nowego systemu gospodarki odpadami – mówi Bogdan Skwarka, dyrektor Departamentu Administracji Publicznej NIK. – Po ich zaprezentowaniu posłom powstał projekt nowelizacji, który usuwa większość zgłoszonych przez NIK wad legislacyjnych ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach.
3712 skarg na funkcjonowanie samorządów wpłynęło do NIK w latach 2011–2013
W ocenie NIK samorządom najbardziej przeszkadza w wykonywaniu zadań przeregulowanie. Tak jest chociażby w sferze pomocy społecznej.
– Dla samorządów ważniejsze są normy prawne, a nie racjonalna polityka społeczna – mówi Jacek Szczerbiński, dyrektor Departamentu Pracy, Spraw Społecznych i Rodziny NIK. – Wniosek może być tylko jeden: ustawa powinna definiować zadania, które samorząd ma wykonywać, natomiast sposób, w tym organizacja i finansowanie, powinien być określany przez gminy czy powiaty – konkluduje dyrektor Szczerbiński.
NIK zwróciła także uwagę na pułapki w absorpcji środków unijnych, zwłaszcza gdy jedyną miarą sukcesu jest liczba zrealizowanych projektów.
– Nie ma żadnych statystycznych dowodów potwierdzających tezę, że ilość wydanych środków z UE prowadzi do dynamizacji rozwoju – mówi prof. Grzegorz Gorzelak, dyrektor Europejskiego Centrum Studiów Regionalnych i Lokalnych. – Przeciwnie, powstający za pieniądze z Unii E uropejskiej majątek może stać się dla gmin obciążeniem. Doskonałym przykładem jest tzw. syndrom gminnego aquaparku – przekonuje prof. Grzelak.
Jak zatem mądrze korzystać z unijnej pomocy?
– Konieczne są dobre strategie, rzetelna sprawozdawczość i systematyczne badanie, czy program osiąga zamierzone cele i efekty.