Przewodniczący PKW poinformował w środę w Polsat News, że Komisja zbierze się w poniedziałek i może wówczas przygotować dla ministra finansów wyjaśnienia będące odpowiedzią na jego pismo.
- Jest to w tej chwili przedmiotem oceny przez PKW. Zbierzemy się w poniedziałek. Mam nadzieję, że podejmiemy w tym zakresie jakieś rozstrzygnięcie – powiedział Marciniak. - Mam nadzieję, że dojdziemy do konsensusu, a przynajmniej kompromisu i nie będzie to zgniły kompromis – dodał.
Przypomnijmy że 30 grudnia PKW podjęła uchwałę o przyjęciu sprawozdania finansowego komitetu wyborczego PiS z wyborów parlamentarnych z 2023 r. W tej samej uchwale podkreślono, że jest ona wynikiem orzeczenia, które musi pochodzić od organu będącego sądem w rozumieniu konstytucji i Kodeksu wyborczego. Orzeczenie dotyczące sprawozdania PiS wydała Izba Kontroli i Spraw Publicznych, której status budzi wątpliwości co do tego, czy jest ona sądem ustanowionym ustawą. PKW odnotowała ten fakt, ale zaznaczyła, że nie przesądza, czy Izba ta jest sądem, ani o skuteczności jej orzeczenia. Minister finansów jako organ zobowiązany do wykonania uchwały PKW i wypłaty subwencji zwrócił się do PKW o wykładnię tej – jak stwierdził - wewnętrznie sprzecznej, warunkowej uchwały. Natomiast Sylwester Marciniak 9 stycznia poprosił ministra Domańskiego o wskazanie podstawy prawnej jego wniosku o wykładnię uchwały PKW. W odpowiedzi z 15 stycznia minister finansów wskazał przepisy konstytucji RP, Kodeksu wyborczego i innych ustaw, które „świadczą o tym, że obowiązek wyjaśniania wątpliwości dotyczących rozstrzygnięć władzy publicznej jest oczywistą częścią naszego porządku prawnego oraz działań administracji publicznej, w tym także PKW”.
Czytaj więcej
Państwowa Komisja Wyborcza KW zajęła się w czwartek pytaniem ministra finansów Andrzeja Domańskiego o to, jak ma on wykonać uchwałę PKW ws. wypłaty...
Sylwester Marciniak: niepotrzebny ping-pong wymiany pism w sprawie pieniędzy dla PiS
Merytorycznej odpowiedzi minister Domański jeszcze nie otrzymał, ale tydzień temu PKW zdecydowała, że jej udzieli. Do tego czasu PKW uzgodni jej ostateczną treść na podstawie dwóch wariantów, które mieli do dziś przygotować członkowie Komisji.
Zapytany, co powinien zrobić minister finansów po otrzymaniu ewentualnych wyjaśnień, przewodniczący PKW powiedział: - Tutaj proste rozwiązanie: powinien wypłacić. Nie powinien się toczyć ping-pong wymiany pism, dlatego, że przepisy Kodeksu wyborczego są jednoznaczne: po orzeczeniu Sądu Najwyższego, po uwzględnieniu skargi danego komitetu czy partii, PKW przyjmuje sprawozdanie. I tak się działo w ciągu ostatnich 10 lat wielokrotnie. Po raz pierwszy mamy do czynienia z takim zastopowaniem wykonania uchwały PKW. Być może gdyby nie chodziło o tę partię (PiS – red.), to nie byłoby żadnych wątpliwości – stwierdził Marciniak.
W ocenie szefa PKW, minister finansów powinien mieć na względzie interesy Polaków i Polski i wypłacić pieniądze „jak najwcześniej, żeby nie było zagrożenia, że będzie to przedmiotem ewentualnie setek, czy tysięcy protestów wyborczych”. Zaznaczył, że Komisja otrzymuje już pisma, z których wynika, że jeśli uchwała PKW nie będzie wykonana, może to stanowić podstawę zarzutów protestów wyborczych.
Czytaj więcej
Obowiązek wyjaśnienia wątpliwości dotyczących rozstrzygnięć władzy publicznej jest immanentną i oczywistą częścią naszego porządku prawnego oraz dz...
Maciej Berek: wypowiedzi sędziego Marciniaka nie będą wyznacznikiem co jest, a co nie jest legalne
Jak zauważył w czwartek w Polsat News Maciej Berek, przewodniczący Komitetu Stałego Rady Ministrów, minister Domański skierował swoje pismo nie do przewodniczącego PKW, lecz do Państwowej Komisji Wyborczej, dziewięcioosobowego organu kolegialnego.
- Wypowiedzi przewodniczącego PKW nie będą wyznacznikiem co jest, a co nie jest legalne. O tym, czy te środki mają być wypłacone decydują dwa elementy: orzeczenie Sądu Najwyższego i uchwała Państwowej Komisji Wyborczej, a nie opinia przewodniczącego PKW – skomentował wypowiedzi Marciniaka.
- Niech te dwa elementy prawne się ziszczą i nie mam żadnych wątpliwości, że minister finansów będzie postępował zgodnie z prawem – dodał Berek. - Z całym szacunkiem dla przewodniczącego Marciniaka, ale to jest sprawa Państwowej Komisji Wyborczej i czekamy - powiedział.
Jak podkreślił, kluczową sprawą jest rozpoznanie skargi komitetu wyborczego przez Sąd Najwyższy. - To nie chodzi o moją ocenę, ale poważnych nazwisk, prawników. Skarga komitetu wyborczego PiS nie została rozpatrzona przez SN ukształtowany zgodnie z przepisami - zaznaczył minister.
Czytaj więcej
Przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej odpowiedział ministrowi finansów, który domaga się dokonania wykładni głośnej uchwały w sprawie dotacji...