We wtorek Trybunał Konstytucyjny zbadał kolejny wniosek prezydenta złożony w okresie, gdy mandaty poselskie byłych szefów CBA zostały wygaszone przez marszałka Sejmu Szymona Hołownię, czego jednak nie uznawali zarówno sami zainteresowani, jak i głowa państwa. Andrzej Duda zaskarżał do TK wiele przyjętych w tym czasie ustaw. Tym razem chodziło o nowelizację prawa pocztowego, która miała pozwolić wypłacić Poczcie Polskiej środki na bieżące świadczenie usług przed uzyskaniem zgody KE na udzielenie pomocy publicznej.
Ustawa uchwalona bez Kamińskiego i Wąsika niekonstytucyjna
Skarga dotyczyła całości ustawy, a właściwie trybu jej uchwalenia. Zdaniem prezydenta niedopuszczenie dwóch posłów do głosowania (a dopuszczenie Moniki Pawłowskiej, która objęła mandat po Mariuszu Kamińskim) naruszało zasadę legalizmu z art. 7 ustawy zasadniczej, a także zasadę sprawowania władzy przez naród za pośrednictwem swoich przedstawicieli.
TK uznał, że ustawa jest niekonstytucyjna, gdyż jej uchwalenie odbyło się z rażącym naruszeniem prawa.
Czytaj więcej
Prokurator generalny Adam Bodnar przekazał w poniedziałek przewodniczącej Parlamentu Europejskiego Robercie Metsoli wnioski o wyrażenie zgody na po...
– Przeprowadzona w sprawie przez Trybunał analiza doprowadziła do uznania, że omówione działania marszałka Sejmu podjęte zostały z rażącym naruszeniem prawa, a tym samym pozostawały w oczywistej sprzeczności z ustanowioną w art. 7 zasadą legalizmu. Doprowadziły w konsekwencji do wadliwego ukształtowania składu Sejmu, który uchwalił weryfikowaną ustawę i w konsekwencji uczyniło ją niezgodną z art. 7 konstytucji – mówił sędzia TK Bogdan Święczkowski, prezentując ustne motywy orzeczenia.
Trybunał podkreślił, że niekonstytucyjność ustawy nie wynika z faktu, że nie została uchwalona przez wszystkich 460 posłów (bo głosowało ich 442), ale z tego, że na skutek arbitralnych czynności marszałka Sejmu, niemających oparcia w obowiązującym porządku prawnym, dwóch posłów nie zostało dopuszczonych do procedowania.
Czytaj więcej
Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego uchyliła postanowienie Izby Pracy oddalające odwołanie byłego ministra w rządzie P...
Spór o mandaty Kamińskiego i Wąsika
Sędzia sprawozdawca przypomniał także tło sprawy – nieprawomocny wyrok skazujący (na karę pozbawienia wolności oraz zakaz sprawowania określonych stanowisk) z marca 2015 r., ułaskawienie obu byłych posłów przez prezydenta w listopadzie 2015 r., następnie umorzenie postępowania przez sąd odwoławczy. Od tego rozstrzygnięcia oskarżyciele posiłkowi wnieśli jednak kasację do SN. 2 czerwca 2023 r. TK wydał wyrok rozstrzygający „spór kompetencyjny” między prezydentem a SN na korzyść głowy państwa, wskazując, że prawo łaski jest wyłączną kompetencją prezydencką i nie podlega kontroli sądowej. Mimo to kilka dni później Sąd Najwyższy uchylił wyrok umarzający postępowanie, przekazując sprawę ponownie do Sądu Okręgowego w Warszawie. Ten 20 grudnia 2023 r. podtrzymał wyrok skazujący. W związku z tym wyrokiem marszałek Sejmu wydał postanowienie o wygaśnięciu mandatów obu posłów.
Ci odwołali się do Sądu Najwyższego. Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych (której obecna większość rządząca nie uznaje, powołując się na wyroki TSUE i ETPC) uchyliła oba postanowienia. Jednak w sprawie Mariusza Kamińskiego orzekła także Izba Pracy (o czym już sędzia sprawozdawca nie wspomniał), która podtrzymała decyzję marszałka Sejmu. Szymon Hołownia kazał więc opublikować w Monitorze Polskim tylko postanowienie o wygaśnięciu mandatu Kamińskiego i rozpoczął procedurę obsadzenia wakatu. Następnie obu byłym posłom zablokowano ich karty, przez co nie mogli głosować ani wejść do budynku Sejmu.
Czytaj więcej
Trybunał Konstytucyjny orzekł, że ustawa uchwalona przez Sejm bez obecności Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika jako posłów, jest niezgodna z kon...
Szymon Hołownia i stanowisko Sądu Najwyższego
– Marszałek Sejmu zobowiązany był do uznania stanowiska SN, nawet jeśli na wcześniejszym etapie postępowania uznał, że aktualizowały się przesłanki zobowiązujące go do wydania postanowień stwierdzających wygaśnięcie mandatu – wyjaśniał Bogdan Święczkowski.
– Czynności marszałka Sejmu ignorujące postanowienia SN doprowadziły do utrwalenia stanu naruszenia zasady legalizmu, co przełożyło się na wadliwość trybu ustawodawczego – podsumował.
W składzie orzekającym TK znajdował się Jarosław Wyrembak, przez obecną władzę uznawany za „dublera”. Można się więc spodziewać, że wyrok nie będzie respektowany.
Sygnatura akt: K14/24