Sąd Apelacyjny w Warszawie kilka dni temu rozpoznał zażalenie na wydane we wrześniu ubiegłego roku postanowienie, które umożliwiło przymusowe doprowadzenie Zbigniewa Ziobry na kilkugodzinne przesłuchanie przed komisją śledczą ds. Pegasusa. Jak informuje RMF FM, sąd uznał, że były minister sprawiedliwości nie stawił się bez usprawiedliwienia na wszystkich ośmiu wyznaczonych terminach przesłuchań. W konsekwencji, po roku od wydania zaskarżonego postanowienia, sąd odwoławczy stwierdził, że decyzja ta „zapadła przedwcześnie i przez to niezasadnie”.

Rozgłośnia podaje, że decyzja sądu otwiera Zbigniewowi Ziobrze możliwość ubiegania się o odszkodowanie i zadośćuczynienie za bezprawne naruszenie wolności. Były minister sprawiedliwości może również dochodzić rekompensaty za naruszenie dóbr osobistych, bowiem jego zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie były szeroko komentowane i relacjonowane przez media.

Decyzja sądu jest prawomocna.

Czytaj więcej

Donald Tusk o aferze Pegasusa: Oddali w ręce Izraela dziesiątki tysięcy danych Polaków

Ziobro może ubiegać się o odszkodowanie. To niejedyny sukces byłego ministra

Rozgłośnia zwraca uwagę, że nie jest to jedyny sukces Zbigniewa Ziobry w ostatnich tygodniach. We wrześniu Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzję w sprawie unieważnienia paszportu byłego szefa MS. Sędzia Małgorzata Jarecka w komunikacie opublikowanym na stronie WSA przekazała, że w uzasadnieniu ustnym sąd podzielił kluczowy zarzut skargi dotyczący nieprawidłowego doręczenia zawiadomienia o wszczęciu postępowania. Wojewoda mazowiecki wysłał zawiadomienie o wszczęciu postępowania na adres zameldowania Ziobry, mimo że wiedział, że nie przebywa on pod tym adresem.

Czytaj więcej

Partie Zbigniewa Ziobry wykreślone przez sąd. Politolog: Zrobili błąd, chcąc być PiS bis

Unieważnienie paszportu w grudniu zeszłego roku nastąpiło na wniosek Prokuratury Krajowej w związku z prowadzonym postępowaniem karnym przeciwko Zbigniewowi Ziobrze.

Prokuratura zarzuca Ziobrze m.in. kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą i wykorzystywanie swojego stanowiska do działań o charakterze przestępczym. Według prokuratury, gdy był on szefem MS, miał popełnić łącznie 26 przestępstw, m.in. wydawać swoim podwładnym polecenia łamania prawa, by zapewnić wybranym podmiotom dotacje z Funduszu Sprawiedliwości, ingerować w przygotowanie ofert konkursowych i dopuszczać do przyznawania środków nieuprawnionym podmiotom.