Dziennik, powołując się na przedstawicieli władz zaznajomionych z sytuacją, twierdzi, że amerykańska armia przygotowuje się do operacji, wzmacniając obronę powietrzną, w tym sprowadzając z Teksasu systemy Patriot. W ramach przygotowań do ewentualnej eskalacji, żołnierze zostali również wycofani z baz, w których byli szczególnie narażeni na atak. Z kolei siły USA na Bliskim Wschodzie uzupełniają zapasy amunicji, a bombowce i myśliwce przygotowują się do przeprowadzenia uderzeń. W przyszłym miesiącu do zgrupowania około 20 okrętów wojennych operujących obecnie w regionie ma dołączyć kolejna grupa uderzeniowa wraz z lotniskowcem oraz ekspedycyjna jednostka piechoty morskiej.
„WSJ” podał również, że Izrael przygotował już plany i wyznaczył cele na wypadek nowego ataku. Premier Beniamin Netanjahu nieustannie naciska na wznowienie uderzeń, licząc na osłabienie potencjału Iranu i – w ostatecznym rozrachunku – obalenie tamtejszego reżimu.
Czytaj więcej
Trzecia grupa uderzeniowa lotniskowca oraz dodatkowe okręty wojenne ma wysłać na Bliski Wschód Pentagon - poinformował dziennik „Wall Street Journa...
„WSJ”: Trump skłania się ku szeroko zakrojonemu atakowi na Iran po wyborach
Jak pisze gazeta, osoby znające tok myślenia prezydenta USA Donalda Trumpa twierdzą, że choć nie podjął on jeszcze ostatecznej decyzji, skłania się ku przeprowadzeniu zakrojonego na szeroką skalę ataku po wyborach. Celem takiej operacji mogłaby być irańska infrastruktura oraz obiekty związane z programem nuklearnym. Alternatywnym rozwiązaniem byłaby próba zawarcia porozumienia. Wysiłki dyplomatyczne podejmowane przez pośredników z regionu trwają, jednak jak dotąd nie przyniosły żadnych rezultatów.
Biały Dom stwierdził, że nie będzie komentował „wrażliwych planów wojskowych, które mogą, ale nie muszą istnieć”. Jak zaznaczył, „Prezydent Trump bierze pod uwagę wszystkie możliwości, aby zapewnić, że Iran nigdy nie wejdzie w posiadanie broni nuklearnej”.
Czytaj więcej
Doradcy Donalda Trumpa ostrzegli prezydenta USA, że wojna z Iranem może potrwać dłużej niż jego kadencja - poinformował „Wall Street Journal”. Mimo...
Analitycy: kolejne ataki raczej nie skłonią Iranu do kapitulacji
„Wall Street Journal” zwraca uwagę, że powrót do nalotów oznaczałby odejście od strategii presji gospodarczej. Sankcje i blokada morska pogorszyły sytuację i tak już pogrążonej w kryzysie irańskiej gospodarki.
Jednocześnie wielu analityków uważa, że kolejne ataki raczej nie skłonią Iranu do kapitulacji. W najbardziej intensywnej fazie konfliktu Iran przetrwał ponad 20 tys. uderzeń ze strony USA i Izraela. Mimo to nie zaprzestał ataków na statki w Zatoce Perskiej oraz na amerykańskie wojska i okręty. – Uważam, że jednym z największych błędów, jakie wciąż popełniają Izrael i Stany Zjednoczone, jest założenie, że kolejna seria uderzeń na Iran – w tym ataki na infrastrukturę krytyczną czy eliminacja wysokich rangą urzędników – mogłaby doprowadzić do upadku reżimu – ocenił dla „WSJ” Danny Citrinowicz, były pracownik izraelskiego wywiadu wojskowego.
Jego zdaniem, dalsze bombardowania mogą jedynie skłonić władze w Teheranie do jeszcze większej determinacji w rozwijaniu programów rakietowych i nuklearnych. Stany Zjednoczone i Izrael zniszczyły znaczną część irańskiego programu nuklearnego podczas krótkiego konfliktu w czerwcu 2025 r.
Według Setha Jonesa, analityka ds. obronności i bezpieczeństwa z Center for Strategic and International Studies, Trump mógłby wykorzystać kolejną serię uderzeń, by ogłosić zwycięstwo, a następnie ograniczyć zaangażowanie USA w konflikt. – Nie sądzę, aby cokolwiek mogło trwale zahamować irański program jądrowy – stwierdził Jones.
Iran ostrzegł, że na każdy atak odpowie dotkliwymi uderzeniami w cele gospodarcze i cywilne w całym regionie. Po tym, gdy USA i Izrael zaatakowały w lutym Iran, ten odpowiedział uderzeniami m.in. na amerykańskie bazy, infrastrukturę energetyczną i lotniska w państwach Zatoki Perskiej. Jak zauważył „WSJ”, mimo szkód wyrządzonych przez USA i Izrael, Iran wciąż dysponuje arsenałem liczącym od setek do tysięcy rakiet, a okres względnego spokoju w działaniach zbrojnych wykorzystał na wzmocnienie obrony i przygotowanie nowych planów odwetu. Gazeta dodała, że przedstawiciele władz Izraela są zaniepokojeni tempem, w jakim Iran odbudowuje swój potencjał.