We wtorek w Sądzie Okręgowym w Warszawie odbyła się pierwsza jawna rozprawa w procesie cywilnym wytoczonym Onetowi przez prezydenta Karola Nawrockiego. Podczas posiedzenia przesłuchano m.in. Nataszę Geldon, dawną współpracowniczkę Karola Nawrockiego z ochrony Grand Hotelu. Świadek wystąpiła pod pełnym nazwiskiem i złożyła pod rygorem odpowiedzialności karnej zeznania, w których podtrzymała relację przedstawioną wcześniej na łamach Onetu. Zeznała między innymi o nocnej zmianie, podczas której, według jej słów, powód miał przyprowadzić do hotelu kobietę i zaproponować recepcjonistce dodatkowe zarobki związane z doprowadzaniem kobiet dla gości.

Karol Nawrocki kontra Onet. Mirosław Oczkoś o zeznaniach w sprawie Grand Hotelu

W środę o sprawę procesu i zeznania Geldon w programie „Rzecz o polityce” pytany był dr Mirosław Oczkoś, ekspert ds. wizerunku i marketingu politycznego z SGH. Gość Jacka Nizinkiewicza ocenił, że prezydent Karol Nawrocki może stracić na procesie, jaki wytoczył portalowi Onet.pl. – Słyszałem taką wersję, że skoro (Karolowi Nawrockiemu – przyp. red.) w kampanii wyborczej nie zaszkodziły różne rzeczy, to teraz mu też nie zaszkodzą. To tak nie działa. W kampanii w pewnym momencie był już syndrom oblężonej twierdzy (...). Po drugie polityka zużywa i Karol Nawrocki nie jest tutaj jakimś wyjątkiem. Musi podejmować decyzje, bądź ich nie podejmować i to wszystko ma konsekwencje – mówił ekspert. 

Czytaj więcej

Proces Nawrocki vs. Onet. Koleżanka z Hotelu Grand: to był dla mnie szok

Oczkoś zwrócił również uwagę, że dopiero we wtorek po raz pierwszy ujawnione zostały zeznania. – To nie jest proces o to, czy pan Karol był, czy nie był alfonsem, tylko czy rzetelności dopełnili dziennikarze, pisząc ten tekst. Jeżeli były zarzuty, że (dziennikarze – red.) nie mają świadków, że to jest wymyślone, to wszystko wczoraj legło w gruzach. Bo pojawiła się pani, która pod własnym imieniem, nazwiskiem i wizerunkiem potwierdziła to, co było w artykule – stwierdził rozmówca Jacka Nizinkiewicza. 

Artykuł Onetu o Grand Hotelu i pozew Nawrockiego

Jak pisaliśmy na łamach rp.pl, sprawa ma swój początek w okresie kampanii prezydenckiej z wiosny ubiegłego roku. Po pojawiających się jesienią 2024 r. doniesieniach, 26 maja 2025 r., na kilka dni przed drugą turą wyborów, portal Onet opublikował materiał zatytułowany „Karol Nawrocki i tajemnice Grand Hotelu”.

Autorzy publikacji – dziennikarze Andrzej Stankiewicz oraz Jacek Harłukowicz – opisali w nim swoją wersję wydarzeń z okresu pracy Karola Nawrockiego w sopockim Grand Hotelu w latach 2006–2007. Z przytoczonych przez nich relacji dawnych współpracowników powoda wynikało, że obecny prezydent miał wiedzieć o procederze sprowadzania prostytutek dla gości obiektu lub w nim uczestniczyć. Powód kategorycznie zaprzeczył tym doniesieniom, nazywając tekst zbiorem kłamstw i atakiem politycznym.

Czytaj więcej

Karol Nawrocki kontra Onet. Pierwsza jawna rozprawa

Mimo publikacji w trakcie trwania kampanii, sztab kandydata zdecydował się nie korzystać z trybu wyborczego, który zakłada rozpatrzenie sprawy w ciągu 24 godzin. Zamiast tego wybrano tradycyjną ścieżkę sądową. Prawnicy Karola Nawrockiego argumentowali wówczas, że sąd mógłby nie uznać artykułu prasowego za klasyczny materiał wyborczy.

27 maja 2025 r. do warszawskiego sądu wpłynął pozew cywilny o ochronę dóbr osobistych skierowany przeciwko spółce Ringier Axel Springer Polska, wydawcy Onetu. Równolegle Karol Nawrocki skierował przeciwko autorom tekstu prywatny akt oskarżenia o zniesławienie z artykułu 212 Kodeksu karnego.