Jak podkreślają eksperci serwisu, sztuczna inteligencja coraz śmielej włącza się w poszukiwanie nieruchomości. Z ankiety Otodomu wynika, że prawie połowa respondentów korzystała w ostatnim roku z takich narzędzi jak ChatGPT czy Google AI.
Czytaj więcej
Chcemy, żeby nasi pośrednicy koncentrowali się na tym, co jest istotą biznesu, a więc na obsłudze klienta, a nie na biurokracji i powtarzalnych czy...
Mieszkanie nie takie jak w ogłoszeniu
– Choć duże modele językowe ułatwiają zbieranie i analizowanie informacji, dla poszukujących mieszkania najważniejsza jest wiarygodność ofert – zaznaczają autorzy badania.
64 proc. ankietowanym, którzy niedawno oglądali nieruchomość, przynajmniej raz pokazano inne niż na zdjęciach w ogłoszeniu mieszkanie. Klienci chcą tymczasem większej transparentności. Aż 72 proc. respondentów oczekuje, że serwisy nieruchomości będą wyraźnie oznaczać treści wygenerowane lub istotnie zmienione przez AI.
– Sztuczna inteligencja zmienia sposób poszukiwania nieruchomości, ale nie zmienia podstawowej potrzeby kupujących i najemców, czyli dostępu do rzetelnych informacji. Na rynku mieszkaniowym, gdzie decyzje wiążą się z dużymi zobowiązaniami finansowymi, zaufanie ma szczególne znaczenie – podkreśla Paweł Jarząbek, menedżer ds. badań i analiz rynku w portalu Otodom. – Innowacje są wartością zawsze wtedy, gdy wzmacniają wiarygodność informacji.
Czytaj więcej
- AI nie zastępuje zawodów. AI zastępuje konkretne kompetencje, które do tej pory były wykonywane przez ludzi – mówi Łukasz Kruszewski, dyrektor ma...
Wirtualny spacer i widoki 3D
Z narzędzi AI dostępnych poza serwisami nieruchomości regularnie korzysta niemal 34 proc. ankietowanych, a okazjonalnie kolejne 14 proc. Niemal 7 proc. rozważało sięgnięcie po takie narzędzia, 13 proc. nie wie, które są dostępne, a 32 proc. nigdy z nich nie korzystało.
Sztuczna inteligencja pojawia się też w samych serwisach ogłoszeniowych. Spośród 506 respondentów niemal 63 proc. zauważyło lub wykorzystało przynajmniej jedną funkcję opartą na AI. Najczęściej wskazywano wirtualne spacery, widoki 3D i opisy nieruchomości generowane przez AI (po 21,5 proc.), a następnie automatyczne szacunki cen (18 proc.). Ponad jedna trzecia badanych (37 proc.) nie zauważyła żadnej z wymienionych funkcji.
Co powinno być w ogłoszeniu nieruchomości
Wśród 306 osób, które niedawno oglądały nieruchomość, 64 proc. przynajmniej raz zobaczyło lokal wyraźnie gorszy lub inny niż na zdjęciach. Aż 112 respondentów z taką sytuacją spotkało się wielokrotnie.
– Granica akceptacji przebiega tam, gdzie modyfikacje mogą wprowadzać w błąd – podkreślają eksperci Otodomu. – Spośród 405 odpowiadających 73 proc. uznało za mylącą lub niedopuszczalną co najmniej jedną zmianę zdjęć przy użyciu AI. Najwięcej zastrzeżeń budziło zmienianie proporcji pomieszczeń lub kątów obiektywu, by mieszkanie wydawało się większe (41 proc.), usuwanie widocznych wad konstrukcyjnych, zacieków i pęknięć (40 proc.) oraz wymazywanie linii energetycznych, nieatrakcyjnych widoków z okna czy ukrywanie uciążliwego sąsiedztwa (37 proc.).
Czytaj więcej:
Seria obniżek stóp procentowych nie wywołała wielkiej fali popytu na mieszkania. Ceny w ryzach trzyma też bardzo duża podaż. To dobry czas na znale...
Pro
Wirtualny home staging za wprowadzający w błąd uznało blisko 32 proc. respondentów, a poprawę oświetlenia, jasności lub koloru nieba – 22 proc. Dla 27 proc. żadna z wymienionych zmian nie jest problemem, jeśli mogą obejrzeć nieruchomość osobiście.
Wirtualny home staging akceptuje 15 proc. odpowiadających, wideo tworzone lub edytowane przez AI – 13 proc., a zdjęcia ulepszane przez AI ponad 9 proc. Jednocześnie 41 proc. ankietowanych deklaruje, że żadne z wymienionych zastosowań sztucznej inteligencji nie budzi ich zaufania ani poczucia komfortu.
AI? W opisie zdjęcia
Ankietowani są bardziej otwarci na AI w tekstach niż w materiałach wizualnych. 26 proc. osób akceptuje przygotowane przez model językowy opisy dzielnicy, okolicy oraz opisy nieruchomości.
Respondenci chcą wiedzieć, kiedy mają do czynienia z treściami generowanymi lub istotnie zmienionymi przez AI. Takie oznaczenia popiera 72 proc. spośród 364 odpowiadających. Ponad połowa (56 proc.) oczekuje ich zawsze przy zdjęciach, tekstach i wideo. Pozostali wskazują oznaczanie wyłącznie zdjęć (8 proc.), tekstów (4 proc.) albo wideo (4 proc.).
Komu zaufaliby ankietowani, gdyby agent nieruchomości i narzędzie AI podały różne wyceny tego samego lokalu? Blisko 30 proc. spośród 341 osób bardziej zaufałoby agentowi, ok. 13 proc. potraktowałoby oba szacunki jednakowo, a 25 proc. nie zaufałoby żadnemu i przeprowadziło własne rozeznanie.
Równocześnie najbardziej pożądaną pomocą asystenta AI byłyby powiadomienia o nowych ofertach zgodnych z kryteriami użytkownika (30 proc. z 355 osób). Po 26 proc. wskazało porównywanie nieruchomości i analizę danych o okolicy, w tym o szkołach, transporcie i bezpieczeństwie. Niemal 22 proc. chciałoby wyjaśnień dokumentów, umów i terminów prawnych, a prawie 19 proc. – szacowania kosztów remontu.
Czytaj więcej
Ekologia, inteligentne rozwiązania, a nawet AI. Nowoczesność wchodzi do mieszkań i do biur.
– Ankietowani widzą w AI narzędzie, które przejrzy za nich oferty, zestawi dane i przetłumaczy język umów, czyli zaoszczędzi czas na żmudnej części szukania. Nie chcą za to oddawać algorytmowi rozmowy z drugą stroną i samej decyzji o wyborze wymarzonego M – mówi Paweł Jarząbek. – Dla platform to jasna wskazówka, że sztuczna inteligencja ma porządkować informacje i pomagać je zrozumieć, a nie zastępować człowieka tam, gdzie liczy się zaufanie – podkreśla.
Ankietę „AI w wyszukiwaniu nieruchomości” przeprowadzono wśród użytkowników portalu Otodom. Na pierwsze pytanie odpowiedziały 1753 osoby, na kolejne od 341 do 506.