Lśniące błękitne niebo, ośnieżone góry, krystalicznie czyste jeziora – panorama rozciągająca się z położonej na wysokości 2100 metrów alpejskiej przełęczy San Gottardo nie mogłaby być bardziej idylliczna. Kto jednak przyjrzy się uważniej, dostrzeże nieco na uboczu niepozorną stalową bramę pośrodku skalnego masywu. Za bramą kryje się niegdyś największy tajny kompleks bunkrów w Szwajcarii: „Sasso San Gottardo”.

Wybudowany w granicie podczas II wojny światowej kompleks zajmuje powierzchnię ponad 8 000 metrów kwadratowych i obejmuje tunele o łącznej długości około 2,4 kilometra. Tam, gdzie niegdyś szwajcarscy żołnierze ćwiczyli w bladym świetle neonów działania na wypadek zagrożenia, dziś zwiedzający mogą zanurzyć się w czasach zimnej wojny.

Szwajcaria: 15 tysięcy fortyfikacji w Alpach, 370 tys. prywatnych i publicznych schronów

Chociaż od ostatniej wojny na terenie Szwajcarii minęło dokładnie 179 lat, a kraj jest neutralny i otoczony przez państwa członkowskie NATO, alpejska republika nie szczędzi wysiłków, by zapewnić swoim obywatelom ochronę w razie zagrożenia.

Czytaj więcej

Powstaje pierwszy polski schron klasy S-1. Wytrzyma falę uderzeniową do 10 ton na m²

Do początku lat 90. XX wieku w szwajcarskich górach powstało ok. 15 000 mniejszych i większych obiektów fortyfikacyjnych. Masyw alpejski jest więc dosłownie podziurawiony jak szwajcarski ser. Obecnie tylko ułamek tych obiektów pozostaje w użyciu. Większe znaczenie mają obecnie schrony obrony cywilnej i schrony przeciwatomowe, które znajdują się przede wszystkim na terenach mieszkalnych, na nizinach.

Na terytorium Szwajcarii znajduje się około 370 000 prywatnych i publicznych schronów. Biorąc pod uwagę liczbę ludności wynoszącą około 9 milionów osób, Szwajcaria jest teoretycznie w stanie zapewnić całej populacji miejsce w schronach obrony cywilnej. Ponadto każdy, kto dziś buduje dom mieszkalny, ma obowiązek wyposażyć go w schron lub, alternatywnie, przekazać opłatę zastępczą gminie, aby sfinansować miejsce w dużym obiekcie publicznym.

Jak Szwajcaria zareagowała na wybuch wojny Rosji z Ukrainą?

W odpowiedzi na rosyjską agresję na Ukrainę w 2022 r. Szwajcaria utworzyła Sekretariat Stanu ds. Polityki Bezpieczeństwa i niedawno opublikowała nową strategię bezpieczeństwa. Co ciekawe: na pierwszym miejscu tej strategii – jeszcze przed siłą militarną – znajduje się odporność, czyli zdolność państwa i jego ludności do radzenia sobie z kryzysami i powrotu do normalności po ich zakończeniu.

– W czasach wojen hybrydowych toczonych nie tylko przy użyciu broni, ale także w internecie – na przykład poprzez fałszywe wiadomości w mediach społecznościowych – wysoka odporność społeczeństwa jest ważniejsza niż kiedykolwiek – mówi Markus Mäder, szwajcarski sekretarz stanu ds. polityki bezpieczeństwa, który został zaproszony na Warsaw Security Forum 2026.

Czytaj więcej

USA uruchamiają program Forteca. Amerykańskie bazy mają być gotowe na kryzys

Podczas panelu Mäder rozmawiał m.in. z estońskim ministrem spraw wewnętrznych Igorem Taro oraz belgijskim ministrem obrony Theo Frankenem na temat manipulacji informacjami i ingerencji ze strony podmiotów zagranicznych. Jednym z wniosków panelu było stwierdzenie, że im większa polaryzacja w społeczeństwie, tym bardziej ludność jest podatna na kampanie dezinformacyjne.

Podzielone społeczeństwa łatwiej ulegają dezinformacji 

Według niezależnego instytutu badawczego „Varieties of Democracy” Polska zajmuje trzecie miejsce na świecie pod względem polaryzacji społeczeństwa, zaraz po Mjanmie i Turcji. Z kolei Szwajcaria, wraz z takimi krajami jak Norwegia czy Luksemburg, a także Oman i Urugwaj, należy do krajów o najmniejszym stopniu polaryzacji.

Co zatem robi Szwajcaria, aby wzmocnić spójność społeczną – biorąc pod uwagę, że kraj składa się z czterech regionów językowych, a około 41 proc. mieszkańców wywodzi się ze społeczności imigrantów? Kluczowe znaczenie mają cztery specyficzne cechy Szwajcarii: system służby wojskowej i cywilnej, zasada konkordancji w rządzie, silny federalizm oraz demokracja bezpośrednia.

Czytaj więcej

„Nic nie mówiące komunikaty”. Gen. Roman Polko ostro o alertach RCB

Gdy obywatele mają poczucie aktywnego udziału w procesie politycznym, wzrasta również zaufanie do instytucji. To z kolei zwiększa ogólny poziom zadowolenia, a tym samym spójność społeczną.

W Szwajcarii cztery razy w roku odbywają się głosowania, w ramach których obywatele otrzymują pocztą do domu kopertę. Znajdują się w niej wszystkie projekty ustaw na szczeblu federalnym, kantonalnym i gminnym. Dotyczą one na przykład dodatkowych świadczeń emerytalnych, przedłużonego urlopu ojcowskiego, a czasem nawet kredytu na szkołę w dzielnicy.

Zasada konkordancji gwarantuje, że wszystkie partie są reprezentowane w rządzie proporcjonalnie do ich siły w parlamencie. Z kolei szwajcarski federalizm, obejmujący 26 autonomicznych kantonów i ponad 2000 gmin, sprawia, że konflikty ulegają rozproszeniu, a debaty krajowe rzadziej sprowadzają się do uproszczonego schematu „my kontra oni”.

Służba wojskowa jest w Szwajcarii ponad podziałami 

Ponieważ neutralna Szwajcaria nie należy ani do UE, ani do NATO, jest konstytucyjnie zobowiązana do samodzielnej obrony swojego terytorium. To przede wszystkim zadanie armii milicyjnej, którą można szybko zmobilizować i która obecnie liczy prawie 150 000 członków.

Dzięki powszechnemu obowiązkowi służby wojskowej dla mężczyzn w armii milicyjnej młodzi ludzie pochodzący z różnych warstw społecznych, regionów językowych i o różnym poziomie wykształcenia intensywnie współpracują ze sobą przez dłuższy czas. Sprzyja to wzajemnemu zrozumieniu i spójności ponad podziałami społecznymi.

Na ile ten szwajcarski model da się zastosować w Polsce, pozostaje kwestią otwartą. Z pewnością może on jednak służyć jako inspiracja – zwłaszcza że Polska, ze względu na swoje położenie geograficzne w pobliżu konfliktu na Ukrainie oraz jako wschodnia flanka NATO, jest nieustannie narażona na rosyjskie kampanie dezinformacyjne.

Szwajcaria chce się uczyć od Polski obrony przed dronami

Podczas forum w Warszawie Markus Mäder spotkał się z Pawłem Zalewskim, sekretarzem stanu w polskim Ministerstwie Obrony Narodowej. Celem było rozpoczęcie dyskusji, w jakim stopniu Szwajcaria i Polska mogą wspierać się w kwestiach polityki bezpieczeństwa.

Jako przykład walki z zagranicznymi kampaniami dezinformacyjnymi przywołano szwajcarskie uniwersytety, instytucje badawcze i media, które angażują się w przeciwdziałanie atakom w sieci. Z kolei jeśli chodzi o obronę przed dronami, Szwajcaria ma sporo do nadrobienia i może uczyć się od Polski, która przechodzi bezprecedensowy proces rozbudowy swoich systemów obrony przed tym rodzajem ataków.

Kolejne działanie wpisuje się w długą tradycję rozbudowanej szwajcarskiej polityki bezpieczeństwa: od przyszłego roku w Warszawie na stałe stacjonować będzie attaché ds. obrony, aby lepiej oceniać rzeczywistą sytuację w północno-wschodniej Europie i przekazywać te informacje do Szwajcarii – zgodnie z mottem Szwajcarii, które od 1902 r. widnieje na kopule Parlamentu Federalnego w Bernie: „Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego”.

O autorze

Igor Basic

Dziennikarz Szwajcarskiego Radia i Telewizji