– Po pierwsze musimy mieć pewność, że taka wola jest, bo teraz mamy do czynienia z szumem informacyjnym. Jeżeli zrealizowałby się scenariusz wychodzenia Saudi Aramco z UE, w tym sprzedaż udziałów w Rafinerii Gdańskiej, MAP i Orlen gruntownie to przeanalizują ze względu na strategiczny charakter tego biznesu – mówi Balczun.

To pierwsza tak wyraźna deklaracja przedstawiciela rządu po ustaleniach „Rzeczpospolitej”, że Saudi Aramco analizuje przyszłość swoich aktywów w Polsce. Nie oznacza jednak, że decyzja o wyjściu już zapadła. Sam minister podkreśla, że na razie mamy do czynienia z „szumem informacyjnym”.

Czytaj więcej

Saudi Aramco rozważa sprzedaż polskich spółek. Znamy dwa możliwe scenariusze

Najbardziej realna sprzedaż Aramco Fuels Poland

Jak ustaliła „Rzeczpospolita”, Saudi Aramco bada możliwość ograniczenia obecności w Polsce. Koncern miał zlecić JPMorgan Chase rozpoznanie rynku pod kątem ewentualnej sprzedaży aktywów. Według naszych informacji powstała już krótka lista trzech potencjalnych inwestorów.

Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest dziś sprzedaż Aramco Fuels Poland – spółki zajmującej się hurtowym handlem paliwami, której przychody w 2025 r. wyniosły 18,2 mld zł. Dalej idący wariant zakłada stopniowe wyjście z Polski, w tym sprzedaż 30 proc. udziałów w Rafinerii Gdańskiej. Ten scenariusz nasi rozmówcy oceniają jednak jako mniej prawdopodobny i znacznie bardziej skomplikowany.

Saudi Aramco jest obecnie właścicielem 100 proc. Aramco Fuels Poland, 50 proc. Air BP Aramco Poland oraz 30 proc. Rafinerii Gdańskiej. Aktywa te przejęło w 2022 r. w następstwie fuzji Orlenu z Grupą Lotos i realizacji środków zaradczych narzuconych przez Komisję Europejską.

Czytaj więcej

Saudi Aramco może sprzedać Aramco Fuels Poland. JPMorgan ma listę trzech chętnych

Dlaczego Saudyjczycy rozważają sprzedaż

Jednym z powodów przeglądu aktywów mają być unijne regulacje dotyczące raportowania i należytej staranności w zakresie środowiska oraz praw człowieka. Chodzi m.in. o CSDDD. Dla globalnej grupy wielkości Saudi Aramco oznaczałoby to nowe obowiązki obejmujące nie tylko działalność w UE, ale także część globalnego łańcucha dostaw.

Według naszych rozmówców jednym z analizowanych rozwiązań jest uzyskanie wyłączenia spod części tych regulacji. Jeśli byłoby to niemożliwe, alternatywą mogłoby być ograniczenie skali działalności w Europie. Polskie aktywa wpisywałyby się przy tym w szerszy przegląd portfela Saudi Aramco. Koncern w ostatnich miesiącach analizuje lub sprzedaje część aktywów na świecie, aby uwalniać kapitał na inne inwestycje.

Kto mógłby kupić aktywa Aramco

Słowa Balczuna nie oznaczają, że Orlen automatycznie odkupi aktywa Saudi Aramco. W przypadku Aramco Fuels Poland przeszkodą może być bardzo silna pozycja płockiego koncernu na hurtowym rynku paliw i potencjalne zastrzeżenia organów antymonopolowych.

Jeszcze bardziej skomplikowany byłoby przejęcie przez Orlen 30 proc. udziałów w Rafinerii Gdańskiej. Saudi Aramco weszło do niej właśnie dlatego, że Komisja Europejska uzależniła zgodę na fuzję Orlenu z Lotosem od sprzedaży części aktywów konkurentom. Szczegółowe zapisy środków zaradczych nie są publiczne.

Wśród potencjalnych nabywców analitycy wskazują przede wszystkim węgierski MOL, w mniejszym stopniu także BP czy Shell. MOL już działa w Polsce, m.in. poprzez sieć stacji paliw przejętych w ramach środków zaradczych związanych z fuzją Orlenu i Lotosu.

Czytaj więcej

Przyszłość Saudi Aramco w Polsce pod znakiem zapytania. Rząd zabiera głos

Państwo może zablokować niepożądanego inwestora

Ewentualna sprzedaż udziałów w Rafinerii Gdańskiej nie oznacza jednak, że Saudi Aramco mogłoby wybrać dowolnego inwestora bez udziału polskiego państwa. Od 2023 r. rafineria znajduje się na liście podmiotów objętych ustawą o kontroli niektórych inwestycji.

Zamiar uzyskania dominacji lub istotnego uczestnictwa w spółce musi zostać zgłoszony ministrowi aktywów państwowych, który może wyrazić sprzeciw wobec transakcji. Państwo ma więc instrumenty, by wpływać na to, kto ewentualnie przejmie ten strategiczny aktyw.

Możliwa sprzedaż ponownie otwiera też dyskusję o okolicznościach wejścia Saudi Aramco do Polski. Koncern kupił 30 proc. Rafinerii Gdańskiej za 1,15 mld zł. Najwyższa Izba Kontroli później oceniła, że aktywa Lotosu objęte środkami zaradczymi zostały zbyte co najmniej około 5 mld zł poniżej ich wyceny. Od 2024 r. prokuratura prowadzi śledztwo dotyczące możliwych nieprawidłowości przy łączeniu Orlenu z Lotosem i sprzedaży części aktywów; nikomu dotąd nie przedstawiono zarzutów.

Na tym tle deklaracja Balczuna jest istotną zmianą tonu. Minister nie przesądza, że Saudi Aramco wyjdzie z Polski, ale po raz pierwszy wprost wskazuje, że gdyby do tego doszło, rząd może potraktować taki scenariusz także jako okazję do „nowego otwarcia albo repolonizacji”.