Piotr Niemczyk, były działacz opozycji w PRL i były zastępca dyrektora Zarządu Wywiadu UOP, rozpoczął we wtorek odbywanie 15-dniowej zastępczej kary aresztu po odmowie wykonywania prac społecznych. Został skazany wraz z innymi osobami przez warszawski sąd za udział w blokadzie jezdni podczas protestu aktywistów klimatycznych z Ostatniego Pokolenia. W obronie Niemczyka i innych wystąpiło ponad 40 byłych opozycjonistów PRL.

Czytaj więcej

Piotr Niemczyk zatrzymany po wyroku ws. protestu Ostatniego Pokolenia

Jest nakaz zwolnienia Niemczyka z wykonywania 15-dniowej kary aresztu

Jacek Dubois poinformował, że Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieście wstrzymał w piątek wykonanie kary wobec Piotra Niemczyka. W rozmowie z PAP podał, że orzeczenie sądu zapadło o godzinie 14 i w tej chwili wystawiany jest nakaz zwolnienia Niemczyka z wykonywania kary. O decyzji poinformował wcześniej na portalu X.

Powiedział też, że wniosek w tej sprawie został skierowany do sądu w czwartek. – Jestem pod wielkim wrażeniem, bo szybkość sądu była naprawdę godna szacunku – podkreślił.

SN rozpatrzy kasację RPO Sylwii Gregorczyk-Abram ws. Piotra Niemczyka

Również w piątek taka sama decyzja zapadła w trybie postanowienia w Sądzie Najwyższym, o czym poinformowało PAP biuro prasowe sądu. Jest to pokłosie wniesionej wcześniej kasacji RPO Sylwii Gregorczyk-Abram, w którym wniosła ona o uchylenie wyroku, uniewinnienie mężczyzny oraz wstrzymanie wykonywania kary.

Jak poinformowało PAP biuro prasowe SN, postanowienie o wstrzymaniu wykonywania kary do czasu rozpoznania kasacji zapadło w piątek w składzie jednoosobowym.

Czytaj więcej

Piotr Niemczyk aresztowany. Rzecznik Praw Obywatelskich składa kasację

Biuro RPO informując o złożeniu kasacji przekazało, że w ocenie rzecznika zgromadzone dowody, w tym nagrania policyjne, nie potwierdzały zarzutów i wskazywały na istotne wątpliwości co do przebiegu zdarzenia oraz odpowiedzialności obwinionego. Stąd, jak zaznaczono, RPO wnosi o uchylenie wyroku, uniewinnienie mężczyzny oraz wstrzymanie wykonywania zastępczej kary aresztu.

Gregorczyk-Abram zarzuciła wyrokowi m.in. rażące i mające istotny wpływ na jego treść naruszenie przepisów prawa procesowego. „Polegało to na przyjęciu, że wina i okoliczności czynów przypisanych obwinionemu nie budzą wątpliwości, co doprowadziło do wydania wyroku nakazowego" - brzmi fragment wyjaśnienia biura RPO.

Piotr Niemczyk trafił do aresztu we wtorek. Wraz z 26 osobami został skazany w tzw. trybie nakazowym za udział w proteście Ostatniego Pokolenia. To grupa aktywistów, która chciała zwrócić uwagę na „skutki zapaści klimatycznej”, podejmując m.in. próby blokowania ulic i mostów. W maju 2025 r. - jak pisały media - przeprowadzili oni blokadę jednego ze stołecznych mostów, siedząc na jezdni. Blokujący zostali usunięci przez policję, zaś do sądu trafiły wnioski o ukaranie blisko 30 osób.

Nie chcieli pracować społecznie, sąd orzekł karę zastępczą

W grudniu ub. r. warszawski sąd rejonowy uznał winę tych osób i orzekł generalnie kary ograniczenia wolności w postaci prac społecznych. Wśród skazanych byli m.in. lider Obywateli RP Paweł Kasprzak oraz działacz opozycji w PRL i zastępca dyrektora Zarządu Wywiadu UOP w latach 90. Piotr Niemczyk.

Obaj odmówili poddania się pracom społecznym, otrzymali więc sądowe postanowienie o wykonaniu zastępczej kary 15 dni aresztu. Kasprzak odbył zastępczą karę od 23 kwietnia do 8 maja br. Niemczyk odsiadywanie swojego wyroku rozpoczął we wtorek.

Czytaj więcej

Michał Szułdrzyński: Miał rozliczać PiS, a w areszcie jest Piotr Niemczyk. Poważny kłopot dla Tuska

W poniedziałek grupa ponad 40 byłych opozycjonistów z czasów PRL zaapelowała do RPO Sylwii Gregorczyk-Abram oraz ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Waldemara Żurka o wniesienie kasacji od wyroku skazującego Kasprzaka, Niemczyka i pozostałe 24 osoby. Pod apelem podpisało się ponad 40 osób, w tym m.in.: Teresa Bogucka, Marek Borowik, Adam Borowski, Zbigniew Bujak, Jacek Czaputowicz, Władysław Frasyniuk, Jarosław Kurski, Bogdan Lis, Jacek Merkel, Andrzej Seweryn, Jerzy Stępień i Joanna Szczęsna.

Według sygnatariuszy apelu trzeba uznać „zarówno sam wyrok, jak i późniejsze działania wymiaru sprawiedliwości w tej sprawie za niedopuszczalne w demokratycznym państwie prawa”.