Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak Kancelaria Prezydenta uzasadniała zawetowanie przepisów procedury karnej?
- W jaki sposób minister sprawiedliwości Waldemar Żurek ocenił decyzję prezydenta oraz cele nowelizacji?
- Jakie konkretne rozwiązania zawarte w zawetowanej ustawie budzą krytykę Kancelarii Prezydenta, zwłaszcza w kontekście ochrony małoletnich?
- Dlaczego Zbigniew Bogucki chce zwrócić się do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego z pytaniami dotyczącymi procedury wyboru sędziów TK?
O zawetowaniu ustawy z 27 lutego 2026 r. zmieniającej procedurę karną Kancelaria Prezydenta poinformowała w piątek po południu. Karol Nawrocki odmówił jej podpisania, ponieważ w jego ocenie nowe przepisy mogłyby utrudniać prowadzenie postępowań karnych. To byłoby zaś sprzeczne z interesem obywateli oraz obowiązkiem państwa do zapewnienia im bezpieczeństwa.
Czytaj więcej
Ustawa wzbudzała stanowczy sprzeciw m.in. samych prokuratorów. Prezydent Karol Nawrocki zdecydował, że nie złoży podpisu pod nowelizacją procedury...
Decyzję prezydenta skrytykował w sobotę minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. We wpisie na platformie X stwierdził, że ustawa miała być „kompleksową reformą by nieporównanie lepiej niż dotychczas chronić obywatela w postępowaniu karnym”.
Zawetowana reforma miała wzmacniać prawo do obrony (gwarantowała prawo do obrońcy od pierwszego zatrzymania, prawo do pomocy tłumacza, ograniczyć nadużywanie tymczasowego aresztowania (gdy nie istnieje obawa matactwa lub ucieczki oskarżonego), ułatwiać dostęp do akt postępowania. Nowelizacja zakazywała też wykorzystywania w postępowaniu karnym dowodów zdobytych w drodze przestępstwa, zwiększała gwarancje procesowe dzieci i ograniczała nadmiernie rozbudowane – w stosunku do sądu – uprawnienia prokuratorów (chodzi o tzw. wiążące sprzeciwy w sprawie zastosowania listu żelaznego czy zamiany tymczasowego aresztowania na kaucję). W dużej części zawetowane przepisy implementowały do polskiego prawa unijne dyrektywy.