Aktywiści zatrzymani na wiecu Donalda Tuska. Sąd nie zostawił suchej nitki na Policji

Sąd dla Warszawy – Śródmieścia uznał, że zatrzymanie aktywistów Ostatniego Pokolenia przez Policję podczas wiecu zorganizowanego przez Koalicję Obywatelską 4 czerwca 2024 r. na Placu Zamkowym w Warszawie było nielegalne, niezasadne i nieprawidłowe - informuje Helsińska Fundacja Praw Człowieka.

Publikacja: 28.10.2024 11:36

Premier Donald Tuskpodczas "Wiecu 4 czerwca" na Placu Zamkowym w Warszawie

Premier Donald Tuskpodczas "Wiecu 4 czerwca" na Placu Zamkowym w Warszawie

Foto: PAP/Paweł Supernak

mat

Przypomnijmy, iż wiec na Placu Zamkowym w Warszawie zorganizowany został w rocznicę częściowo wolnych wyborów z 4 czerwca 1989 r. Występowali na nim m.in. premier Donald Tusk czy były prezydent Lech Wałęsa.

Jak czytamy na stronie Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, w tym wydarzeniu udział chcieli wziąć także aktywiści Ostatniego Pokolenia, żeby wyrazić swój sprzeciw wobec polityki klimatycznej rządu. „Tuż przed rozpoczęciem zgromadzenia aktywiści zostali rozpoznani przez jednego z policjantów. Gdy zaczęli się przemieszczać po pl. Zamkowym zostali otoczeni przez funkcjonariuszy i odprowadzeni poza plac, na ulicę Świętojańską” - relacjonuje HFPC. Jak podkreśla, w chwili rozpoczęcia działań przez Policję aktywiści nie trzymali żadnych transparentów ani nie wykrzykiwali żadnych haseł. Osoby z Ostatniego Pokolenia zostały wylegitymowane, przeszukane, sprawdzono ich plecaki, a także zatrzymano m.in. należące do nich transparenty i kamizelki. Policjanci cały czas twierdzili, że aktywiści nie zostali zatrzymani, chociaż stali otoczeni przez funkcjonariuszy przez prawie dwie godziny. Zostali puszczeni, gdy zakończyło się przemówienie Donalda Tuska.

Dlaczego zatrzymanie aktywistów Ostatniego Pokolenia było nielegalne

Aktywiści złożyli zażalenia na zatrzymanie. Jak informuje Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Sąd Rejonowy dla Warszawy – Śródmieścia w Warszawie uznał przede wszystkim, że wbrew stanowisku Policji osoby zostały zatrzymane – były pozbawione wolności ponad dwie godziny, musiały wykonywać polecenie funkcjonariuszy i nie mogły oddalić się z miejsca zatrzymania. Zdaniem Sądu zatrzymanie było nielegalne, ponieważ policjanci nie przedstawili podstaw prawnych i faktycznych podjęcia interwencji i nie przestrzegali procedur. Brak też było jakichkolwiek podstaw do tego, żeby zatrzymywać aktywistów, gdyż nie popełnili oni żadnego wykroczenia ani przestępstwa, ani też nie zagrażali bezpieczeństwu.

Sądu nie przekonało twierdzenie Policji, że osoby usiłowały przeszkodzić w zgromadzeniu publicznym (co byłoby wykroczeniem), ponieważ w chwili rozpoczęcia interwencji aktywiści spokojnie szli, a transparenty mieli schowane w plecakach. Zdaniem Sądu jedyną przyczyną podjęcia działań było to, że osoby zostały rozpoznane przez jednego z policjantów z wcześniejszych akcji Ostatniego Pokolenia i dlatego uniemożliwiono im wzięcie udziału w zgromadzeniu i wyrażenie swoich poglądów. Sąd ocenił również działanie policjantów jako nieprawidłowe, ponieważ nie udzielili oni zatrzymanym osobom niezbędnych pouczeń o przysługujących prawach, ani nie sporządzili protokołu zatrzymania – czytamy na stronie HFPC.

Czytaj więcej

Blokowali koncert Taylor Swift. Sąd: być może w przyszłości zostaną̨ bohaterami

Ostatnie Pokolenie: zmiany klimatyczne są tak zaawansowane, iż stanowią egzystencjalne zagrożenie dla ludzkości.

Ostatnie Pokolenie to międzynarodowy ruch zrzeszający aktywistów klimatycznych z różnych krajów, którzy alarmują, że zmiany klimatyczne są tak zaawansowane, iż stanowią egzystencjalne zagrożenie dla ludzkości.

Na początku marca 2024 roku aktywistki Ostatniego Pokolenia oblały farbą warszawską Syrenkę. To miał być protest między innymi przeciwko bierności polityków wobec zmian klimatu. W kwietniu, podczas koncertu jubileuszowego w Filharmonii Narodowej, na scenę wdarły się zaś dwie kobiety należące do tej organizacji. To z kolei miał być sygnał dla rządu, by poważnie traktował kwestie zdrowia i bezpieczeństwa obywateli w czasach kryzysu klimatycznego.

Również w kwietniu aktywiści próbowali zablokować mosty w stolicy, w tym Most Poniatowskiego. W ten sposób organizacja chciała zwrócić uwagę na swoje postulaty, które wcześniej przedstawiła w liście do premiera Donalda Tuska, tj. przekazania 100 proc. środków z budowy autostrad na rozwój lokalnego transportu publicznego oraz wprowadzenie jednego biletu na cały transport regionalny w Polsce za 50 złotych.

Na początku sierpnia Ostatnie Pokolenie zorganizowało protest przed Stadionem Narodowym w Warszawie, gdzie odbywał się koncert Taylor Swift. Kilka osób przykleiło się do jezdni przed bramą, przez którą na stadion miała wjechać amerykańska piosenkarka. Uczestnicy protestu rozwinęli transparenty z hasłami "Bogacze żyją na nasz koszt" oraz "The ultra-rich are killing us" ("Najbogatsi nas zabijają"). 

Nieruchomości
W spółdzielniach mieszkaniowych seniorzy bez prawa głosu. Eksperci ostrzegają
Aplikacje i egzaminy
Trzeci dzień egzaminów prawniczych. Oto zadania z prawa gospodarczego
Praca, Emerytury i renty
14. emerytura tylko dla części seniorów. Kto nie otrzyma dodatkowego świadczenia?
Zawody prawnicze
Wypłata za pełnienie funkcji w samorządzie prawniczym? Tak, ale z umiarem
Materiał Partnera
Konieczność transformacji energetycznej i rola samorządów
Nieruchomości
Nawet 500 zł kary. Właściciele balkonów powinni znać te przepisy