Premier przypomniał, że 4 czerwca to jeden z ważniejszych dni w historii Rzeczpospolitej. – Moje pokolenie dokładnie pamięta, o co chodziło 4 czerwca 1989 r. Chodziło o to, by tu tak była Polska, a nie Rosja – powiedział. – Lech Wałęsa i 10 milionów Polaków razem z nim zdecydowali, że tu jest Polska i tu będzie Polska na wieki. 4 czerwca poszli do urn wyborczych i przegonili komunizm, a także rosyjski ład, a właściwie nieład i chaos.
Premier Donald Tusk o listach kandydatów PiS do Europarlamentu
Skomentował też listy kandydatów PiS do Europarlamentu. – To są listy gończe, a nie listy do Europarlamentu – powiedział Tusk.
To są listy gończe, a nie listy do Europarlamentu
Podkreślił, że obecnie sytuacja jest bardzo poważna. – Jesteśmy tu po to, żeby tamten ład nie wrócił tutaj – skomentował. – Pamiętam początki lat 90., gdy pod przywództwem Lecha Wałęsy Polacy doprowadzili do tego, że wojska rosyjskie wyszły z Polski. W tym czasie byli politycy, którzy na ulicach palili kukłę Lecha Wałęsy.
Dodał, że obecnie nad Polską i nad całą Europą gromadzą się ciemne chmury. – Tak jak w czasach, gdy kończyliśmy sowiecką okupację w Europie Środkowej, tak obecnie wszyscy jesteśmy skupieni, by Polska była silna i zjednoczona oraz żeby Europa była silna i zjednoczona – mówił.
Bój o to, żeby wojna nie wkroczyła do Polski i Unii Europejskiej
Przekonywał, że wybory do Parlamentu Europejskiego, które odbędą się 9 czerwca, będą równie ważne jak te w 1989 r. – Wiem, ze to trudno dociera do wszystkich, ale tam, na Kremlu ewentualne polityczne zdobycie Brukseli jest ważniejsze niż zdobycie Charkowa – powiedział. – To jest także bój o to, żeby wojna nie wkroczyła do Polski i Unii Europejskiej. Nikt nie ma prawa narażać życia naszych dzieci, naszych wnuków tylko poprzez zaniechanie – mówił Tusk.
Czytaj więcej
Rozumiem, że starsze pokolenie ma silne emocje związane z 4 czerwca 1989 roku, ale wy też musicie zrozumieć, dlaczego nas, młodsze pokolenia, ta ro...
Jego zdaniem dzięki pójściu na wybory nie będziemy też musieli w przyszłości płacić wielkiej ceny za niepodległość i wspólnotę europejską. – Pod warunkiem, że będziemy tak dojrzali, jak byliśmy dojrzali 35 lat temu – 4 czerwca – skonkludował Tusk.
Wydarzenia z 1989 r. były burzeniem starego porządku
O wydarzeniach z 1989 r. opowiedział także były prezydent Lech Wałęsa. – To był sukces narodu, który wypełnił treścią nasze ustalenia – powiedział. – Pojawia się pytanie, czy ustalenia tych przywódców były wystarczające, czy nie były błędne. Jestem przekonany, ze w imię odpowiedzialności, udało nam się osiągnąć maksymalnie to, co było możliwe. Musicie też zrozumieć, że to było burzenie starego porządku – przypomniał.
Zwrócił się też bezpośrednio do uczestników wiecu. – Błagam was, dajcie szansę przez osiem lat Tuskowi i jego drużynie, on przez 8 lat zdąży zrobić porządek w Polsce – poprosił. – Mnie nie daliście tej szansy, daliście tylko pięć lat. A ja miałem rozwiązania, przez które Kaczyńscy nigdy by to władzy nie doszli.
Z kolei wiceminister sprawiedliwości Zuzanna Rudzińska-Bluszcz opowiadała o jej pracy w ministerstwie. – Fundusz Sprawiedliwości to świat postawiony na głowie, to antyteza państwa dobrego i sprawiedliwego, które ma służyć ludziom – powiedziała. – Nie mogłam uwierzyć, że zasadym, na podstawie których działa Fundusz Sprawiedliwości to zasady opracowane w ministerstwie i to w dodatku sprawiedliwości.
Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski przypomniał, że przez 35 lat zarówno Polska, jak i Warszawa, bardzo się zmieniły. – Próbowano nam przez wiele lat zabrać dumę z 4 czerwca – mówił. – Próbowano nam wmówić inną wersję historii, bez 4 czerwca, bez Lecha Wałęsy. Jednak się nie udała. Ta data zaczęła działać na nas jak symbol, jak krzyk, jak wezwanie, żebyśmy byli razem – powiedział.