Sprawa Mariki. Oto treść wyroku wraz z uzasadnieniem

Ordo Iuris opublikował treść wyroku Sądu Rejonowego Poznań Stare Miasto, skazującego Marikę M. na 3 lata więzienia za usiłowanie rozboju podczas Marszu Równości. Po decyzji Prokuratora Generalnego kobieta wyszła z więzienia i czeka na ułaskawienie.

Aktualizacja: 18.07.2023 11:47 Publikacja: 17.07.2023 21:53

Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro o decyzji ws. Mariki  skazanej za pró

Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro o decyzji ws. Mariki skazanej za próbę rozboju

Foto: PAP/Marcin Obara

O udzieleniu przez Zbigniewa Ziobrę przerwy w karze dla 24-letniej dziś studentki informatyki piszemy od piątku. Tego dnia Ordo Iuris i Młodzież Wszechpolska poinformowały o petycji do prezydenta w sprawie ułaskawienia Mariki M. oraz wyjściu kobiety na wolność po rocznej odsiadce, jak dowiedziała się "Rzeczpospolita" - w zakładzie półotwartym.

W weekend zaś decyzję o przerwaniu wykonania kary tłumaczył publicznie Zbigniew Ziobro nazywając wyrok sądu "użyciem przemocy sądowej". Komentatorzy, w tym sędziowie, zwrócili uwagę, że minister unikał podawania szczegółów tej sprawy, w związku z czym trudno obiektywnie oceniać czyn Mariki, jego kwalifikację karną i orzeczenie sądu.

Czytaj więcej

Marika czeka na prezydenckie ułaskawienie. Ziobro zapowiada skargę do SN

Co ustalił sąd

Z treści zanonimizowanego wyroku (sygn. akt III K 230/21) opublikowanego przez Ordo Iuris wynika, że proces dotyczył dwóch osób, które 10 sierpnia 2020 r. w Poznaniu wraz z dwiema innymi, nieustalonymi osobami, usiłowały wyrwać torbę w barwach logotypu ruchu LGBT uczestniczce Marszu Równości. 

26 czerwca 2021 r. wobec obojga oskarżonych został wydany taki sam wyrok skazujący.  Poznański sąd orzekł 3 lata bezwzględnego więzienia za  usiłowanie rozboju i próbę kradzieży. Zobowiązał oboje sprawców do zapłaty po 1000 zł zadośćuczynienia pokrzywdzonej uczestniczce Marszu oraz zakazał zbliżania się do niej na odległość mniejszą niż 50 m przez dwa lata.

W uzasadnieniu wyroku Sąd podaje, że oskarżeni (oboje wcześniej niekarani) bez powodu, okazując rażące lekceważenie porządku prawnego, a także wspólnie i w porozumieniu próbowali dokonać rozboju i zabrać torbę pokrzywdzonej. Czynu tego jednak nie udało im się dokonać. Natomiast wykręcili  jej przy tym palec w lewej ręce, naruszając w ten sposób narząd ciała na czas krótszy niż 7 dni.

Oskarżeni przyznali się do zarzucanych czynów, lecz nie zgodzili się z ich kwalifikacją prawną. Jak tłumaczyli, nie chcieli ukraść torby, lecz zabrać ją w celu zniszczenia z przyczyn światopoglądowych. 

"Okoliczności, dla których oskarżeni postanowili dokonać czynu, zasługują na szczególne potępienie. Czyn nacechowany był agresją słowną oraz fizyczną. Oskarżeni dążyli do zaboru i zniszczenia torby z uwagi na swoje radykalne poglądy i nienawiść kierowaną w stosunku do określonej społeczności" - podkreślił sąd w uzasadnieniu wyroku.

Marika cały czas się uśmiechała

Sąd nie dał wiary wyrażonej przez oskarżonych skrusze i zapewnieniom o zmianie skrajnych poglądów. Stwierdził, że zgromadzone w sprawie dowody wskazują, że nadal są one przesycone nienawiścią do mniejszości seksualnych. Także pokrzywdzona nie przyjęła przeprosin oskarżonych. 

Sąd nie miał wątpliwości co do przebiegu zdarzeń i winy oskarżonych. Pokreślił lekceważące zachowanie oskarżonych w toku postępowania przed sądem.

"Oskarżona Marika (...) z kolei przez cały proces była uśmiechnięta, sprawiając wrażenie osoby, która czerpie satysfakcję z tego, że znajduje się na ławie oskarżonych" - zauważył sąd. W jego ocenie,  zachowanie obojga młodych ludzi podczas procesu ewidentnie wskazywało na brak skruchy i lekceważenie obowiązujących norm prawnych i społecznych. 

Czytaj więcej

Tomasz Pietryga: Marika. Lekcja dla sędziów i Zbigniewa Ziobry

"Oskarżeni zakładają, że obecność mniejszości w Polsce szkodzi rozwojowi Narodu Polskiego i wymaga ich interwencji. Ze zgromadzonych materiałów dowodowych wynika, że zapowiadają walkę z "wrogami" wszelkimi możliwymi sposobami" - stwierdził sąd. Podkreślił, że oboje chętnie przybierają znaki organizacji nacjonalistycznych, a nawet totalitarnych i faszystowskich, takich jak Obóz Narodowo-Radykalny i Front Oczyszczenia Narodowego.

"Zachowania oskarżonych nie można rozpatrywać w kategorii incydentu, który nastąpił w ich życiu z uwagi na niedojrzałość czy naiwność (...)" - czytamy w uzasadnieniu.

Na koniec sąd wytłumaczył, że taka postawa nie jest dopuszczalna w demokratycznym państwie prawa, w którym brak jest przyzwolenia na atak i nienawiść wobec innych grup społecznych. Dlatego orzekł karę, która w założeniu miała zadziałać na oskarżonych wychowawczo.

Wyrok ws. Mariki

O udzieleniu przez Zbigniewa Ziobrę przerwy w karze dla 24-letniej dziś studentki informatyki piszemy od piątku. Tego dnia Ordo Iuris i Młodzież Wszechpolska poinformowały o petycji do prezydenta w sprawie ułaskawienia Mariki M. oraz wyjściu kobiety na wolność po rocznej odsiadce, jak dowiedziała się "Rzeczpospolita" - w zakładzie półotwartym.

W weekend zaś decyzję o przerwaniu wykonania kary tłumaczył publicznie Zbigniew Ziobro nazywając wyrok sądu "użyciem przemocy sądowej". Komentatorzy, w tym sędziowie, zwrócili uwagę, że minister unikał podawania szczegółów tej sprawy, w związku z czym trudno obiektywnie oceniać czyn Mariki, jego kwalifikację karną i orzeczenie sądu.

Pozostało 85% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Prawo dla Ciebie
Prof. Andrzej Kidyba: decyzja o odsunięciu mnie od zajęć jest skandaliczna
Aplikacje i egzaminy
Nowa KRS nie zostawia suchej nitki na kandydacie Bodnara na dyrektora KSSiP
Edukacja i wychowanie
Duże zmiany w szkołach od 1 września 2024 r. Nowacka podpisała rozporządzenie
Prawo w Firmie
Ta ustawa ma chronić przed hakerami ze Wschodu. Firmy i samorządy protestują
Prawo karne
Prokuratura umarza postępowanie w sprawie Lisa. Posłanka: Nieprawdopodobne uzasadnienie