85-letni bp Napierała kierował diecezją kaliską do 2012 roku, potem zastąpił go nieżyjący już bp Edward Janiak. Obaj mieli wiedzieć, że ks. Arkadiusz Hajdasz molestował dzieci. Nie powiadomili jednak ani prokuratury, ani Watykanu, a księdza jedynie przerzucali z parafii do parafii.
W 2020 roku, po głośnym filmie braci Sekielskich „Zabawa w chowanego", prokuratura wszczęła śledztwo ws. ks. Hajdasza. Potwierdziło ono, że ksiądz molestował dzieci, lecz nie można go za to ukarać, gdyż wszystkie czyny zdążyły się przedawnić.
Bracia Sekielscy oskarżyli kaliskich biskupów o tuszowanie pedofilii. Państwowa Komisja ds. Pedofilii wniosła o ściganie byłego szefa diecezji, jednak kaliska prokuratura odmówiła, argumentując, że dopiero od 2017 roku ukrywanie pedofilii jest karalne.
Czytaj więcej
Hierarchowie mają twardy orzech do zgryzienia. Jak odpowiedzieć i nie być posądzanym o uniki.
Jak ustalił Onet, sąd uchylił zaskarżone przez Komisję postanowienie i przekazał sprawę ewentualnego tuszowania przez biskupa pedofilii do ponownego rozpatrzenia Prokuraturze Rejonowej w Kaliszu.
W czerwcu 2021 r. Nuncjatura Apostolska w Warszawie poinformowała, że po postępowaniu dotyczącym zaniedbań bp. Stanisława Napierały ws. nadużyć seksualnych wobec małoletnich, Stolica Apostolska poleciła biskupowi wpłacić pieniądze na kościelną fundację, która wspiera osoby pokrzywdzone oraz nie pokazywać się na publicznych celebracjach.
Na początku lipca 2022 r. Sąd Najwyższy orzekł, że biskupi, którzy przed laty tuszowali przypadki pedofilii w Kościele, mogą zostać postawieni przed sądem. Państwowa Komisja ds. Pedofilii, jednoznacznie wskazuje, że odpowiedzialność karną może ponieść osoba, która wiedziała o przestępstwie wcześniej i nie zawiadomiła organów ścigania o pedofilii po wejściu w życie nowelizacji.