Izba Karna SN odroczyła więc w środę rozpoznanie kasacji od wyroku skazującego w sprawie głośnych wydarzeń z wrocławskiego komisariatu policji z 2016 r.
Składowi przewodniczy sędzia Wiesław Kozielewicz. Po krótkiej naradzie SN odroczył rozprawę, a akta sprawy ma przedstawić przewodniczącemu wydziału „celem nadania procesowego biegu wnioskowi”.
Kasację do SN od wyroku w sprawie śmierci Igora Stachowiaka wnieśli obrońcy trzech spośród czterech skazanych byłych policjantów oraz, na niekorzyść skazanych, rzecznik praw obywatelskich, według którego sądy zminimalizowały winę funkcjonariuszy.
Jeden z obrońców skazanych złożył wniosek o wyłączenie sędziów SN Bojańczyka i Siwka wyłonionych w 2018 r. przez aktualną Krajową Radę Sądownictwa, uzasadniając to „wątpliwościami dotyczącymi powołania spowodowanymi wadliwą procedurą”. Jednocześnie wniósł, by rozpoznała go Izba Karna, a nie Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych – jak wynika z ustaw o SN.
Czytaj więcej
Wyznaczono termin procesu kasacyjnego w sprawie byłych policjantów, którzy znęcali się nad Igorem Stachowiakiem. Sąd Najwyższy zajmie się ta sprawą...
Mecenas Konrad Lipiński, uzasadniając wniosek, wskazał, że przepis ustawy o SN kierujący te wnioski do Izby Kontroli Nadzwyczajnej został zawieszony przez Trybunał Sprawiedliwości UE.
– Wniosek zawiera wątpliwość co do bezstronności o charakterze instytucjonalnym. Tą samą wadliwością, gdy idzie o procedurę wyboru, dotknięci są wszyscy sędziowie Izby Kontroli Nadzwyczajnej – dodał.
Do tragedii doszło 15 maja 2016 r. Igor Stachowiak został zatrzymany na wrocławskim Rynku, a następnie przewieziono go do komisariatu przy ul. Trzemeskiej. Tam zmarł. Wcześniej był torturowany przez policjantów. Zdaniem biegłych z Łodzi to nie brutalna interwencja funkcjonariuszy doprowadziła do śmierci 25-latka. W ich ocenie Igor Stachowiak zmarł z powodu niewydolności krążeniowo-oddechowej w przebiegu arytmii po epizodzie excited delirium spowodowanym zażyciem środków psychoaktywnych. W trakcie procesu przed SR biegli lekarze z Wrocławia, którzy dzień po śmierci Igora Stachowiaka przeprowadzili sekcję zwłok, zeznali, że nie da się jednoznacznie stwierdzić, co było przyczyną śmierci 25-latka, ale wskazali trzy czynniki: zażycie narkotyków, rażenie paralizatorem oraz wielokrotne uciskanie na szyję. Wykluczyli, by do złamania chrząstki w krtani doszło podczas udzielania mu pomocy medycznej.
Sprawą śmierci Stachowiaka zajmuje się także Europejski Trybunał Praw Człowieka.
Sygnatura akt: Vkk 413/20