Pamiętam, jak w trakcie wykładu z kryminalistyki do sali wpadł mężczyzna i zachowywał się bardzo dziwnie. Następnie prof. Tadeusz Hanausek poprosił studentów o opisanie zaistniałej sytuacji. Każda z ponad 200 relacji różniła się znacząco od siebie. Zdarzenie to pokazuje, z jak trudnym zadaniem musi uporać się organ procesowy próbujący ustalić okoliczności zdarzenia na podstawie przesłuchania osobowych źródeł dowodowych.

Zwłaszcza w postępowaniu przygotowawczym

W zdecydowanej większości spraw osobowe środki dowodowe, a zwłaszcza zeznania świadków, stanowią nie tylko o samej sile zgromadzonego materiału dowodowego, ale często są zasadniczym materiałem dowodowym. Informacje uzyskane podczas przesłuchania mogą być też istotnym impulsem do określonych czynności procesowych czy wykrywczych.

Czytaj także: Przesłuchania w śledztwie trzeba nagrywać

Szczególną rolę przesłuchanie odgrywa w postępowaniu przygotowawczym, bo jego celem jest zgromadzenie materiału dowodowego, ustalenie, czy został popełniony czyn zabroniony i czy stanowi przestępstwo, ustalenie sprawcy, wyjaśnienie okoliczności sprawy, zebranie, zabezpieczenie i utrwalenie dowodów na potrzeby dalszego postępowania karnego.

Organ przesłuchujący musi bezwzględnie pamiętać, że przesłuchanie to czynność procesowa, więc jej przebieg nie tylko powinien być zgodny z wszystkimi regułami taktyki kryminalistycznej, ale przede wszystkim spełniać wymogi przewidziane w kodeksie postępowania karnego. Od przesłuchania prowadzonego w postępowaniu przygotowawczym lub sądowym odróżnić należy uzyskiwanie przez organy policji i innych uprawnionych służb wypowiedzi w trybie pozaprocesowym, tzw. rozpytania. Kluczowa regulacja związana z gromadzeniem depozycji procesowych ujęta została przez ustawodawcę w treści art. 171 k.p.k.

Przepis ten formułuje warunki prawidłowości przesłuchania osobowego źródła dowodowego, stawiając jako wymóg podstawowy zapewnienie osobie przesłuchiwanej swobody wypowiedzi (§ 4, 5 i 7) oraz określa konsekwencje tych wymogów (§ 7). Swobodę wypowiedzi musi mieć osoba przesłuchiwana, czyli składająca wyjaśnienia, oskarżony (podejrzany) – art. 175 i nast., składający zeznania świadek – art. 177 i nast., przedstawiający swą opinię biegły, składający zeznania tłumacz czy specjalista – art. 193 i nast., osoba, która przeprowadziła wywiad środowiskowy – art. 216 oraz osoba podejrzana (art. 308 § 2) k.p.k.

Swoboda wypowiedzi da przydatny dowód

Trzeba odróżniać „swobodną wypowiedź" od „swobody wypowiedzi", która jest kategorią szerszą i powinna obejmować wszystkie fazy przesłuchania. Jak podkreślił Sąd Najwyższy w wyroku z 16 marca 2010 r., III KK 302/09 „swoboda wypowiedzi w rozumieniu art. 171 § 7 k.p.k. oznacza brak przymusu w sferze woli człowieka, a także brak zakłócenia świadomości. Jest to możliwość decydowania przez przesłuchiwanego, zgodnie z własną wolą o treści składanej przez niego wypowiedzi w sytuacji, gdy żaden czynnik zewnętrzny nie krępuje go w formułowaniu tych wypowiedzi".

Należy również pamiętać, iż swobody wypowiedzi nie można utożsamiać ze swobodną wypowiedzią jako fazą przesłuchania. Swoboda wypowiedzi musi być zapewniona w obu etapach przyjmowania depozycji procesowych, czyli w swobodnej, spontanicznej wypowiedzi, oraz w zadawaniu pytań kierunkowych. Zapewnienie przez organ przesłuchujący swobody wypowiedzi jest warunkiem sine qua non przydatności pozyskanego dowodu dla procesu. O ile można wyobrazić sobie przesłuchanie pozbawione fazy swobodnej wypowiedzi, o tyle nie da się uzyskać pełnowartościowego dowodu, nie zapewniwszy osobie przesłuchiwanej niczym nieskrępowanej możliwości wyrażenia swej woli.

Zarówno doktryna, jak i orzecznictwo wypracowały bogaty katalog okoliczności wpływających na wytyczenie granic, w których można przyjąć, że składający depozycje procesowe miał zapewnioną swobodę wypowiedzi. Uważam, że warunkiem skutecznego procesu karnego jest wytyczenie owych granic w możliwie najszerszym kształcie, który oczywiście nie wpłynie negatywnie na zapewnienie praw osób występujących w charakterze osobowych źródeł dowodowych.

Swoboda wypowiedzi oznacza stan, w którym przesłuchiwany ma zapewnioną nieskrępowaną możliwość formułowania swojego oświadczenia. Gdy podczas przesłuchania pojawią się okoliczności powodujące, że przesłuchiwany ma na uwadze inne fakty towarzyszące czynności przesłuchania, w konsekwencji złożone oświadczenia nie są wyrazem jego niczym nieskrępowanej woli. Wobec powyższego należy podzielić w pełni wyrażony w doktrynie pogląd negujący stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w wyroku z 8 lutego 1974 r. o możliwości zaistnienia okoliczności ograniczających jedynie swobodę wypowiedzi i ją wyłączających. Słusznie zwrócono uwagę, że nie ma czegoś takiego jak „ograniczona swoboda wypowiedzi", gdyż albo ona istnieje, albo jej nie ma.

Nie każde dolegliwe warunki przesłuchania oznaczają wyłączenie możliwości swobodnego wypowiedzenia się. Wręcz przeciwnie, tylko nieliczne sytuacje mogą taki stan rzeczy kreować. Do przyczyn wyłączających swobodę wypowiedzi nie można zaliczyć przykładowo:

1) przebywania w warunkach pozbawienia wolności nawet przez relatywnie krótki okres, co stanowi sytuację całkowicie nietypową z punktu widzenia przeciętnego obywatela, a nie osoby np. wielokrotnie już przebywającej w zakładach karnych. Nieuniknione jest wówczas odczuwanie przez taką osobę strachu, obawy o przyszłość własną i osób najbliższych, własne zdrowie, możliwość poniesienia odpowiedzialności karnej itp. Obawy takie nie stanowią żadnej presji. Innymi słowy, stan psychiczny osoby przesłuchiwanej, w tym związany z odosobnieniem, nie wyłącza swobody wypowiedzi (wyrok SA w Lublinie 19 sierpnia 2015 r., II AKa 162/15),

2) złożenia wyjaśnień i przyznania się do popełnienia zarzucanych czynów, podyktowanego dążeniem do uzyskania – prawnie dopuszczalnego in concreto – nadzwyczajnego złagodzenia kary. Decyzja o złożeniu w sprawie wyjaśnień pozostaje wynikiem swobodnej oceny sytuacji i wyboru korzyści, jakie podejrzany zamierzał osiągnąć w wyniku takiej postawy. Nie ulega przy tym wątpliwości, iż prokurator nie mógł składać w tej materii żadnych obietnic, jako że decyzję w sprawie stosowania instytucji nadzwyczajnego złagodzenia kary zawsze podejmuje sąd, a nie prokurator (wyrok SA w Rzeszowie z 4 listopada 014 r., II AKa 95/14),

3) powoływania się przez przesłuchującego na dowody winy, przekazania informacji o ustawowym zagrożeniu zarzucanych czynów czy o możliwości zastosowania środków zapobiegawczych – okoliczność taka nie stanowi przeszkody w swobodnym kształtowaniu swoich wypowiedzi podczas przesłuchania czy też podjęciu decyzji o skorzystaniu z przysługującego uprawnienia do odmowy składania wyjaśnień (wyrok SA w Krakowie z 3 grudnia 2014 r., II AKa 192/14),

4) wprowadzenia w błąd przesłuchiwanego lub posługiwania się niedozwolonymi obietnicami – takie działania co prawda mogą wpłynąć na proces motywacyjny osoby przesłuchiwanej chociażby poprzez przyczynienie się do przyznania się podejrzanego do przestępstwa, aczkolwiek nie odbierają możliwości wyboru treści składanych wyjaśnień (wyrok SA w Lublinie z 18 września 2014 r., II AKa 130/14),

5) przeprowadzenia przed przesłuchaniem rozmowy o zdarzeniu, jeżeli nie jest związana ze stosowaniem przymusu fizycznego i psychicznego, celem zmuszenia oskarżonego do przyznania się – sytuacje takie nie pozbawiają przesłuchiwanego prawa wyboru do podjęcia samodzielnej decyzji o złożeniu lub odmowie złożenia wyjaśnień (wyrok SA w Poznaniu z 17 czerwca 2014 r., II AKa 107/14),

6) stanu psychicznego osoby przesłuchiwanej, w tym związanego z odosobnieniem, sytuacją, w jakiej się znalazła jako podejrzewana czy podejrzana o przestępstwo (wyrok SA we Wrocławiu, 16 lutego 2012 r., II AKa 21/12),

7) obecności policjanta w czasie przesłuchania przez prokuratora – okoliczność taka nie wpływa na ograniczenie swobody wypowiedzi. Uzasadnieniem obecności funkcjonariusza policji jest przede wszystkim zapewnienie bezpieczeństwa osobie przesłuchującej czy zabezpieczenie przed ewentualną ucieczką lub innym bezprawnym zachowaniem podejrzanego, zwłaszcza gdy przesłuchiwana jest osoba podejrzaną o przestępstwo popełnione ze szczególnym okrucieństwem (wyrok SA w Katowicach z 4 listopada 2010 r., II AKa 338/10).

Jak wyżej wspomniano, swoboda wypowiedzi nie jest również wyłączona, gdy osoba przesłuchiwana przebywa w warunkach pozbawienia wolności. W tym kontekście na uwagę zasługuje wyrok Sądu Najwyższego z 28 lipca 1977 r., III KR 188/77, w którym wskazano, że: „Częste tzw. załamanie się sprawców przestępstw w czasie trwania śledztwa na skutek pozbawienia wolności lub przedstawionych im dowodów popełnienia przez nich przestępstwa nie stanowi okoliczności, która ograniczałaby swobodę ich wypowiedzi złożonych w tym czasie (...) i wyjaśnienia złożone w tym stanie i w tym czasie z reguły stanowią pełnowartościowy dowód, podlegający tak jak każdy inny dowód swobodnej ocenie sądu".

Potrzebna jest drobiazgowa ocena

W tym miejscu rozważań należy przytoczyć słuszne stanowisko, że „problematyka swobody wypowiedzi osoby przesłuchiwanej, a w szczególności oskarżonego wymaga każdorazowej drobiazgowej oceny. Nie można bowiem stwarzać precedensu, że każde niewygodne, z punktu oceny winy oskarżonego, wyjaśnienie złożone w postępowaniu przygotowawczym można skutecznie odwołać, stawiając zarzut, iż zostały one złożone w warunkach wyłączających swobodę wypowiedzi, w wyniku niewłaściwej postawy przesłuchującego" (wyrok SA w Lublinie z 20 grudnia 2005 r., II AKa 278/05).

Na koniec podkreślić wypada słuszną linię orzeczniczą w zakresie dopuszczalności przesłuchiwania, a w konsekwencji procesowego wykorzystania zeznań złożonych przez osobę w stanie nietrzeźwości. Podkreśla się bowiem, że gdy osoba przesłuchiwana sama wprawiła się w stan nietrzeźwości, zachowuje swobodę wypowiedzi, a problem skutku spożycia alkoholu należy przenieść na płaszczyznę swobodnej oceny dowodów dokonywanej na podstawie art. 7 k.p.k.

Autor jest prokuratorem Prokuratury Regionalnej w Krakowie delegowanym do Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury