O tym, że wiele lecznic próbuje oszczędzać na diagnostyce patomorfologicznej, m.in. nowotworów, pisaliśmy wielokrotnie. Ponieważ koszty takich badań zaszyte są w procedurach ogólnoszpitalnych, część szpitali rezygnuje z własnych zakładów i outsourcuje je do zewnętrznych placówek, które obniżając koszty, wykonują badania w sposób niedokładny. Cierpią pacjenci, zmuszeni powtarzać badanie na własny koszt.

Dzięki przygotowanym przez Polskie Towarzystwo Patologów (PolPat) standardom organizacyjnym oraz postępowania w patomorfologii badania będą musiały wszędzie być wykonywane tak samo.

– Ważne jest także, by materiał opracowywany do badań patomorfologicznych można było wykorzystać w 100 proc. do badań biologii molekularnej, niezbędnych do personalizacji leczenia, np. dobrania chemioterapii – mówi prezes PolPat prof. Andrzej Marszałek.

Standardy zostaną najprawdopodobniej opublikowane w formie obwieszczenia ministra zdrowia razem z przygotowywanymi standardami akredytacji zakładów patomorfologii.

Czytaj także:

Prywatne badanie nowotworu rzadko ma uzasadnienie