W proces zakupu szczepionki na Covid-19 jest włączona Komisja Europejska, z którą państwa członkowskie podpisały umowy o wczesnym zakupie szczepionek, pod warunkiem dopuszczenia ich do obrotu na terenie UE przez Europejską Agencję Leków. Jednocześnie KE godzi się na zwolnienie koncernów farmaceutycznych z odpowiedzialności za skutki uboczne szczepionek. Motywacje koncernów są jasne?

– Mogą być dwa motywy. Pierwszy to naturalne dążenie koncernów farmaceutycznych do ograniczania lub wręcz wyłączania odpowiedzialności cywilnej za wyrządzone szkody. Koncerny mogą wykorzystywać presję Komisji i państw członkowskich UE na jak najszybsze opracowanie szczepionki. Drugi motyw to świadomość koncernów, że tak szybkie wprowadzenie szczepionek do obrotu jest możliwe nie tylko dzięki radykalnemu skróceniu procesu dopuszczenia do obrotu, ale też niestandardowo krótkiemu czasowi na opracowanie szczepionki i jej przetestowanie. To uzasadniałoby oczekiwanie koncernów, aby ryzyko ekonomiczne i prawne przejęło państwo, skoro ono aktywnie zabiega o jak najszybsze opracowanie szczepionki.

Czytaj też:

Nie róbmy polityki, szczepmy się

Europol ostrzega przed fałszywymi szczepionkami

Czy państwo powinno przejmować ryzyko ekonomiczne koncernów?

– Istotą problemu jest, czy czas opracowania szczepionek rodzi ryzyko nierozpoznania skutków ubocznych. Najważniejsze jest, aby ryzyko było zidentyfikowane, by nim świadomie zarządzić i aby osoby podejmujące decyzje o szczepieniu mogły podjąć ją w warunkach rzetelnej informacji. Dla państwa nie ma chyba dobrego wyjścia. Pandemia rodzi olbrzymie koszty społeczne, ekonomiczne i gospodarcze. Można zatem zrozumieć presję rządów na jak najszybsze opracowanie szczepionki przy akceptacji wyższego (w granicach wiedzy naukowej) niż zwykle ryzyka czasu prac. Z powodu epidemii może być więcej ofiar także pośrednich niż z samego zakażenia Covid-19. Tutaj państwo staje przed sytuacją typu „no win".

Wybór mniejszych kosztów?

– Przejęcie przez państwo odpowiedzialności koncernów za skutki uboczne szczepionek może być dla państwa znacznie tańsze niż ponoszenie ekonomicznych, gospodarczych i społecznych skutków epidemii. Niezależnie od motywacji koncernów ekonomiczna analiza prawa podpowiada, że przejęcie takiego ryzyka ekonomicznego przez państwo może się opłacać wszystkim. Państwo w takim przypadku przypomina ubezpieczyciela, który zarabia na przejęciu ryzyka ekonomicznego wystąpienia niekorzystnego i nieznanego zdarzenia. Oczywiście zwolnienie z odpowiedzialności koncernów farmaceutycznych nie powinno być absolutne. Powinna być utrzymana odpowiedzialność na zasadzie winy. Brak odpowiedzialności promuje bowiem hazard moralny.

Autopromocja
CFO Strategy & Innovation Summit 2021

To już IV edycja kongresu dla liderów świata finansów

WEŹ UDZIAŁ

Czy Fundusz Kompensacyjny to dobry pomysł?

Fundusz Kompensacyjny ma ułatwić dochodzenie roszczeń przez konsumentów, dlatego sam zamiar jego utworzenia należy ocenić pozytywnie. Inną kwestią jest, czy spełni on swój cel. Motywacją koncernów jest uniknięcie kosztów związanych ze skutkami ubocznymi szczepionek, które ujawnią się za kilka lat. Fundusz ma być zaś utworzony dla osób, u których wystąpią niepożądane odczyny poszczepienne (NOP), a one występują do czterech tygodni od momentu podania szczepionki. Oznacza to, że prawdopodobnie z Funduszu nie będą mogły skorzystać osoby, u których wystąpią skutki uboczne kilka lat po podaniu szczepionki, a właśnie na wypadek takich sytuacji koncerny farmaceutyczne przerzucają odpowiedzialność na państwa. Fundusz Kompensacyjny nie ułatwi zatem dochodzenia roszczeń, których możliwość wystąpienia przyczyniła się do przejęcia odpowiedzialności przez państwo, dlatego istnieje ryzyko, że nie spełni on swojego celu.