Narodowy Fundusz Zdrowia podsumował wczoraj na konferencji prasowej pierwszy rok obowiązywania ustawy refundacyjnej.
Z danych zaprezentowanych przez urzędników NFZ wynika, że na refundację wydano mniej pieniędzy. O ile w 2011 r. Fundusz dopłacił do leków prawie 9 mld zł, o tyle w 2012 r. niecałe 7 mld zł.
– Udało się zatrzymać niepokojącą tendencję do zwiększania się wydatków na refundację. Jeszcze przed kilku laty NFZ przeznaczał na nie 20 proc. swojego budżetu, podczas gdy w innych krajach europejskich płatnicy wydają na refundację do 17 proc. – powiedziała wczoraj Agnieszka Pachciarz, prezes NFZ. – A zgodnie z przepisami ustawy refundacyjnej wydatki roczne na ten cel nie mogą przekroczyć 17 proc. budżetu płatnika.
W wykazie ubezpieczonych są dane pacjentów, którzy zmarli dziesięć lat temu
W minionym roku najwięcej na dopłaty do leków przeznaczyły oddziały NFZ w województwie mazowieckim (14 proc. jego budżetu) oraz w śląskim (12 proc.) W tych regionach jest też najwięcej szpitali, także wysoko specjalistycznych. Najmniej wydały zaś województwa: lubuskie, opolskie i podlaskie.
Barbara Wójcik- Klikiewicz, dyrektor departamentu lekowego w centrali NFZ, podkreśliła, że dzięki ustawie refundacyjnej zmalała dopłata pacjentów do leków. W 2011 r. chorzy dopłacali do nich z własnej kieszeni średnio 170,92 zł, a w 2012 r. było to 145,04 zł.
Przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia podkreślali już wcześniej, że obniżki cen leków to efekt skutecznych negocjacji z firmami farmaceutycznymi. Dzięki temu te trafiające na listę refundacyjną miały w 2012 r. niższą cenę niż jeszcze w 2011 r.
Teraz najwięcej NFZ dopłaca osobom cierpiącym na choroby układu sercowo-naczyniowego czy choroby przewodu pokarmowego i metabolizmu. Najmniej zaś dokłada do leków na choroby układu oddechowego.
Oprócz refundacji dla pacjentów kupujących farmaceutyki w aptekach dyrektor Wójcik-Klikiewicz analizowała także dane dotyczące refundacji leków podawanych chorym w szpitalach. W ramach programów lekowych, czyli najdroższych i najbardziej skomplikowanych terapii, NFZ zrefundował pacjentom w 2012 roku leki o wartości 1,7 mld zł. W 2011 roku wydał 1,4 mld zł. Przy okazji z 51 tys. do 56 tys. wzrosła liczba pacjentów korzystających w lecznicach z tych programów.
Humor przedstawicielom NFZ zepsuły jednak opublikowane wczoraj przez Najwyższą Izbę Kontroli wyniki kontroli przeprowadzonych w pięciu oddziałach NFZ. Wynika z nich, że Fundusz za rzadko sprawdza lecznice, z którymi zawarł kontrakt, bo średnio co 12–13 lat. Z kolei przychodnie lekarzy rodzinnych, przychodnie nocne mogą spodziewać się kontroli przeciętnie co 24 lata, a przychodnie stomatologiczne niewiele częściej.
–W gabinetach, o których wiemy, że lekarze wypisują tam średnio pięć recept refundowanych w roku, nie ma potrzeby częstych kontroli – mówiła wczoraj prezes Pachciarz.
Kontrolerzy NIK negatywnie ocenili też wiarygodność Centralnego Wykazu Ubezpieczonych (CWU). Zdaniem NIK NFZ nie weryfikuje na bieżąco danych o pacjentach, dlatego są często błędne lub nieaktualne. Informacje o zgonie pacjentów w CWU były uzupełniane nawet z kilkuletnim opóźnieniem. W oddziale NFZ w Kielcach informacje o zgonach siedmiu pacjentów zostały przekazane do NFZ po upływie od 1,5 roku do ponad 10,5 roku od daty śmierci.