Na listę najbardziej zasmrodzonych miejscowości w Polsce trafiły aż trzy uzdrowiska! Rabka-Zdrój, Szczawno-Zdrój i Goczałkowice-Zdrój to te miejsca, których rekonwalescenci powinni tej zimy unikać. Coroczny ranking miejskich trucicieli, na bazie danych Głównego Inspektoratu Ochrony środowiska publikuje Polski Alarm Smogowy.

- Zanieczyszczenie powietrza mamy zarówno w większych miastach (Zabrze, Rybnik), średniej wielkości (Nowa Ruda, Nowy Targ) czy wreszcie wsiach: Zabierzów czy Godów, w którym mieszka zaledwie 1900 osób – mówi Piotr Siergiej, rzecznik Polskiego Alarmu Smogowego. – Bardzo przykrym spostrzeżeniem jest obecność aż trzech miejscowości uzdrowiskowych w rankingu smogowych rekordzistów. Rabka-Zdrój to aż 800% normy rakotwórczego benzo(a)pirenu. Podobnie w Szczawnie-Zdroju, gdzie normę dla tego zanieczyszczenia przekroczono aż 7-krotnie!

Dolnośląskie królestwo smogu

Nie bez powodu polska stolica smogu znajduje się obecnie na Dolnym Śląsku. Wynika to ze specyfiki miejscowości z dużą ilością starych kamienic w centrach oraz z opóźnieniem wdrożenia wsparcia finansowego dla domów wielorodzinnych.

- Jakość powietrza może się jeszcze pogorszyć w tym roku, gdyż rozpoczęto sprzedaż węgla brunatnego w regionie i zniesiono karalność palenia nim - komentuje sytuację Krzysztof Smolnicki z Dolnośląskiego Alarmu Smogowego.

Czytaj więcej

Smog w sądzie. WSA odmówił warszawiakom prawa do skargi

Prawo źródłem problemu

O tym, czym można palić decydują przepisy lokalne, o których często mieszkańcy wiedzą niewiele albo nic. Te działają często w zderzeniu z przepisami centralnymi, rozporządzeniami rządowymi, które często są niespójne lub stoją w sprzeczności z lokalnym prawem. Np. wprawdzie prawo uchwalane przez parlament stanowi o tym, co można sprzedawać, ale prawo lokalne mówi o tym, co można spalać, a często listy tych surowców stoją w sprzeczności ze sobą. Obecny kryzys energetyczny i poluzowanie przez rząd przepisów w tym dotyczących jakości sprzedawanego węgla, nie pomoże, więc smogowym miejscowościom.

Czym można i nie można palić

Bez strachu o kary można kupować i skalać węgiel kamienny, groszek, orzech, kostkę. Zakaz obowiązuje wyłącznie w Krakowie, w którym nie wolno także palić biomasą. Fakt poluzowania, jakości spalania tego surowca, nie oznacza, że można spalać najgorszej jakości błoto węglowe czy mieszanki węgla z innymi domieszkami.

W sprzedaży pojawił się też węgiel brunatny. Będzie można go spalać do końca zimy 2023. Niestety jego używanie czasowo zostało odblokowane na mocy rozporządzenia Minister Klimatu i Środowiska.

Wprawdzie dopuszczalne jest sprzedawania miału węglowego, w części województw może obowiązywać zakaz jego używania. Brak wiedzy na ten temat w świetle prawa nie chroni przez mandatami. Bezwzględnie zabronione jest spalanie śmieci, mebli i wszelkich innych odpadów.

Czytaj więcej

Smog w Rybniku bez zadośćuczynienia? Ziobro złożył skargę nadzwyczajną

Kary za złamanie uchwał smogowych

Gminy często nie mają narzędzi do egzekwowania stanowionego prawa. Duże miasta mogą i powinny się posiłkować strażą miejską, która ma prawo przeprowadzenia kontroli w domach pod kątem spalanych w nich surowców energetycznych. Kara za złamanie ustawy antysmogowej obowiązującej w danej miejscowości wynosi 500 zł. Ale małe gminy czy wsie nie posiadają służb dedykowanych sprawowaniu takiej kontroli, co było podnoszone przez Związek Gmin Wielskich RP podczas debaty węglowej. W takich miejscach kontrole przeprowadzają po godzinach i poza swoim pensum, pracownicy gminy.