Tworzenie prawa - legislacja: najlepsze i najgorsze przepisy w 2014 r.

Prawo jest pisane szybko i niedokładnie. Czasem jednak mile zaskakuje, znosząc zbędne ograniczenia.

Publikacja: 23.12.2014 05:00

Tworzenie prawa - legislacja: najlepsze i najgorsze przepisy w 2014 r.

Foto: Fotorzepa, Andrzej Cynka

Uchwalanie większości ustaw przechodzi bez echa. Za niektóre jednak muszą płacić obywatele lub budżet. Tak też było w mijającym roku.

Najwięcej kłopotów organom odpowiedzialnym za tworzenie prawa sprawiły terminy. Przykładem jest ustawa dotycząca spółek rejestrowanych w tzw. rajach podatkowych. Kompleksowa zmiana ustawy o PIT i CIT została opublikowana kilka dni po granicznym terminie. Powodowało to, że weszłaby w życie dopiero w 2016 r., przynosząc olbrzymie straty budżetowi. Po publikacji w „Rzeczpospolitej" szybko zmieniono przepisy i będą obowiązywać już od przyszłego roku.

– Niestety, nie jest to odosobniony przypadek błędnej regulacji prawa podatkowego – stwierdza Michał Roszkowski, radca prawny, partner w kancelarii Accreo. – Najczęściej w ciągu roku niewiele się dzieje w kształtowaniu prawa, a na finiszu Ministerstwo Finansów szybko domyka furtki podatkowe.

Roszkowski dodaje, że często efektem nieprawidłowego procedowania ustaw jest ich uchylenie przez Trybunał Konstytucyjny. Wiąże się to z wypracowaną przez TK zasadą, że przepisy podatkowe powinny wchodzić w życie z przynajmniej miesięcznym terminem vacatio legis.

W ubiegłym roku na wiele regulacji narzekali także przedsiębiorcy. Najbardziej oburzyła ich zmiana wprowadzająca obowiązek odprowadzenia składek ZUS od wynagrodzeń członków rad nadzorczych.

– To kolejna danina na rzecz państwa, nie ma związku z faktycznym wykonywaniem pracy – mówi Monika Gładoch, ekspert Pracodawców RP. – Członkowie rad nadzorczych nie mieszczą się w systemie ubezpieczeń społecznych, co jednak nie przeszkodziło w nałożeniu na nich obciążeń.

Także zmiana wprowadzająca obowiązek uwzględniania przy ustalaniu składek ZUS wszystkich umów-zleceń swojego pracownika jest negatywnie oceniana przez pracodawców. Choć nowelizacja zacznie obowiązywać dopiero w 2016 r., już teraz wiadomo, że zwiększy biurokrację.

Zdarza się i tak, że przepisy zaskakują in plus. Z punktu widzenia obywateli najkorzystniejsza zmiana w 2014 r. dotyczy nowych zasad rozliczania ulg na dzieci w rodzinach wielodzietnych. Kwota odpisu na trzecie i kolejne dziecko wzrośnie bowiem o 20 proc.

– To korzystna zmiana, jednak wciąż brakuje jednolitej ulgi rodzinnej. Co roku jest inna koncepcja, co powoduje niepewność prawa – przekonuje Roszkowski.

Wiele korzystnych zmian w tym roku miało postępowanie cywilne. Sądy nie muszą już wystawiać odrębnych postanowień o nadaniu klauzuli wykonalności, tylko zastępują je pieczątką. Strony czy biegli mogą zostać powiadomieni przez sąd o terminie rozprawy telefonicznie czy e-mailowo.

Z prawa zniknęły także przepisy rodem z PRL. Handlowcy nie muszą już metkować wszystkich produktów, a rowerzyści w końcu mogą wjechać na wały przeciwpowodziowe. Wcześniej groził za to mandat.

Uchwalanie większości ustaw przechodzi bez echa. Za niektóre jednak muszą płacić obywatele lub budżet. Tak też było w mijającym roku.

Najwięcej kłopotów organom odpowiedzialnym za tworzenie prawa sprawiły terminy. Przykładem jest ustawa dotycząca spółek rejestrowanych w tzw. rajach podatkowych. Kompleksowa zmiana ustawy o PIT i CIT została opublikowana kilka dni po granicznym terminie. Powodowało to, że weszłaby w życie dopiero w 2016 r., przynosząc olbrzymie straty budżetowi. Po publikacji w „Rzeczpospolitej" szybko zmieniono przepisy i będą obowiązywać już od przyszłego roku.

Sądy i trybunały
Łukasz Piebiak wraca do sądu. Afera hejterska nadal nierozliczona
Praca, Emerytury i renty
Czy każdy górnik może mieć górniczą emeryturę? Ważny wyrok SN
Prawo karne
Kłopoty żony Macieja Wąsika. "To represje"
Sądy i trybunały
Czy frankowicze doczekają się uchwały Sądu Najwyższego?
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Sądy i trybunały
Rośnie lawina skarg kasacyjnych do Naczelnego Sądu Administracyjnego