Zwykle sukcesy lub porażki w pracy utożsamiamy z naszymi kompetencjami, doświadczeniem czy talentem. Psychologowie zwracają jednak uwagę, że równie ważne, a może nawet najważniejsze, jest nasze nastawienie, czyli mówiąc wprost, czy w ogóle chce nam się chcieć pracować.

– O nastawieniu w kontekście pracy mówi się najmniej. Tymczasem to ono decyduje o tym, czy utalentowany pracownik podzieli się z firmą swoimi talentami – zauważa prof. Paweł Jurek, psycholog z Pracowni Testów Psychologicznych i Pedagogicznych w Gdańsku i wykładowca Uniwersytetu Gdańskiego.

Kluczowy mindset

Jak wyjaśnia Paweł Jurek, kompetencje mówią o tym, co pracownik wie i potrafi robić. Osobowość, predyspozycje, inteligencja świadczą o tym, jaki ma potencjał, ale to o tym, czy ktoś pracuje z chęcią, czy też zmusza się do tego, decyduje nastawienie, inaczej mindset.

– Osoby, które mają wspierający mindset, są bardziej efektywne, zaangażowane i zadowolone z pracy – podkreśla prof. Jurek. I zaznacza, że zalety pozytywnego nastawienie szczególnie uwypuklają się w czasie kryzysu, także takiego, jaki mamy obecnie. Okazuje się, że dla pracowników z pozytywnym nastawieniem nowe trudności i wyzwania, zmieniające się warunki, są mobilizujące, a dla tych z negatywnym nastawieniem stają się głównie źródłem zmartwień i dodatkowego stresu.

Profesjonalna diagnoza

Choć ustalenie, czy mamy chęć do pracy, czy też nie, wydaje się sprawą prostą, w rzeczywistości okazuje się to bardziej skomplikowane. – Pracownicy rzadko mają świadomość, jaki właściwie jest ich mindset. Aby samemu zdiagnozować ewentualne deficyty w nastawieniu, trzeba mieć głęboki wgląd w siebie. Większość osób nie ma i nie musi mieć takiej wiedzy – wyjaśnia Paweł Jurek. – Lepsze są profesjonalne narzędzia, najczęściej testy psychologiczne, pozwalające postawić diagnozę, czy pomoc profesjonalnego coacha. Bardzo często wynik takiej diagnozy jest odkrywczy dla pracownika i sam w sobie jest impulsem do zmian – zachęca Jurek.

Ciało wysyła sygnały

Jeśli jednak nie mamy dostępu do takich zaawansowanych narzędzi, możemy też w pierwszym kroku sięgnąć po domowe sposoby.

– Warto obserwować siebie i swoje reakcje – radzi Marta Molga, learning & development specialist w Randstad Polska. – Choćby to, jak czujemy się w niedzielne popołudnie, kiedy pojawia się pierwsza myśl o powrocie do pracy? Czy wywołuje ona zniechęcenie? A może lekkie podekscytowanie? Nasz organizm wysyła nam wyraźne sygnały psychosomatyczne. Nie należy ich bagatelizować. Warto nauczyć się je odczytywać – zaznacza.

– Jeśli w pewnym momencie zaczynamy odczuwać przymus czy niechęć do pracy, to trzeba się zastanowić, z czego to właściwie wynika i jak to konstruktywnie zmienić – podkreśla dr Anna Dolot, trener umiejętności interpersonalnych, ekspert HR w Grupie ATERIMA.

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Zgłoś swój projekt w konkursie dla startupów i innowacyjnych firm

WEŹ UDZIAŁ

Kiedy jest dobrze...

Przyczyny takiego stanu mogą być różne – mogą tkwić zarówno w nas samych, jak i w naszym otoczeniu. Może to być np. stres w pracy, słabe relacje ze współpracownikami lub przełożonym, brak docenienia ze strony szefa, rutyna, brak wyzwań, nieodpowiednie warunki pracy itp.

Eksperci radzą więc, by zacząć od samego siebie. – Starajmy się myśleć pozytywnie, wykonywać nasze obowiązki najlepiej jak potrafimy, dbać o dobre relacje ze współpracownikami, szukać nowych rozwiązań, a nie biernie czekać na lepsze czasy – radzi Dorota Jankowska, business unit manager w firmie doradztwa personalnego HRK.

Możemy też określić nasze mocne strony, a następnie zastanowić się, jak wykorzystać je w pracy. – Warto być proaktywnym i szukać takich zadań i projektów, w których będziemy wykorzystywać swoje talenty. Sprawdźmy w trakcie wykonywania jakich czynności odczuwamy tzw. stan flow, czyli całkowicie oddajemy się zadaniu, które wykonujemy – podsuwa pomysły Marta Molga z Randstad Polska.

Plusy i minusy

– Prostą metodą przy określaniu swojego nastawienia jest też praca z czystą kartką papieru: wypisanie na niej, jakie są nasze potrzeby i wartości oraz które z nich zaspokaja praca w danym miejscu – podpowiada z kolei Anna Dolot. – Jeśli istotne dla nas potrzeby nie są zaspokajane, to pierwsze pytanie brzmi: jak mogę to zmienić, z kim porozmawiać, jakie podjąć działania? – dodaje.

– Warto przy tym zastanowić się, co sprawia nam przyjemność w pracy, jakie obowiązki preferujemy, co dla nas jest ważne i bez czego sobie jej nie wyobrażamy – mówi Jolanta Jastrzębska, ekspert ds. zmiany kariery i psycholog biznesu w Talent Solutions. – Jeśli uda nam się zdiagnozować przyczynę, kolejnym krokiem powinna być próba wyjaśnienia z pracodawcą obecnej sytuacji – dodaje.

Może coś zmienić w miejscu pracy, by odzyskać motywację i praca stała się bardziej interesująca czy mniej stresująca? Może to będzie inny podział obowiązków, wsparcie kogoś z zespołu, dodatkowe szkolenia czy większa uważność szefa. – Warto porozmawiać na ten temat z przełożonym, bo często w konstruktywnej rozmowie pojawiają się rozwiązania – zaznacza ekspertka Talent Solutions.

Odważne decyzje

– Nie bójmy się takiej rozmowy. Jeśli np. w nasze życie zawodowe wkradła się rutyna, możemy poprosić o jasną informację, jakie mamy możliwości awansu, rozwoju czy udziału w ciekawych projektach – zachęca też Dorota Jankowska z HRK. – A jeszcze innym rozwiązaniem, na które nie wszystkim jest łatwo się zdobyć, jest znalezienie nowej, satysfakcjonującej pracy. Jak powiedział Konfucjusz: „wybierz pracę, którą lubisz, a nie będziesz musiał pracować przez ani jeden dzień swojego życia" – podsumowuje Jankowska.

zadowoleni z pracy, ale nie z dochodów

Pewnym pośrednim wyrazem nastawienia do pracy może być to, czy odczuwamy satysfakcję z jej wykonywania. Badania CBOS pokazują, że poziom zadowolenia Polaków z pracy systematycznie rośnie. W ostatnich badaniach, przeprowadzonych w grudniu 2019 r., aż 52 proc. Polaków stwierdziło, że jest bardzo lub raczej zadowolonych z przebiegu swojego życia zawodowego, a jeśli odjąć osoby bez zatrudnienia, to zadowolonych jest nawet 71 proc. Dwadzieścia lat temu twierdziło tak 59 proc. ankietowanych, a dziesięć lat temu – 52 proc.

Nieco inaczej przestawia się kwestia zadowolenia z tego, jak wynagradzana jest nasza praca. Okazuje się, że tylko 36 proc. Polaków jest usatysfakcjonowanych poziomem dochodów i swoją sytuacją finansową, choć to też wyraźnie więcej niż dekadę czy dwie temu (odpowiednio 25 i 14 proc.).