Reklama
Rozwiń
Reklama

Deregulacja zawodu biegłego rewidenta

Rozliczenia firmy będzie można prowadzić bez państwowego egzaminu. Biegłym rewidentom przestanie być potrzebny dyplom wyższej uczelni

Publikacja: 02.10.2012 09:50

Szykują się rewolucyjne zmiany w usługowym prowadzeniu ksiąg rachunkowych. Planowane jest zniesienie obowiązku uzyskiwania certyfikatu księgowego wydawanego  przez ministra finansów.

W rezultacie taką działalnością będzie się mogła zajmować każda osoba, która posiada pełną zdolność do czynności prawnych. Dodatkowym warunkiem będzie niekaralność za przestępstwa gospodarcze: przeciwko wiarygodności dokumentów, mieniu, obrotowi gospodarczemu, obrotowi pieniędzmi i papierami wartościowymi, za przestępstwo skarbowe oraz za prowadzenie ksiąg z naruszeniem przepisów o rachunkowości. Zrezygnowano też z obowiązku posiadania pełni praw publicznych.

Obowiązkowa polisa

Przedsiębiorcy usługowo prowadzący księgowość będą jednak musieli się ubezpieczyć od odpowiedzialności cywilnej za szkody wyrządzone w związku z prowadzoną działalnością.  W uzasadnieniu projektu ustawy Ministerstwo Sprawiedliwości zaznacza, że proces weryfikacji księgowych pracujących w outsourcingu przejmie rynek.

Biegły bez studiów

Nieco mniej rewolucyjne, ale też istotne zmiany czekają biegłych rewidentów. Wprawdzie nadal będą musieli zdać państwowy egzamin, odbyć praktyki zawodowe oraz aplikację, ale warunki dojścia do zawodu i jego wykonywania mają być bardziej elastyczne.

Nie trzeba będzie kończyć studiów wyższych,  aby zostać biegłym rewidentem. Wystarczy matura. Kto zaś podczas studiów zda egzamin z przedmiotów tożsamych z wiedzą wymaganą w postępowaniu kwalifikacyjnym –  zaliczy  tę część poprzez sprawdzenie wiedzy teoretycznej.

Reklama
Reklama

Mniej rygorystyczne mają także być wymagania dotyczące odbywania aplikacji i praktyk zawodowych. Dziś niezbędne  jest odbycie rocznej praktyki z rachunkowości w państwie Unii Europejskiej oraz co najmniej dwuletnia aplikacja pod kierunkiem biegłego rewidenta. Zamiast tego  będzie można odbyć trzyletnią aplikację w firmie audytorskiej albo pod kierunkiem biegłego rewidenta. Praktykę zawodową będzie można także zaliczyć, pracując na samodzielnym stanowisku w komórkach finansowo-księgowych, przy czym łączny czas praktyki i aplikacji powinien wynosić co najmniej trzy lata.

Kto już zdobędzie tytuł biegłego rewidenta, nie przestanie się dokształcać, ale wymagania stawiane tym szkoleniom mają być bardziej elastyczne. Dopuszczalne ma  być samokształcenie, e-learning, a nawet podnoszenie poziomu wiedzy poprzez przygotowywanie i wygłaszanie własnych referatów.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora p.rochowicz@rp.pl

Opinia dla „Rz"

Jacek Hryniuk członek Krajowej Rady Biegłych Rewidentów

Jeżeli rzeczywiście planuje się znieść obowiązek posiadania wyższego wykształcenia przez osoby, które mają wykonywać zawód zaufania publicznego – trudny, wymagający dużej wiedzy ogólnej i umiejętności krytycznego myślenia – to jest to pomysł zły. Wiele postulatów dotyczy procesu kształcenia kandydatów. Co ciekawe, niektóre, chociażby zaliczanie przedmiotów w postępowaniu kwalifikacyjnym, uelastycznienie formy wykonywania zawodu, funkcjonują z powodzeniem już od dawna. Pozostałe warto rozważyć, pod warunkiem że nie obniżą poziomu przygotowania merytorycznego kandydatów. Mogłoby to oznaczać niższą jakość usług świadczonych przez biegłych rewidentów.

Prawo drogowe
Koniec z masowym oblewaniem kursantów? Pomóc ma nowy system
Edukacja i wychowanie
Oto najlepsze licea i technika w Polsce. Wyniki rankingu Perspektywy 2026
Opinie Prawne
Szymaniak: A ile dywizji ma prokuratura, czyli o powodach obrony Ewy Wrzosek
Samorząd
To już pewne. Będzie więcej czasu na przygotowanie planów ogólnych
Sądy i trybunały
Resort sprawiedliwości szykuje reformę dyscyplinarek sędziowskich. Co się zmieni?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama