Reklama
Rozwiń
Reklama

Pomostówki: po raz pierwszy dopłaciliśmy

Fundusz Emerytur Pomostowych miał w 2013 r. 1,5 mln zł deficytu. W tym roku wyniesie 100 mln zł.

Aktualizacja: 25.03.2014 17:15 Publikacja: 25.03.2014 07:50

Zmiana przepisów odciąży kasy ZUS, ale powiększy deficyt w systemie emerytur pomostowych.

Zmiana przepisów odciąży kasy ZUS, ale powiększy deficyt w systemie emerytur pomostowych.

Foto: Fotorzepa

W ubiegłym roku pierwszy raz wydatki na emerytury pomostowe przekroczyły wpływy do Funduszu Emerytur Pomostowych. Zabrakło  1,5 mln zł.  To dopiero początek. W tym roku dziura ma urosnąć do 100 mln zł. Deficyt może być jeszcze większy. Pracodawcy bowiem chcą, by z FEP emerytury pobierali górnicy.

Szukanie oszczędności

Zmiana sposobu liczenia emerytur górniczych znacznie obniżyłaby wysokość przyznawanych świadczeń. Górnicy ciągle bowiem dostają emerytury liczone na zasadach obowiązujących przed 2009 r., czyli na podstawie okresów pracy i kwoty bazowej. Ponadto przepisy pozwalają im korzystnie przeliczać staż, tak że rok pracy pod ziemią liczy się im jak prawie dwa lata przepracowane na powierzchni.

Dzięki temu  górnicy przechodzący na wcześniejsze emerytury w wieku 55 lat otrzymują jedne z najwyższych świadczeń z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Średnio ponad 3,5 tys. zł. Koszt ich wypłaty to prawie 7 mld zł rocznie.

Na wczorajszym posiedzeniu zespołu ds. ubezpieczeń społecznych Komisji Trójstronnej pracodawcy zaczęli się dopytywać, ile wyniosłyby koszty wypłaty nowo przyznawanych świadczeń dla górników, gdyby były liczone na zasadach przewidzianych dla emerytur pomostowych.

Co ważne, kopalnie już teraz płacą na Fundusz Emerytur Pomostowych 1,5 proc. składki od wynagrodzeń około 80 tys. górników.  Z tych pieniędzy korzystają  na razie hutnicy, maszyniści czy marynarze uprawnieni do emerytur pomostowych.

Reklama
Reklama

–  Z porównania np. uprawnień górnika i lekarza wynika, że zatrudnieni pod ziemią pobierają trzykrotnie wyższe świadczenia – mówi Jeremi Mordasewicz, ekspert PKPP Lewiatan, członek rady nadzorczej ZUS.

Składa się na to bardzo korzystny sposób liczenia stażu pracy górników i możliwość przejścia  na wcześniejszą emeryturę ponad dziesięć lat przed osiągnięciem powszechnego wieku emerytalnego. Aby pokryć koszty wypłaty przysługujących im świadczeń, górnicy powinni płacić znacznie wyższe składki  emerytalne.

– Powód, dla którego górnicy w 2009 r. nie zostali objęci pomostówkami, jest bardzo prosty – ripostuje Henryk Nakonieczny  z NSZZ „Solidarność". – Większość nie dożywa powszechnego wieku emerytalnego.

Na prośbę Mordasewicza  ZUS ma wyliczyć, jakie byłyby skutki finansowe przeniesienia górników do systemu emerytur pomostowych. Będzie to pierwszy krok w powrocie do prac nad zmianami w systemie emerytur górniczych. Rząd ich zaniechał po zeszłorocznych protestach na Śląsku.

Dziura w Funduszu

Zmiana przepisów odciąży kasy ZUS, ale powiększy deficyt w systemie emerytur pomostowych.

Z najnowszych danych ZUS wynika bowiem, że już w 2013 r.  wydatki na świadczenia pomostowe (237,9 mln zł) wypłacane 9,3 tys. osób przekroczyły o  ponad milion złotych wpływy ze składek płaconych od wynagrodzeń prawie 320 tys. pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach (236,3 mln zł).

Reklama
Reklama
Prawo drogowe
Koniec z masowym oblewaniem kursantów? Pomóc ma nowy system
Edukacja i wychowanie
Oto najlepsze licea i technika w Polsce. Wyniki rankingu Perspektywy 2026
Opinie Prawne
Szymaniak: A ile dywizji ma prokuratura, czyli o powodach obrony Ewy Wrzosek
Samorząd
To już pewne. Będzie więcej czasu na przygotowanie planów ogólnych
Prawo karne
Areszt dla Zbigniewa Ziobry. Posiedzenie sądu odroczone
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama