Lotnicze pałace, jakie kraje arabskie wybudowały do obsługi ruchu wschód-zachód wstrzymały wszystkie operacje. Koczują tam dziesiątki tysięcy pasażerów, którzy uwięźli z powodu amerykańskiego ataku na Iran.
Przynajmniej do środy, 4 marca, linie lotnicze odwołały wszystkie połączenia z Izraelem. Trudno jest jednak dostać się także do Dubaju, Jordanii, Abu Zabi i Kataru.