Szef dyplomacji zapewnił jednocześnie, że Ankara jest gotowa na znalezienie rozwiązania kryzysu w relacjach USA z Turcją na drodze "dialogu i dyplomacji".

- Nie możemy zaakceptować tych sankcji i gróźb. Oczekujemy, że USA pozostaną lojalne wobec naszej tradycyjnej przyjaźni i sojuszu w ramach NATO - podkreślił Cavusoglu.

- W USA panuje zamieszanie. "Czy powinniśmy rozwiązać problem z Turcją, czy utrzymać (konflikt - red.) do wyborów w listopadzie - powiedział szef tureckiego MSZ nawiązując do listopadowych wyborów cząstkowych do Kongresu.

Cavusoglu podkreślił, że USA "muszą zrozumieć, że nie osiągną efektów sankcjami wzywając jednocześnie do dialogu i dyplomacji".

- Turcja zrobiła wystarczająco wiele, by naprawić nasze relacje - dodał przypominając jednocześnie, że kompromis wymaga kroków z obu stron.

Obecny spór między Ankarą a Waszyngtonem dotyczy losu pastora z USA, który przebywa w tureckim areszcie oskarżony o związki z terrorystami. Turcja wciąż domaga się też wydania przez USA Fethullaha Gulena, rywala prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana, który przebywa na dobrowolnym wygnaniu w USA. Władze Turcji oskarżają Gulena o to, że ten stał za nieudanym puczem wojskowym z lipca 2016 roku.