Centrum handlowe Wroclavia zmieni nazwę na Westfield Wroclavia. Tę nazwę URW nadaje swoim najlepszym centrom handlowym. W 2019 r. dostała je warszawska Arkadia, w 2022 r. Galeria Mokotów. Co decyduje o tym, że centrum awansuje do ekstraklasy? Dlaczego Wroclavia?

To nie jest decyzja wyłącznie marketingowa, ale przede wszystkim biznesowa i operacyjna, oparta w dużej mierze na wynikach samego obiektu, jego pozycji rynkowej i długoterminowym potencjale. Wroclavia dołącza do sieci centrów handlowych pod marką Westfield dzięki bardzo dobrym wynikom, świetnej lokalizacji i potencjałowi. Westfield to taki stempel najwyższej jakości.

Jakie wyniki ma Wroclavia?

Odwiedzalność tego otwartego w październiku 2017 r. centrum to już ponad 18 mln klientów rocznie. Wynik przekroczył nasze najśmielsze oczekiwania, do tego obiekt osiągnął w zeszłym roku pełną komercjalizację.

Co konkretnie zyska klient na zmianie nazwy na Westfield Wroclavia?

Przede wszystkim – obietnicę najwyższego poziomu usług, oferty handlowej i kulturalno-rozrywkowej. Stale pracujemy nad rozwojem oferty naszych centrów, przyciągając cenione międzynarodowe brandy. Do Westfield Arkadii w Warszawie wprowadziliśmy Uniqlo – pierwszy w Polsce sklep tej japońskiej marki działa w centrum stolicy, drugi właśnie w naszym obiekcie.

Klienci mogą również dołączyć do Westfield Club, czyli do programu lojalnościowego, który daje dostęp do dodatkowych usług, zniżek, promocji, wydarzeń kulturalnych.

Centrum handlowe Wroclavia zmieni nazwę na Westfield Wroclavia

Centrum handlowe Wroclavia zmieni nazwę na Westfield Wroclavia

Foto: mat.prasowe

Jak wynika z ostatniego badania firmy doradczej CBRE, najważniejszym kryterium wyboru centrum handlowego przez klientów jest lokalizacja.

Bez wątpienia lokalizacja obiektu handlowego ma wpływ na jego odwiedzalność. Równie ważne jest dla nas to, jak obiekt się komercjalizuje, jakie marki chcą w nim być, a także to, czy udaje nam się budować spójną ofertę odpowiadającą oczekiwaniom klientów.

Unibail-Rodamco-Westfield strategicznie koncentruje się na dużych miastach. Działamy głównie w stolicach państw europejskich, a Wroclavia to nasze pierwsze w Polsce centrum handlowe poza Warszawą. Przez dziewięć lat obiekt ten przeszedł ewolucję – nie od razu mogliśmy wprowadzić wszystkich najemców, których mamy w Warszawie – a zwykle ją zagraniczne marki wybierają na swój debiut na polskim rynku. Dziś mamy najemców, którzy swoje pierwsze sklepy we Wrocławiu otwierają właśnie we Wroclavii, która wyróżnia się swoją ofertą na tle innych centrów na Dolnym Śląsku.

Jakie marki klienci regionu znajdą tylko we Wroclavii?

We wrześniu ubiegłego roku do Wroclavii ze swoim pierwszym salonem na rynku wrocławskim weszła Victoria's Secret, pojawiły się też marki grupy H&M – Arket i COS, wcześniej dla Wrocławian niedostępne.

Są sklepy, które czekają w kolejce, żeby wejść do centrów Westfield?

Tak, są. Wszystkie centra Westfield w Polsce mają bardzo dobry, ponad 99 proc. poziom wynajęcia. Zdrowy współczynnik pustostanów w centrach handlowych to ok. 3 proc., a my jesteśmy poniżej tego poziomu. Dlatego nie zawsze możemy od razu wprowadzić do centrum markę, która chce do nas dołączyć. To proces wymagający czasu i przemyślanych decyzji. Czasami oznacza to stworzenie nowej powierzchni lub jej rozbudowę, a innym razem zmianę w ofercie najemców. Ci mają długoterminowe umowy, zwykle na pięć, dziesięć lat. Niekiedy najemca nie chce jej przedłużać lub planuje wyjść z centrum wcześniej. Wtedy możemy rozpocząć rozmowy z firmą, która czeka na wolne miejsce.

A z jakiego powodu sklepy zmieniają lokalizację w obiekcie? Zdarza się, że jakaś marka działa kilka lat na parterze, po czym przenosi się np. na pierwsze piętro.

Nie wszystkie lokale w centrum handlowym osiągają dobre wyniki. Jeśli widzimy, że dana część obiektu rozwija się wolniej, staramy się wzmocnić ją obecnością silnej marki, która generuje ruch i przyciąga klientów niezależnie od swojego usytuowania.

Najczęściej jednak najemcy chcą zwiększyć powierzchnię. Sklep zaczyna np. od 200 – 300 mkw., po czym uznaje, że potrzebuje 500 mkw. albo i więcej, co zazwyczaj wiąże się z relokacją.

Najlepsze marki niekoniecznie chcą być obecne w jak największej liczbie punktów. Coraz częściej ograniczają sieć sprzedaży, koncentrując się na najbardziej atrakcyjnych lokalizacjach. To właśnie tam tworzą przestronne sklepy flagowe, które prezentują pełną gamę produktów i usług oraz stanowią ważny element strategii omnichannel, płynnie uzupełniając sprzedaż internetową.

Czytaj więcej

Po co chodzimy do centrów handlowych. Zakupy online i offline się przenikają

Z przywołanego badania CBRE wynika, że Polacy chodzą do centrów handlowych na zakupy – głównie odzieżowe i spożywcze, co jest oczywiste. Wielu klientów szuka jednak oferty gastronomicznej, rozrywkowej, sportowej. W centrach odbieramy też i zwracamy zamówione w sieci towary, spotykamy się ze znajomymi. Czy obiekty Unibail-Rodamco-Westfield mają bogatą ofertę dla tych, którzy chcą nie tylko kupować?

Rynek centrów handlowych rzeczywiście bardzo się zmienia, widać kilka wyraźnych trendów. Pierwszy to rozwój sklepów flagowych w najlepszych lokalizacjach. Sklepy stacjonarne zapewniają silniejsze doświadczenie, lepszy kontakt z marką. Kanały offline i online się przenikają – dziś już ponad 40 proc. zakupów internetowych jest powiązanych z siecią sklepów stacjonarnych poprzez takie usługi jak click & collect czy zwroty. Otwarcie sklepów stacjonarnych zwiększa sprzedaż internetową w catchment area, czyli w najbliższej okolicy.

Centra handlowe chętnie odwiedzają młodzi – by się spotkać, obejrzeć film, coś zjeść.

Mamy bardzo atrakcyjny produkt dla młodych pokoleń, m.in. dla zetek. Pokolenie Z to ok. 24 proc. odwiedzających wszystkie centra handlowe, a 34 proc. odwiedzających polskie centra Westfield. Różnica między nami a konkurencją jest więc duża. Młodzi szukają wygody, komfortu, ale też nowoczesnych technologii. Światy online i offline przenikają się. Wybory młodszych konsumentów coraz częściej determinowane są nie tylko ofertą, ale również poziomem zaangażowania społecznego oraz możliwością personalizacji produktów. Istotną rolę odgrywają także media społecznościowe i influencerzy, którzy w dużej mierze kształtują świadomość i preferencje zakupowe.

Są sklepy detaliczne, które tworzą swoje własne treści, na przykład House of Rituals marki Rituals. W Westfield Arkadia dwa miesiące temu otworzył się sklep Lululemon z modą sportowo-miejską, tzw. athleisure. To zupełnie nowy segment tej branży, adresowany do konsumentów, którzy wybierają odzież, która łączy w sobie wygodę, funkcjonalność, codzienny sportowy styl.

Jest też szybko rozwijająca się marka Oysho (grupa Inditex), która kiedyś oferowała głównie bieliznę, a dziś to również marka athleisure. W Europie szybko rozwija się amerykańska marka Alo Yoga, która być może zawita do naszego regionu.

Pozostając w tematyce sportowej, w centrach handlowych są też kluby fitness, które także ewoluują. To już nie jest „siłka”, ale przestrzenie lifestyle'owe i społecznościowe, to integracja strefy spa i wellness. Są przestrzenie socjalne, kawiarnie, treningi personalne, oparte nawet na sztucznej inteligencji, z podłączonym cyfrowo sprzętem. Taka oferta odpowiada na potrzeby nowej generacji.

Trzecim wyraźnym trendem obserwowanym na europejskim rynku jest rosnąca ekspansja marek azjatyckich. Detaliści z tego regionu, tacy jak Uniqlo, Miniso czy Pop Mart, coraz częściej odnoszą znaczące sukcesy na rynkach europejskich. Bardzo szybko rozwijają się też koncepty spożywcze, jak Bubble Tea. Rynek tej bąbelkowej herbaty w kolejnych sześciu, siedmiu latach ma rosnąć o prawie 8 proc. rocznie. Jego globalna wartość już dziś wynosi niemal 3 mld dol.

I jeszcze jeden bardzo ważny trend – retailtainment, czyli koncepcja handlu detalicznego połączonego z inną ofertą, np. rozrywkową. Miejsca, które opierają się wyłącznie na sprzedaży, stają się mniej konkurencyjne. Rozwijają się koncepty, które oferują wyjątkowe doświadczenia, atrakcje kulturalne. Przykładem jest francuski koncept Atelier des Lumières, który pokazuje sztukę w zdigitalizowany sposób – przy użyciu ekranów, ścian, projekcji, z muzyką w tle, wprowadzając odpowiednią atmosferę. Taką ofertę mamy w naszym centrum w Hamburgu. Są też koncepty zorientowane na rodziny, jak LEGO Discovery Centres.

Centra handlowe mają też coraz bogatszą ofertę gastronomiczną.

Także ta oferta się zmienia. Nie wystarczy już zwykły food court czy fast food. Dziś te koncepty wyglądają tak jak w Fabryce Norblina czy w Elektrowni Powiśle, gdzie mamy kuchnię z całego świata.

Zmieniają się także kina. Żeby móc konkurować z rozrywką domową, kina w centrach handlowych wprowadzają miejsca VIP, strefy wypoczynku, obsługę kelnerską podczas seansów.

Polskie centra różnią się czymś od tych w innych krajach? Czy mamy już wszystko?

Nigdy nie będziemy mieć wszystkiego, bo rynek się cały czas rozwija. W centrach handlowych na pewno może się jeszcze rozwinąć oferta gastronomiczna. Brakuje nam takiego przejścia pomiędzy zwykłym fast foodem a bardzo dobrymi restauracjami w mieście. Nie mamy jeszcze wielu marek, które działają na zagranicznych rynkach, jak np. wspomniana Alo Yoga. Są marki, które wchodząc do Europy, rozpoczynają działalność np. w Londynie albo w Paryżu. Ale i Polska jest dla nich bardzo ciekawym rynkiem. Np. japońskie Uniqlo weszło do nas po długiej obecności w Europie.

Polskę od miast europejskich odróżnia jeszcze to, że nasze centra nie konkurują z ulicami handlowymi, które nie są u nas mocno rozwinięte. Np. w warszawskim centrum Westfield Mokotów jest wiele marek, które w innych miastach otwierają się na ulicach handlowych.

Jak się rozwija sprzedaż online w Polsce?

E-commerce w Polsce jest na niższym poziomie niż w innych krajach. To poniżej 10 proc., podczas gdy na niektórych rynkach europejskich, np. w Wielkiej Brytanii to już ponad 25 proc.

Ile centrów handlowych ma w portfelu URW?

W całej Europie Środkowej mamy 17 centrów handlowych. Z szyldem Westfield działa dziesięć: dwa w czeskiej Pradze, (ostatnio zrobiliśmy tam rebranding centrum handlowego Černý Most), dwa w Wiedniu trzy w Niemczech, trzy w Polsce – Westfield Arkadia, Westfield Mokotów oraz Wroclavia, która będzie dziesiątym centrum Westfield w regionie.

W Polsce mamy jeszcze centrum handlowe na warszawskiej Pradze-Północ i centrum handlowe Ursynów. Jesteśmy też właścicielem Złotych Tarasów w stolicy, ale nie zarządzamy tą galerią.

Które centrum URW w Polsce jest najstarsze, które najmłodsze?

Pierwsza część obecnego Westfield Mokotów (wcześniej Galerii Mokotów) przyjęła klientów w 2000 r. druga – w 2002 r. W podobnym czasie otwierała się Galeria Wileńska. Obecna Westfield Arkadia została otwarta w 2004 r. Najmłodsza jest Wroclavia (działa od października 2017 r.). Najstarsze, jeszcze z lat 90., jest centrum handlowe Ursynów, gdzie działa Auchan i kilka mniejszych sklepów.

Jak sobie radzi to ursynowskie centrum? Stare centra handlowe nierzadko ustępują miejsca nowocześniejszym obiektom.

Centrum Ursynów radzi sobie bardzo dobrze. To centrum, które opiera się głównie na wynikach hipermarketu, jednym z najlepszych w portfolio Auchan. Atutem jest sam adres, zaraz przy obwodnicy Warszawy, można tam bardzo szybko dojechać z wielu dzielnic. Oczywiście, nie jest to centrum handlowe w stylu Westfield Arkadia czy Westfield Mokotów. Przede wszystkim jest dużo mniejsze. Ale ma swoich wiernych klientów, którzy doceniają te gabaryty.

Jakie plany ma Unibail-Rodamco-Westfield?

Koncentrujemy się przede wszystkim na zarządzaniu istniejącymi obiektami, inwestowaniu w ich rozwój oraz generowaniu wzrostu organicznego. Nasze centra handlowe rosną powyżej średniej rynkowej, a naszym celem jest maksymalne wykorzystanie potencjału całego portfela. Równolegle konsekwentnie podnosimy jakość i atrakcyjność oferty najemców. Nasze obiekty charakteryzują się dużą odpornością, są w stanie generować dobre wyniki operacyjne nawet w trudnych warunkach makroekonomicznych. Wprowadziliśmy też dużą dyscyplinę, jeśli chodzi o zasady alokacji kapitału. Mamy dość rygorystyczne kryteria zwrotu z inwestycji, które będą determinować każdą naszą decyzję dotyczącą inwestycji deweloperskich czy kapitałowych. Bardzo często rozbudowujemy powierzchnie handlowe, jak np. w warszawskiej Westfield Arkadia.

Polska ze względu na ogromną siłę gospodarczą rynku to serce naszej strategii w Europie Środkowej. Mamy młodą, rosnącą bazę konsumentów. W takich miastach jak Warszawa czy Wrocław, które przyciągają rynkiem pracy, odnotowujemy przyrost demograficzny, choć generalnie liczba ludności w Europie spada. Prognozowany wzrost PKB na poziomie 3,7 proc. w 2026 r. wyróżnia nas na tle innych państw Europy. To solidne fundamenty inwestycyjne.

W mniejszych miastach prognozy dla centrów handlowych nie są już tak dobre, część będzie musiała zmienić swoje funkcje.

Nie wszystkie obiekty handlowe przetrwają, część trafi pod kilof.

Dużo zależy od obiektu. W niektórych lokalizacjach obserwuje się nadpodaż powierzchni handlowej, co prowadzi do silnej, a momentami bardzo intensywnej konkurencji. W takim otoczeniu rynkowym nie wszystkie centra są w stanie utrzymać swoją pozycję. W którymś momencie dojdzie pewnie do konsolidacji, a wygrywają silniejsi.