Bassem Jouman Agha jest szefem syryjskiej misji dyplomatycznej w Warszawie, czyli przedstawicielem reżimu Baszara al-Asada, oskarżanego o zbrodnie przeciw ludzkości, w tym stosowanie broni chemicznej przeciw własnym obywatelom. Mimo to 14 grudnia Agha złoży wizytę w Sejmie. Weźmie udział w inauguracyjnym posiedzeniu parlamentarnego zespołu na rzecz współpracy polsko-syryjskiej.

W Sejmie działa ponad 80 oficjalnych grup, służących utrzymywaniu kontaktów z innym parlamentami. W związku z wojną domową w Syrii od dwóch kadencji nie powstaje grupa polsko-syryjska. Posłowie Paweł Skutecki, Robert Winnicki i Piotr Liroy-Marzec powołali więc zespół, stojący o poziom niżej w sejmowej hierarchii.

Regulamin zespołu głosi, że celami jest m.in. „odbudowa wzajemnych relacji polsko-syryjskich", „inicjowanie współpracy między Polską a Syrią na różnych płaszczyznach", a także pomoc uchodźcom. Z regulaminu nie wynika, z którą stroną wojny domowej ma odbywać się współpraca. Dotychczasowa działalności Skuteckiego i Winnickiego świadczy jednak o tym, że opowiadają się za al-Asadem.

Przykłady? Na początku listopada Skutecki z innym posłem Kukiz'15 Andrzejem Kobylarzem spotkał się z prezydentem Syrii w Damaszku. „Rz" mówi, że spotkanie nie oznacza poparcia dla dyktatora. – Nie mam prawa mówić Syryjczykom, co jest dla nich lepsze, a co gorsze – podkreśla. I dodaje, że w Syrii spotykał się również z posłami opozycji.

Problem w tym, że po powrocie otwarcie kwestionował m.in. fakt użycia przez al-Asada broni chemicznej. Podobne poglądy głosi Winnicki. – Nie ma przekonujących dowodów na to, że to władze syryjskie zastosowały broń chemiczną. Pojawiały się przecież doniesienia, że niektóre ugrupowania rebelianckie weszły w posiadanie tej broni. Choć oczywiście nie twierdzę, że jest jakaś strona w tym konflikcie, która ma czyste ręce – przekonuje.

Winnicki dodaje, że „istnieje legalny rząd syryjski, którym jest rząd Baszara al-Asada, i jest to jedyna siła w Syrii gwarantująca, że nie będą tam rządzić radykalni islamiści". – Na Bliskim Wschodzie mamy zazwyczaj alternatywę: w miarę świecki rząd autorytarny albo islamistyczna demokracja z masowym prześladowaniem chrześcijan i burzeniem kościołów. Przeciwnikami al-Asada są islamiści – mówi.

W dodatku Winnicki w 2016 r. był współorganizatorem w Sejmie międzynarodowej konferencji, na którą został zaproszony naczelny mufti Syrii Ahmad Badreddin Hassoun. Duchowny zasłynął w 2011 r., gdy ostrzegał, że wśród mieszkańców Europy i USA są kandydaci na „męczenników", gotowi przeprowadzić zamachy samobójcze, jeśli Zachód spróbuje obalić al-Asada.

Dlatego powstanie sejmowego zespołu wiceszef sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych Robert Tyszkiewicz z PO nazywa skandalem. – Można zadać pytanie, czy nie było tu inspiracji ze strony Rosji, która jest największym obrońcą al-Asada. Odpowiedzialność za powstanie takiego zespołu ponosi marszałek Marek Kuchciński, który miał możliwości niewyrażenia na to zgody – komentuje.

Zauważa, że charakter zespołu jest kompletnie sprzeczny z polską i europejską polityką wobec Syrii. A przykładowo w kwietniu Polska oficjalnie poparła naloty europejskich i amerykańskich sił zbrojnych w Syrii w ramach akcji odwetowej za użycie broni chemicznej przez reżim al-Asada.