„Jeżeli Cichanouska chce reklamować antydemokratyczną opozycję w Polsce i występować na mityngu Trzaskowskiego, to niech szuka pomocy w Moskwie, a my popierajmy taką białoruską opozycję, która nie staje po stronie naszych przeciwników" – napisał w piątek na Twitterze wicemarszałek Ryszard Terlecki z PiS. W ten sposób odniósł się do zapowiedzi udziału liderki białoruskiej opozycji Swiatłany Cichanouskiej w wydarzeniu organizowanym przez prezydenta Warszawy.

Wpis za nieakceptowalny uznała opozycja, a wnioski o odwołanie Terleckiego złożyły Koalicja Obywatelska oraz lewica z kołem Polska 2050. Z powodu niejasnej postawy Porozumienia Jarosława Gowina opozycja kalkuluje, że Terleckiego uda się odwołać. Jednak do głosowania może nigdy nie dojść. Powodem są zapisy regulaminu Sejmu.

Bardzo szczegółowo reguluje on rozpatrywanie wniosku o odwołanie marszałka izby, wraz z terminami głosowania: najbliższe posiedzenie Sejmu przypadające po upływie siedmiu dni od daty złożenia wniosku, nie później jednak niż w ciągu 45 dni. W przypadku wicemarszałka zapis w regulaminie jest lakoniczny. Mówi tylko o liczbie podpisów pod wnioskiem i większości potrzebnej do jego przyjęcia. Terminów nie podano tam wcale. – Mamy tu lukę – przyznaje konstytucjonalista prof. Marek Chmaj. Wskazuje, że decyzja o poddaniu wniosku pod głosowanie należy do marszałka Sejmu, który samowładnie decyduje o kolejności procedowania wpływających wniosków. Jego zdaniem możliwe jest więc, że wniosek opozycji o odwołanie wicemarszałka Terleckiego trafi do sejmowej zamrażarki.

Tak było w 2016 r., gdy Nowoczesna złożyła wniosek o odwołanie wicemarszałka Stanisława Tyszki z Kukiz'15. Wniosek wpłynął do Sejmu 6 października 2016 r. i przeleżał w zamrażarce sejmowej trzy lata, aż do zakończenia kadencji parlamentu.

O tym, że tak stanie się także teraz, przekonany jest wicemarszałek z lewicy Włodzimierz Czarzasty. Jednak zaznacza, że dopiero przed wtorkowym posiedzeniem izby spotkają się Prezydium Sejmu i Konwent Seniorów. Ich przebieg pozwoli poznać stanowisko PiS w sprawie terminu głosowań wniosków.

Na pytanie, kiedy wnioski będą rozpatrzone, nie odpowiedziało nam Centrum Informacyjne Sejmu. A Terlecki zapowiedział, że Cichanouskiej nie przeprosi. Zamiast tego napisał do niej list z opisem sytuacji politycznej w Polsce.