Na konferencji prasowej w siedzibie NIK zaprezentowano raport Najwyższej Izby Kontroli w sprawie tzw. kopertowych wyborów prezydenckich, które miały odbyć się w maju 2020 r.

- Organizowanie i przygotowanie wyborów na podstawie decyzji administracyjnej nie powinno mieć miejsca i było pozbawione podstaw prawnych - oświadczył prezes NIK Marian Banaś. Poinformował, że NIK skierowała zawiadomienia do prokuratury o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez zarządy spółek Skarbu Państwa - Poczty Polskiej i Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych.

Dowiedz się więcej:

Raport NIK o wyborach kopertowych. Są wnioski do prokuratury

Terlecki o raporcie: To jest kompromitacja NIK

Zdaniem senatora PiS Jana Marii Jackowskiego, "trudno nie przyznać racji prezesowi Marianowi Banasiowi" w kwestiach formalno-prawnych.

- NIK badała w sposób materialny zgodność wykonanych czynności z ich podstawą prawną i doszła do takich wniosków, jakie zaprezentował na konferencji prasowej prezes Banaś - powiedział Jackowski w rozmowie z portalem Interia.pl.

- Przedstawiciele rządu bronią się w ten sposób, że był to stan niejako wyższej konieczności. Sytuacja jest taka, jak została opisana w raporcie. Czy będą z tego jakieś dalsze konsekwencje? To zależy od czynności, które podejmie NIK w zakresie odpowiedzialności przedstawicieli rządu, a później ewentualnie działań organów wymiaru sprawiedliwości - dodał senator.

Jednocześnie Jackowski uważa, że konferencja NIK nie była jasna. Mimo krytycznej oceny wszystkich organów, zawiadomienie do prokuratury dotyczy dwóch.