Od 26 czerwca zmienić mają się przepisy dotyczące ograniczeń praw obywatelskich i swobody prowadzenia działalności gospodarczej, wprowadzonych rozporządzeniem przez rząd Mateusza Morawieckiego w związku z koronawirusem SARS-CoV-2.
Jedna ze zmian dotyczy hoteli, które od przyszłej soboty będą mogły wynajmować do 75 proc. swych pokoi. Jak informował rząd, limity nie dotyczą osób w pełni zaszczepionych przeciw COVID-19.
Hotelarze zwrócili się do Ministerstwa Rozwoju z pytaniem, na jakiej podstawie prawnej mają weryfikować podawane przez swych potencjalnych gości dane dotyczące szczepień.
- W tej chwili nie ma takich podstaw prawnych - powiedział pytany o tę kwestię w Radiu Zet wicepremier Jarosław Gowin.
- Jeżeli pytanie zostało skierowane do mojego ministerstwa, to z całą pewnością taka będzie nasza odpowiedź - dodał.
Jak w takim razie mają zachowywać się hotelarze?
- W tej sprawie konieczne jest stworzenie podstaw prawnych - powiedział minister rozwoju, pracy i technologii dodając, że "nie jest to rzecz łatwa".
- Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar wskazuje np., że wymaganie tego typu informacji byłoby sprzeczne z konstytucją - zaznaczył.
Wicepremier oświadczył, że ma w tej sprawie odmienne zdanie.
- Prawnicy zastanawiają się w tej chwili, jaką podstawę prawną stworzyć, ale istotnie, w moim przekonaniu dzisiaj takiej wyraźnej podstawy prawnej nie ma - podkreślił.
- Wczoraj rozmawialiśmy na ten temat z premierem Morawieckim, spotkaliśmy się Radą Przedsiębiorczości - mówił.
- Sytuacja jest od strony prawnej bardzo złożona i nie dotyczy to tylko Polski. Tego typu dyskusje toczą się we wszystkich krajach Unii Europejskiej i jak do tej pory ani w Polsce, ani w innych krajach nie ma jednoznacznej opinii konstytucjonalistów - stwierdził Jarosław Gowin.
Dopytywany, jak mają postępować przedsiębiorcy, minister apelował o "jeszcze trochę cierpliwości". - Będzie stanowisko rządu w tej sprawie, będzie pewna wykładnia - zadeklarował.
- W moim przekonaniu rzeczywiście jest tak, że dzisiaj ani pracodawca, ani w tym przypadku przedsiębiorca nie może oczekiwać od swojej firmy, klientów wykazywania się takimi dokumentami - wskazał.
Pytany o termin ogłoszenia wykładni wicepremier odparł, że "to musi być w przyszłym tygodniu" i zapewnił, że "prace trwają intensywne".
- Albo będzie konieczny akt legislacyjny, albo będzie wydana odpowiednia interpretacja, która stanowiłaby podstawę do podejmowania decyzji przez przedsiębiorców - oświadczył Gowin.