Komendant główny policji gen. insp. Marek Boroń skierował do funkcjonariuszy list, w którym odniósł się do krytyki działań policji podczas wydarzeń przed Trybunałem Konstytucyjnym oraz do pojawiających się w przestrzeni publicznej zarzutów dotyczących zaangażowania służb w spór polityczny.

„Każdy, kto obserwował przebieg wydarzeń dotyczących Trybunału Konstytucyjnego w piątek i sobotę, nie powinien mieć wątpliwości, że obecność policjantów była konieczna dla zapewnienia bezpieczeństwa nie tylko osobom znajdującym się wewnątrz Trybunału, ale także tysiącom zgromadzonych przed budynkiem” – napisał komendant.

Czytaj więcej

Kryzys w TK. „Policyjna Solidarność” pyta KGP, czy policja działa zgodnie z prawem

Podkreślił, że nieprzewidywalny przebieg takich zgromadzeń może stwarzać zagrożenia wynikające z nagromadzenia silnych emocji, a także zagrożenia zewnętrzne.

Marek Boroń broni działań policji pod Trybunałem Konstytucyjnym

Komendant główny policji zapewnił podwładnych, że ich działania podczas zabezpieczania wydarzeń przed Trybunałem mieściły się w granicach obowiązującego prawa.

„Chcę Was z całą mocą zapewnić: wszystkie ostatnie działania Policji pod Trybunałem Konstytucyjnym były w pełni zgodne z obowiązującymi przepisami prawa. Naszą rolą nie jest ocena funkcjonowania Trybunału, ale realizacja zadań zawartych w ustawie o Policji” – napisał.

Marek Boroń zaznaczył, że funkcjonariusze mają obowiązek chronić życie i zdrowie ludzi, ich mienie oraz zapewniać porządek publiczny. Zapewnił także, że bierze pełną odpowiedzialność za kierowanie działaniami policji przed Trybunałem.

Czytaj więcej

Ściśle tajna akcja „przejęcie Trybunału”. W policji wiedziały tylko trzy osoby

„Nigdy nie pozwoliłem i nie pozwolę na to, aby ktokolwiek z Was – wykonując swoje obowiązki – został narażony na niezgodną z prawem odpowiedzialność” – zadeklarował.

Dodał, że policjanci mogą liczyć na jego pełne wsparcie, a policja nie powinna być wykorzystywana do realizowania politycznych interesów.

„Policja nigdy nie jest stroną żadnego sporu, jest gwarantem zapewnienia bezpieczeństwa” – stwierdził.

Komendant policji wyjaśnia mobilizację oddziałów prewencji od 2 listopada

W drugiej części listu Marek Boroń odniósł się do pisma swojego zastępcy, nadinsp. Tomasza Michułki, skierowanego 29 października do komendantów wojewódzkich policji.

Dokument dotyczył utrzymania od 2 do 8 listopada w gotowości do natychmiastowego wyjazdu funkcjonariuszy oddziałów prewencji i samodzielnych pododdziałów prewencji policji.

Informacja o mobilizacji wywołała pytania o jej możliwy związek z wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. Jak wcześniej informowano, polecenie obejmowało siły odwodu centralnego komendanta głównego policji.

Czytaj więcej

Co dzieje się w TK? Interwencja policji i „zamach stanu” krok po kroku

„Treść pisma nie ma nic wspólnego z wydarzeniami dotyczącymi Trybunału Konstytucyjnego, czy innymi zgromadzeniami odbywającymi się na terenie kraju” – zapewnił Boroń.

Wyjaśnił, że decyzja o podwyższonej gotowości wynika z zagrożeń dla bezpieczeństwa państwa, szczególnie w jego wschodniej części.

„Nie ma mojej zgody na burzenie w naszym kraju poczucia bezpieczeństwa. Bulwersuje mnie fakt, że taka narracja jest rozpowszechniana także przez niektórych funkcjonariuszy” – napisał.

Czytaj więcej

AP o sytuacji w Polsce: Policja zabezpiecza Trybunał Konstytucyjny

Komendant wskazał, że policja musi reagować na zagrożenia związane z aktami sabotażu, dywersji, próbami destabilizacji Polski na wschodniej granicy oraz atakami wymierzonymi w infrastrukturę krytyczną.

„Apeluję, by wszyscy pamiętali, jak ogromna odpowiedzialność za zapewnienie wewnętrznego bezpieczeństwa spoczywa dzisiaj na polskiej Policji. Rozbijanie jedności formacji i kreowanie wewnętrznych podziałów z pewnością nie pomaga skutecznie dbać o bezpieczeństwo naszej Ojczyzny” – zakończył list Marek Boroń.

Spór o Trybunał Konstytucyjny. Policja zabezpieczała budynek

W piątek 30 października policjanci pojawili się na terenie Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie. Interwencja miała związek między innymi z zawiadomieniem sędzi Anny Korwin-Piotrowskiej dotyczącym możliwych zagrożeń dla życia i zdrowia pracowników oraz sędziów TK.

Tego samego dnia pojawiła się informacja o odsunięciu od wykonywania czynności prezesa Trybunału Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Decyzję tę zakwestionowali Święczkowski i politycy opozycji.

Przed siedzibą Trybunału zgromadzili się demonstranci, a w nocy z piątku na sobotę do budynku przyjechał prezydent Karol Nawrocki, który wcześniej przerwał podróż do Senegalu.